Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP juniorów: AKS Rzeszów z mistrzowskim tytułem

MP juniorów: AKS Rzeszów z mistrzowskim tytułem

fot. archiwum

Siatkarze AKS-u Rzeszów w końcu wywalczyli złote medale w kategorii juniorów. W finałowym pojedynku 3:0 pokonali TS Volley Rybnik. Na najniższym stopniu podium stanął zespół Skry Bełchatów, który bez straty seta pokonał gospodarzy - Chemika Bydgoszcz.

mecz o 7. miejsce

Lepiej rozpoczęli akademicy, jednak gdy na zagrywce pojawił się Bartosz Wierzbowski, to Tempo-25 objęło prowadzenie (11:8). Z każdą kolejną akcją je powiększali, asami serwisowymi popisał się Filip Wodzyński (20:12). Podopieczni Błażeja Kolpy pewnie wygrali 25:13. Siatkarze Tempa-25 dobrze zaczęli drugą partię (4:1), ale po chwili był remis po 6. Tym razem prowadzenie objęli akademicy (12:8) i utrzymali je do końca, a po skutecznym ataku Krzysztofa Gulaka wygrali 25:22. AZS objął dwupunktowe prowadzenie na początku trzeciego seta (6:4). Po chwili mieliśmy remis i walka toczyła się punkt za punkt. Po asie serwisowym Wierzbowskiego Tempo-25 wyszło na prowadzenie 18:16. Dopiero w samej końcówce akademicy wyrównali 24:24. Ale po asie serwisowym Jakuba Wiśniewskiego zwyciężył zespół Tempa-25 27:25. Podopieczni Błażeja Kolpy kontynuowali swoją dobrą grę w kolejnej partii, szybko objęli prowadzenie 6:4 i z każdą kolejną akcją je powiększali. W końcówce akademicy odrobili kilka oczek, ale to było za mało, po skutecznym ataku Jakuba Zabłockiego 25:17 wygrało Tempo-25. MVP spotkania został Jakub Wiśniewski.

UKS Tempo-25 Olsztyn – AZS UWM Olsztyn 3:1
(25:13, 22:25, 27:25, 25:17)



Składy zespołów:
Tempo-25: Wodzyński, Narkun, Wierzbowski, Patelczyc, Gawrewicz, Wiśniewski, Mucha (libero) oraz Lendzian, Augustynowicz, Wierciszewski i Zabłocki
AZS: Kurmin, Polak, Mozol, Mazek, Podbielski, Gulak, Czebatul (libero) oraz Michalczyk i Szostek

mecz o 5. miejsce

Raz jedna, raz druga drużyna wychodziła na maksymalnie dwa punkty prowadzenia. Po skutecznym ataku Filipa Bieguna jastrzębianie mieli przewagę (18:16). Po chwili był remis 20:20. Po bloku na Igorze Dobiszewskim podopieczni Jarosława Kubiaka mieli piłkę setową. Jednak gdańszczanie doprowadzili do remisu po 24. Jastrzębianie wykorzystali trzecią okazję na zakończenie seta. Po asie serwisowym Radosława Gila wygrali 26:24. W drugiej partii cztery oczka przewagi mieli gdańszczanie (11:7) i wówczas o czas poprosił Jarosław Kubiak i jego podopieczni zaczęli odrabiać straty. W końcówce nie przebił się przez blok Bartosz Kwolek, a Jakub Lewandowski zdobył punkty bezpośrednio z zagrywki i Trefl prowadził 20:17. Takiego prowadzenia już nie oddał i wygrał 25:22. W kolejnej partii wynik bardzo szybko się zmieniał. Dopiero gdy na trzy oczka odskoczyli jastrzębianie, o czas poprosił trener Adam Miotk. Siatkarze z Akademii Talentów jeszcze powiększyli przewagę dzięki skutecznym zagrywkom Kwolka (18:12). Jastrzębianie dowieźli przewagę do końca, wygrywając 25:17. W kolejnej odsłonie trwała walka punkt za punkt. Jastrzębianie odskoczyli na dwa oczka (12:10), ale po chwili mieliśmy remis po 14. Po tym, jak Dobiszewski wykorzystał przechodzącą piłkę, Trefl prowadził 21:19. Podopieczni Jarosława Kubiaka już nie odrobili strat, a po skutecznym ataku Mikołaja Skotarka gdańszczanie wygrali 25:22. O losach spotkania zadecydował tie-break, w którym na początku minimalnie lepszy był Trefl. Zmiana stron nastąpiła przy prowadzeniu jastrzębian 8:6. Gdańszczanie doprowadzili do remisu dopiero przy stanie po 11, ale to oni grali skutecznie blokiem i w kontrataku. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Trefla po nieudanym ataku Bieguna 15:11. MVP spotkania wybrano Igora Dobiszewskiego.

AT Jastrzębski Węgiel II – Trefl Gdańsk SA 2:3
(26:24, 22:25, 25:17, 22:25, 11:15)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Kwolek, Gil, Biegun, Niemiec, Wysocki, Szmajduch, Ziomek (libero) oraz Wojtaszkiewicz, Ernastowicz, Stelmach, Śliż i Piotrowski
Trefl: Linda, Behrendt, Tomczak, Skotarek, Dobiszewski, Lewandowski J., Czunkiewicz (libero) oraz Lewandowski M., Wilkowski i Smereka

mecz o 3. miejsce

Lepiej zaczęli gospodarze, głównie dzięki skutecznej grze Michała Gorzenia i Jędrzeja Gossa (7:4). Bełchatowianie szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu po 8. Bydgoszczanie nie mogli grać środkiem i popełniali proste błędy, dlatego zespół Skry zbudował przewagę (15:12). Po asie serwisowym Jana Lesiuka Chemik tracił do rywala tylko jedno oczko. Jednak gospodarze ciągle się mylili, dlatego to bełchatowianie wygrali 25:19 po ataku w siatkę Gossa. Początek drugiego seta to wyrównana walka punkt za punkt. Po bloku na Lesiuku bełchatowianie wyszli na prowadzenie 7:4. Gdy przyjmujący Chemika wszedł na zagrywkę, wyprowadził swój zespół na prowadzenie 11:10. Skra zdołała odrobić straty i ponownie zbudowała przewagę. Po asie serwisowym Piotra Badury było 22:20 dla bełchatowian. Bydgoszczanie zdołali doprowadzić do remisu po 24, jednak wygrali podopieczni Marcina Kubata po skutecznym ataku Łukasza Pietrzaka 26:24. Ponownie lepiej zaczęli gospodarze, jednak Skra szybko doprowadziła do remisu. Po ataku Kacpra Bobrowskiego Chemik prowadził 6:4. Jednak i tym razem bełchatowianie szybko odrobili straty. W spotkaniu było wiele nerwów, czerwoną kartką został ukarany Aleksander Łyczak i podopieczni Marcina Kubata wyszli na prowadzenie 13:12. Po chwili przewagę mieli bydgoszczanie, a kilka akcji później znowu Skra. Dobrze na zagrywce spisywał się Jan Fornal, do tego błędy w ataku popełniali gospodarze i bełchatowianie wygrali 25:19, a całe spotkanie 3:0 i to oni mogli cieszyć się z brązowych medali. MVP spotkania został Jan Fornal.

BKS Chemik Bydgoszcz – EKS Skra Bełchatów 0:3
(19:25, 24:26, 19:25)

Składy zespołów:
Chemik: Płomiński, Goss, Łyczak, Siwicki, Gorzeń, Lesiuk, Stysiał (libero) oraz Szczucki-Kriese, Nowakowski R., Bobrowski i Kluj
Skra: Badura, Pietrzak, Bieńkowski, Fornal T., Fornal J., Adamczyk, Piechocki (libero)

finał

Spotkanie dobrze zaczęło się dla rybniczan, którzy objęli prowadzenie 8:5. Po błędzie w ataku Rafała Szymury ich przewaga zmalała do jednego oczka (11:10). Od tego momentu gra się wyrównała, a po bloku na Janie Siemiątkowskim AKS wyszedł na prowadzenie 16:15. Jednak w końcówce rzeszowianie zaczęli grać dobrze na zagrywce i w ataku, tak jak w poprzednich spotkaniach i zwiększyli przewagę (19:16, 22:17). Ostatecznie podopieczni Jacka podpory wygrali 25:18. Po błędzie w ataku Marcina Harazima AKS objął prowadzenie 6:3 w drugim secie. Rybniczanie grali ambitnie i udało im się doprowadzić do remisu po 13, a po kiwce Błażeja Podleśnego wyszli na prowadzenie 15:14. Chwilę później o czas poprosił trener Podpora, bo jego zawodnicy tracili do rywala dwa oczka. Rzeszowianie doprowadzili do remisu, a nawet wyszli na prowadzenie, którego nie oddali do końca. Seta skutecznym atakiem zakończył Bartłomiej Mordyl (25:17). AKS kontynuował swoją dobrą passę w kolejnej odsłonie spotkania (4:2). Siatkarze Volleya szybko odrobili straty, a nawet wyszli na prowadzenie 6:5. Taki stan nie trwał długo, po skutecznych atakach Aleksandra Śliwki i Daniela Gąsiora (10:7). Z każdą kolejną akcją AKS jeszcze powiększał przewagę, zawodnikom wychodziło wszystko, natomiast rybniczanie nie mieli pomysłu na grę (18:9). Ostatecznie wygrali rzeszowianie 25:14 i całe spotkanie 3:0. MVP spotkania został Bartłomiej Mordyl.

AKS Rzeszów I – TS Volley Rybnik 3:0
(25:18, 25:17, 25:14)

Składy zespołów:
AKS: Depowski, Śliwka, Komenda, Gąsior, Mordyl, Kania, Masłowski (libero) oraz Wiczkowski
Volley: Harazim, Konsek, Niestrój, Podleśny, Szymura, Siemiątkowski, Łagodziński (libero) oraz Wowra (libero) i Brzezina

Nagrody indywidualne:
najlepszy atakujący: Łukasz Pietrzak (Skra Bełchatów)
najlepszy blokujący: Mateusz Siwicki (Chemik Bydgoszcz)
najlepszy przyjmujący: Rafał Szymura (Volley Rybnik)
najlepszy broniący: Mateusz Masłowski (AKS Rzeszów I)
najlepszy rozgrywający: Marcin Komenda (AKS Rzeszów I)
najlepszy zagrywający: Tomasz Fornal (Skra Bełchatów)
MVP: Dominik Depowski (AKS Rzeszów I)

Zobacz również:
Wyniki fazy finałowej mistrzostw Polski juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved