Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Mirosław Zawieracz: Dziewczyny czują już ten sezon w kościach

Mirosław Zawieracz: Dziewczyny czują już ten sezon w kościach

fot. Cezary Makarewicz

- My jesteśmy BKS Stal, więc nasi kibice powinni mieć nerwy ze stali - powiedziała po meczu bielszczanek z Legionovią kapitan gospodyń, Małgorzata Lis. W pojedynku, którego ceną była dalsza walka o piąte miejsce w lidze, wygrały siatkarki z Podbeskidzia.

Podobnie jak przed tygodniem, mimo wielkich chęci zespołowi Siódemki SK bank Legionovii Legionowo nie udało się pokonać BKS-u Bielsko-Biała. Podczas pomeczowej konferencji prasowej kapitan sobotnich gości Kinga Bąk podkreśliła, że żałuje tego, że rywalizacja pomiędzy obiema drużynami się zakończyła, ale będzie trzymać kciuki za powodzenie bielszczanek w dalszej walce o 5. lokatę rozgrywek. – Powiem to samo, co po rywalizacji z policzankami, kiedy to życzyłam im zdobycia złotego medalu. Trzymam kciuki za BKS, żeby zajął piąte miejsce w lidze. Ten mecz był zdecydowanie lepszy niż ten u nas przed tygodniem i obie ekipy znacznie się poprawiły – dodała. Rozgrywająca legionowianek zaznaczyła także, że każde spotkanie jej drużyny wyglądałoby inaczej, gdyby nie obecność fanów Legionovii. – Dziękuję kibicom, którzy wspierali nas przez cały sezon w Legionowie, jak i również na meczach wyjazdowych. Zawsze byli i krzyczeli. My żałujemy, że liga już się dla nas skończyła. Miałyśmy znacznie wyższe cele i czujemy, że mogłyśmy zająć inne, wyższe miejsce – zakończyła kapitan przyjezdnych.

W sobotnim pojedynku bielszczanki grały w kratkę, ale na pewno udowodniły, że w decydujących momentach potrafią przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Mecze z Legionovią potwierdziły, że by osiągać jak najwyższe cele, BKS musi grać całym zespołem, mimo że składa się z wielkich siatkarskich indywidualności – takich jak MVP sobotniego spotkania Karolina Ciaszkiewicz-Lach, niemiecka przyjmująca Heike Beier czy kapitan zawodniczek ze stolicy Podbeskidzia, Małgorzata Lis. Ta ostatnia zaznaczyła, że cieszy się z wyniku rywalizacji, ale wciąż widzi błędy, które jej drużyna musi poprawić przed finalnymi rozstrzygnięciami w sezonie. – Uważam, że dzisiaj było znacznie lepsze widowisko, z większą ilością walki. My jesteśmy BKS Stal, więc kibice powinni mieć nerwy ze stali. Po raz kolejny po łatwo wygranym secie w nasze szeregi wkradło się rozluźnienie, brak koncentracji – dobrze wszystkim znane grzechy i przez to doprowadzałyśmy do nerwówki. Cieszymy się ze zwycięstwa i obiecujemy, że damy z siebie wszystko w walce o piąte miejsce – podkreśliła Lis.

Przez całe sobotnie spotkanie było widać, że Legionovia chce wygrać z BKS-em, ale nie załamie się w razie porażki. Potwierdziło się to po meczu, kiedy zawodniczki z województwa mazowieckiego schodziły z parkietu zmęczone, ale zadowolone ze stylu, w jakim się zaprezentowały. Zgodził się z tym także trener przyjezdnych, Maciej Kosmol.Żałujemy, że mecz, który rozegraliśmy z bielszczankami tydzień temu, nie wyglądał tak, jak ten dzisiaj, ponieważ za nami spotkanie, w którym wreszcie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy. Najbardziej nam szkoda czwartego seta, bo w końcówce popełniliśmy cztery błędy własne, a dodatkowo życie utrudniła nam trudna zagrywka Heike Beier – powiedział szkoleniowiec Siódemki Legionovii. Trener Kosmol zapewnił również, że nie tak wyobrażał sobie tegoroczne rozstrzygnięcia w ORLEN Lidze, ale nie spuszcza głowy i czeka na to, co przyniesie sportowa przyszłość. – Żałuję, że kończymy sezon na ósmym miejscu, natomiast BKS-owi życzę piątego miejsce. My będziemy myśleć o tym, co zrobić, żeby w przyszłym sezonie nasza gra wyglądała inaczej – zapewnił głównodowodzący legionowianek.



Nie ulega wątpliwości, że spore powody do zadowolenia miał po sobotnim meczu trener BKS-u Mirosław Zawieracz. Podkreślił on, że jego zespół musi teraz złapać trochę oddechu, lecz najważniejsza faza sezonu ciągle jest przed nim. – Wygraliśmy dwumecz z Legionovią i powalczymy o piąte miejsce. Czekamy na zwycięzcę pary Muszynianka Muszyna – Budowlani Łódź. Mamy teraz trochę więcej wolnego, więc będziemy mogli trochę odpocząć. Potrzebujemy tego, ponieważ trwający sezon dziewczyny czują już w kościach. Poza tym musimy solidnie przygotować się do dalszej walki o piątą lokatę – stwierdził szkoleniowiec zawodniczek ze stolicy Podbeskidzia.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved