Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Jakub Bednaruk: Na razie to jest tylko 1:0

Jakub Bednaruk: Na razie to jest tylko 1:0

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarzom AZS-u Politechniki Warszawskiej udało się w końcu przełamać niemoc w meczach z Czarnymi. - Na pewno cieszy wynik, ale to już jest historia. To jest tylko pierwszy mecz, na razie to jest tylko 1:0 - studzi emocje Jakub Bednaruk, trener akademików.

Cerrad Czarni Radom dwukrotnie w rundzie zasadniczej pokonali AZS Politechnikę Warszawską, tym większa więc była radość akademików po dzisiejszym meczu, w którym pokonali radomian 3:0, robiąc krok w kierunku zajęcia piątego miejsca. – Bardzo się cieszymy ze zwycięstwa, bo zdajemy sobie sprawę, że ten mecz w naszym wykonaniu nie był bezbłędny, zdarzały nam się przestoje. Musimy się na tym skupić i poprawić to, żeby w Radomiu wygrać, bo tam na pewno będzie dużo ciężej. Cieszymy się również, że w końcu wygraliśmy z Czarnymi w lidze, bo w tym roku to się nam nie udało – powiedział po meczu Maciej Pawliński, kapitan inżynierów.

Zadowolony był również Jakub Bednaruk, chociaż od razu zastrzegł, że to nie koniec rywalizacji. – Na pewno cieszy wynik, ale to już jest historia. Już od jutra pracujemy nad meczami w Radomiu, bo jestem przekonany, że mamy swoje rezerwy, widzę je w swoim zespole i mamy jeszcze duże możliwości. Ale żeby wygrać w Radomiu, musimy zagrać zdecydowanie lepiej niż dzisiaj, bo tam będzie naprawdę ciężko i musimy być też przygotowani na to, że będą bardzo trudne mecze. To jest najważniejsze, żeby te pięć dni teraz przepracować i jechać, nic się nie skończyło, to jest tylko pierwszy mecz, na razie to jest tylko 1:0 – studził emocje trener AZS-u.

Siatkarze z Radomia minionych tygodni nie mogą zaliczyć do udanych, ostatnią wygraną odnieśli w połowie lutego z BBTS-em Bielsko-Biała i od tego czasu nie mogą wrócić do swojej formy z początku sezonu. – Niestety ponieśliśmy kolejną porażkę i ciężko tu powiedzieć coś pozytywnego. Nie ukrywam, że ciężko nam się gra teraz, widać, że w naszej grze straciliśmy pewność i swobodę. Przegraliśmy jeden mecz, ale ja wierzę w to, że w Radomiu w końcu wygramy i zagramy trzecie spotkanie. Nic tutaj dodać pozytywnego za bardzo nie możemy, na pewno musimy uwierzyć w to, że potrafimy grać tak, jak graliśmy w pierwszej rundzie i to zademonstrować – wyraził nadzieję Bartłomiej Neroj, kapitan Czarnych.



Rozgoryczenia postawą swoich podopiecznych nie krył z kolei Robert Prygiel.Co by tutaj nie mówić, jest ciężko. Tydzień, dwa tygodnie wcześniej myślimy o tym meczu, obiecujemy wszystkim wkoło, że będziemy walczyć, wynik jest zawsze sprawą otwartą, a wychodzi na boisko kilku smutnych zawodników, zamiast się cieszyć z tego, że są na boisku i mogą pograć, chodzą wkoło smętni. Nie mogę akceptować takiej postawy – nie krył swojego niezadowolenia trener Czarnych i dodał: – Oczywiście elementy techniczne, w których popełniamy błędy, to jedno, a temat podejścia i radości z gry to jest zupełnie inna rzecz. My ostatnimi czasy zupełnie zatraciliśmy na boisku pewność siebie, jeżeli nie dołożymy tej radości, to nasza gra będzie wyglądać tak jak wygląda. Z utęsknieniem więc czekamy na mecz w Radomiu i mam nadzieję, że nadejdzie przełamanie – zakończył swoją wypowiedź szkoleniowiec.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-06

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved