Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: BKS będzie walczył o miejsce w europejskich pucharach

ORLEN Liga: BKS będzie walczył o miejsce w europejskich pucharach

fot. orlenliga.pl

BKS Aluprof Bielsko-Biała po raz drugi pokonał Siódemkę Legionovię i zagra o 5. miejsce w ORLEN Lidze oraz miejsce w europejskich pucharach. Bialanki po wygranej 3:0 w Legionowie w swojej hali pokonały rywala w czterech setach.

Spotkanie pomiędzy BKS-em Bielsko-Biała a Legionovią Legionowo zespół gospodyń rozpoczął z wysokiego „C” – po atakach i asach serwisowych Heike Beier i Heleny Horki podopieczne Mirosława Zawieracza szybko wypracowały sobie przewagę (4:2). Co więcej, bielszczankom udało się ją utrzymać do pierwszej przerwy technicznej dzięki czujnym zagraniom Małgorzaty Lis oraz dobrej postawie Danijeli Nikić na środku (8:6). Chwilę później przyjezdne rzuciły wszystkie swoje siły, by zmienić coś w swojej grze, lecz mimo skutecznych zagrań Aleksandry Wójcik ze skrzydła wciąż myliła się Berenika Tomisia (10:8). W momencie, gdy błędy zaczęła popełniać dotychczas efektywna Anna Rybaczewski, a defensywa legionowianek wciąż nie mogła sobie poradzić z zagraniami Lis ze środka, trener Maciej Kosmol zmuszony był do interwencji (9:13). Świetna passa bielskiego środka trwała nadal – gdy doszły do tego mocne zagrania Horki ze skrzydła, BKS „odjechał” gościom na pięć punktów (16:11). Widowiskowy blok na Karolinie Szymańskiej pogorszył tylko sytuację zawodniczek z województwa mazowieckiego, a miejscowe zaczęły pozwalać sobie na coraz bardziej fantazyjne zagrania (20:13). Mimo walecznej postawy w obronie Magdaleny Saad to dopiero pojawienie się na boisku Tamary Rakić przyniosło sportową „świeżość” do gry gości (15:22). Na odrabianie strat dla przyjezdnych było już za późno i to zawodniczki z Bielska-Białej po kilku pomyłkach mających miejsce w jednej akcji rywalek cieszyły się z zapisania pierwszego seta na swoim koncie (25:15).

Już na początku kolejnej odsłony spotkania było widać, że Legionovia nie zamierza łatwo poddać meczu – dostrzegalne to było głównie dzięki zaskakującym i skutecznym zagraniom duetu Sołodkowicz/Rakić (4:1). BKS dzięki kolejnym asom Beier jednak szybko odrobił straty, a sprytne ataki Karoliny Ciaszkiewicz-Lach i bloki Nikić dały im ponownie objąć prowadzenie w spotkaniu (8:5). W tym momencie meczu sytuacja na boisku zrobiła się bardzo wyrównana – zarówno Dorota Wilk, jak i Kinga Bąk mądrze prowadziły grę swoich drużyn i raz za razem obydwie ekipy wymieniały się mocnymi ciosami (12:11). Blok Lauren Barfield i Tomsi przyniósł remis, a kolejnym jego owocem była utrata skuteczności przez Lis (12:13). Dopiero moment, w którym bielszczankom udało się zatrzymać rywalki w ataku, pozwolił im na niewielkie punktowe odskoczenie od gości (16:14). Gospodynie nie uniknęły jednak prostych błędów – chwilami gubiły się w defensywie, a zagraniom brakowało precyzji, co zmusiło trenera Zawieracza do interwencji (16:17). Nie na wiele się to jednak zdało w świetle mnożącej się niedokładności po stronie bielszczanek i coraz lepszej grze bloku duetu Rakić/Jóźwicka (17:20). Legionovia rosła w siłę, a jej dobra gra na siatce coraz bardziej deprymowała BKS (23:19). Pojawienie się na boisku Aleksandry Trojan pozwoliło wprawdzie odrobić gospodyniom kilka punktów, ale rozpędzonych przyjezdnych nie było łatwo zatrzymać i to właśnie one cieszyły się z wygranej w drugiej partii (25:21).

Bielszczanki wróciły na boisko wyraźnie rozjuszone niepowodzeniem w poprzedniej odsłonie meczu (3:0), lecz mimo tego przyjezdne szybko udowodniły, że ciągle liczą się w walce o piąte miejsce ORLEN Ligi (4:4). W tym momencie pojedynku wyraźną liderką swojego zespołu była Ciaszkiewicz-Lach, która raz za razem zrównywała z ziemią legionowską defensywę (8:4). Po pierwszej przerwie technicznej wydawało się, że na boisko gości wyszedł zupełnie inny zespół – po atakach Barfield i Rybaczewski podopieczne trenera Kosmola błyskawicznie odrobiły straty (8:8). Wyrównana gra trwała nadal, a bielszczanki ponownie większość punktów traciły przez własną niedokładność (12:12). Z tego dość newralgicznego przestoju gospodyniom udało się wyjść po pomyłkach Legionovii i udanych akcjach Beier, a to dodatkowo wzmogło doping nielicznie zgromadzonej w hali pod Dębowcem publiczności (16:12). To, co zawodniczkom z Legionowa udawało się wypracować ciężką pracą, szybko niwelowały pomyłkami w polu serwisowym i na siatce (22:16). Okazało się to brzemienne w skutkach, bowiem rozpędzony BKS nie zamierzał dać sobie wyrwać zwycięstwa w tej partii i po atakach Beier, Nikić i Wilk siatkarki ze stolicy Podbeskidzia były już o krok od pozbawienia rywalek szans zdobycia piątego miejsca w rozgrywkach (25:17).



Czwarty set otworzony został bardzo wyrównaną grą ze strony obu drużyn, którą wstrzymał dopiero taktyczny serwis Marty Łukaszewskiej (5:3). Wszelkie próby przejęcia kontroli nad spotkaniem przez BKS były zatrzymywane przez kiwającą z drugiej piłki Bąk (6:8). Na nic zdały się kolejne ataki Beier czy Horki w momencie, gdy na skrzydle sprytnymi atakami po bloku zamęczała rywali atakująca Legionovii (9:13). Co więcej, przewaga gości jeszcze bardziej wzrosła po zagraniach Jóźwickiej z prawego skrzydła (16:11). Najjaśniejszym punktem gospodyń była w tej chwili Ciaszkiewicz-Lach, która atakując i serwując jak tylko mogła najlepiej, dawała rywalkom srogą lekcję siatkówki, czym zmusiła trenera Kosmola do interwencji (14:16). Nie ulegało wątpliwości, że zespół z Bielska-Białej wrócił na właściwe tory, choć kilka dość kontrowersyjnych decyzji sędziów ponownie nieco wybiło gospodynie z rytmu (15:19). Legionowianki, głównie dzięki świetnej grze w defensywie, systematycznie zdobywały punkty przybliżające je do zwycięstwa w tym secie, a lekiem na zaistniałą sytuację miało być pojawienie się na boisku Marty Szymańskiej (22:18). W końcówce niemiecka przyjmująca miejscowych ponownie zaprezentowała swój punktowy serwis, co znacząco przyczyniło się do remisu w tej partii (22:22). Po widowiskowym ataku pierwszą piłkę meczową w tym spotkaniu dała swojemu zespołowi Ciaszkiewicz-Lach, a ostateczną wygraną w meczu bielszczanki potwierdziły blokiem na rywalkach (25:23).

BKS Aluprof Bielsko-Biała – Siódemka Legionovia Legionowo 3:1
(25:15, 21:25, 25:17, 25:23)

stan rywalizacji play-off: 2:0 dla BKS-u
awans: BKS Aluprof Bielsko-Biała

Składy zespołów:
BKS: Nikić (9), Horka (12), Lis (12), Ciaszkiewicz-Lach (15), Beier (15), Wilk (5), Wojtowicz (libero) oraz Pelc, Szymańska M. i Trojan (6)
Legionovia: Szymańska K., Wójcik (6), Sołodkowicz (5), Tomsia (10), Bąk (3), Jóźwicka (13), Saad (libero) oraz Raonić, Rakić (11), Rybaczewski (4), Barfield (4) i Łukaszewska (8)

Zobacz również:
Wyniki play-off ORLEN Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved