Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > E. Dziękiewicz: Zabrakło nam koncentracji w ważnych momentach

E. Dziękiewicz: Zabrakło nam koncentracji w ważnych momentach

fot. Mirosław Stroński

- Szczególnie w końcówkach dzisiaj brakowało nam konsekwencji i przydarzały się błędy, które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Szczerze trzeba powiedzieć o umiejętnościach naszych przeciwniczek - powiedziała po spotkaniu Eleonora Dzikiewicz.


Byłyście dzisiaj bliskie zwycięstwa…

Eleonora Dziękiewicz: Bardzo nam zależało, by przed własną publicznością dobrze wypaść. Pomimo dwóch porażek, jakie zanotowałyśmy w Policach, chciałyśmy nawiązać walkę i taką walkę nawiązałyśmy z wyżej notowanym zespołem. Dzisiejsze spotkanie było takim klasycznym meczem walki, pozostaje żal, że nie udało się go przechylić na własną korzyść, choć można powiedzieć, że otarłyśmy się o zwycięstwo. Pozostaje jednak nadzieja, że kibice byli zadowoleni z naszej postawy. Zabrakło nam koncentracji w ważnych momentach.

Po raz kolejny powtarza się, że ciężko wypracowaną przewagę punktową trwonicie po prostych błędach.



– Taka jest już siatkówka, jest grą błędów. Zwycięża ten, kto w całym meczu popełnia ich mniej. Muszę niestety zgodzić się z tym, co mówisz. Szczególnie w końcówkach dzisiaj brakowało nam konsekwencji i przydarzały się błędy, które tak w ogóle nie powinny mieć miejsca. Szczerze trzeba powiedzieć o umiejętnościach naszych przeciwniczek, Chemik Police nie jest zespołem, który gra „na trzepaku”. Obecnie jest to najlepszy zespół naszej ligi, który w stu procentach potrafił wykorzystać nasze słabości.

Biorąc pod uwagę wszystkie trzy spotkania rundy play-off, trzeba wskazać na bardzo równą i konsekwentną grę Chemika…

Tak jak powiedziałam, jest to obecnie najlepszy zespół naszej ligi, który również w tym trzecim meczu nie ustrzegł się błędów. W pierwszej partii potrafiłyśmy się zmobilizować i przy czterech setbolach Chemika wygrać na przewagi. Jak powiedziałeś, to jednak podopieczne trenera Cuccariniego w przekroju wszystkich trzech spotkań stać było na bardziej równą grę. Nie ma się co oszukiwać, to przeciwnik swoją dobrą grą zmuszał nas do popełniania błędów.

Wyciągnięcie pierwszej partii z faworyzowanymi siatkarkami z Polic dawało kibicom nadzieję na zwycięstwo i na kolejne czwarte spotkanie…

– Chciałyśmy naprawdę zrobić dzisiaj wszystko, by nie zakończyć tej półfinałowej rozgrywki w trzech spotkaniach. Niestety mimo dobrych chęci i pełnej mobilizacji nie udało się dzisiaj odnieść zwycięstwa, by zostać w dalszej grze o finał. Mam nadzieję, co już powiedziałam wcześniej, że pomimo porażki zadowoliłyśmy choć trochę naszych sympatyków naszą dzisiejszą walecznością, bo sam możesz powiedzieć, że w dzisiejszym spotkaniu tej walki nie zabrakło.

To fakt, był to mecz walki, było w nim prawie wszystko, co powinniśmy widywać na siatkarskich parkietach.

– Szkoda tylko, że tak się skończył, szkoda, że nie zagramy przed własną widownią kolejnego, czwartego spotkania. Przecież my gramy dla swoich wiernych kibiców. W tym miejscu chciałabym serdecznie im wszystkim podziękować za zawsze wspaniały doping. Bardzo żali mi Kasi (Katarzyny Zaroślińskiej – przyp. red.), pechowo w końcówce meczu przytrafiła jej się groźnie wyglądająca kontuzja. Mam jednak nadzieję, że Kasia szybko wróci do zdrowia.

Życzmy więc Katarzynie Zaroślińskiej jak najszybszego powrotu do zdrowia.

– Tak, wszystkie będziemy mocno ściskać kciuki, by Kasia jak najszybciej wyzdrowiała i wróciła do składu. Nie wyobrażam sobie spotkań o brązowy medal bez jej udziału.

Skoro mówisz o walce o brązowy krążek. Z kim wolałabyś zmierzyć się o ten najniższy stopień pudła?

– Jeżeli miałabym wybierać osobiście, to wolałabym Atom Trefl Sopot, by choć na chwilę wrócić w swojej rodzinne strony, ale traktujmy to życzenie jako typowo moje, typowo osobiste życzenie.

Statystki mówią, że łatwiej gra wam się z wrocławskim Impelem, choć spotkanie z sopociankami byłoby możliwością rewanżu za zeszłoroczną porażkę w walce o złoty medal…

– Powiedziałam, że byłoby to takie moje osobiste życzenie, by zagrać z Atomem Treflem i przy okazji zobaczyć się z rodziną. Nie myślę w tym przypadku pod kątem przeciwnika, łatwości czy trudności. Z każdym trzeba będzie grać na wysokich obrotach, by odnieść zwycięstwo. Wszystko przed nami.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved