Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP juniorów: Ostatnie mecze grupowe

MP juniorów: Ostatnie mecze grupowe

fot. archiwum

W półfinale mistrzostw Polski juniorów zobaczymy gospodarzy - Chemik Bydgoszcz. Dołączyli do nich siatkarze Skry Bełchatów i TS-u Volleya Rybnik, którzy bez większych problemów pokonali AZS UWM Olsztyn oraz AKS Rzeszów I.

Akademicy nie mieli już szans na awans do półfinału, natomiast rybniczanie jak najbardziej i to oni od początku narzucili swój styl gry. Szybko objęli prowadzenie 4:1 i z każdą kolejną akcją je powiększali (11:2). Dopiero gdy skutecznie zaatakował Michał Mazek, została przerwana dobra seria Volleya. Jednak to było za mało, dodatkowo olsztynianie popełniali dużo błędów własnych i nie mogli znaleźć recepty na rywala, to była klęska, przegrali aż 9:25. Podobny przebieg miała druga partia, rybniczanie szybko objęli prowadzenie (5:1), a akademicy nie mogli znaleźć swojego rytmu gry, gubili się, co skrzętnie wykorzystali rywale. Set zakończył się blokiem na Marcinie Perzanowskim (25:9). Olsztynianie chyba jak najszybciej chcieli wracać do hotelu, bo nic się nie zmieniło w trzeciej odsłonie spotkania. Po asie serwisowym Radosława Niestroja było już 7:1 dla rybniczan. O czas poprosił Rafał Wiśniewski, jednak niewiele to dało, jego podopieczni ciągle nie mogli się odnaleźć. Dobra zagrywka Błażeja Podleśnego jeszcze zwiększyła przewagę Volleya (18:7). Rybniczanie ostatecznie wygrali 25:11, po skutecznym ataku Bartosza Skolimowskiego i mogą się już przygotowywać do jutrzejszego półfinału. MVP spotkania został Radosław Niestrój.

TS Volley Rybnik – AZS UWM Olsztyn 3:0
(25:9, 25:9, 25:11)

Składy zespołów:
Volley: Podleśny, Niestrój, Konsek, Siemiątkowski, Szymura, Harazim, Łagodziński (libero) oraz Wowra (libero), Skolimowski, Brzezina i Czajkowski
AZS: Kurmin, Mozol, Podbielski, Mazek, Perzanowski, Polak, Olbryś (libero) oraz Czebatul (libero), Szostek i Michalczyk



Jastrzębianie musieli wygrać w trzech setach, by awansować do półfinału i to oni objęli prowadzenie 3:1. Jednak po chwili mieliśmy remis i gra toczyła się punkt za punkt. Na minimalne prowadzenie wychodziła raz jedna, raz druga ekipa. Po skutecznym ataku Daniela Gąsiora rzeszowianie mieli dwa oczka przewagi (19:17). Gra punkt za punkt była na rękę AKS-owi, miał piłkę setową przy stanie 24:22. Jastrzębianie odrobili straty, a nawet objęli prowadzenie 25:24. Ale także im nie udało się zakończyć tej partii. Nerwowa końcówka rozstrzygnęła się dopiero po skutecznym ataku Aleksandra Śliwki (32:30). Z siatkarzy Akademii Talentów uleciało powietrze, dlatego w drugiej partii byli tylko tłem dla rzeszowian. W zespole AKS-u świetnie spisywał się Gąsior oraz Śliwka. Zawodnicy z Podkarpacia mocno zagrywali, grali dobrze w obronie i wyprowadzali skuteczne kontrataki, pewnie wygrali 25:12. Początek trzeciej partii był wyrównany. Dopiero gdy w polu serwisowym pojawił się Dominik Depowski, rzeszowianie objęli prowadzenie 9:5. Jastrzębianie starali się zmniejszyć straty (13:16), jednak to AKS dyktował warunki. W końcówce siatkarze ze Śląska tracili tylko jedno oczko do rywali (20:21). W tym momencie rzeszowianie wrócili do swojej dobrej gry i końcówka należała do nich (25:21). MVP spotkania został Daniel Gąsior.

AT Jastrzębski Węgiel II – AKS Rzeszów I 0:3
(30:32, 12:25, 21:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Kwolek, Gil, Biegun, Szmajduch, Wysocki, Niemiec, Ziomek (libero) oraz Wojtaszkiewicz, Ernastowicz, Jakubek, Piotrowski i Stelmach
AKS: Depowski, Komenda, Gąsior, Śliwka, Kania, Mordyl, Masłowski (libero) oraz Wiczkowski, Dudziński, Jóźwik i Matuła

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. A finału mistrzostw Polski juniorów

Mecz między Skrą Bełchatów a Chemikiem Bydgoszcz dobrze rozpoczęli gospodarze, po asach serwisowych Jędrzeja Gossa prowadzili 6:3. Chwilę później był już remis po 6. Bełchatowianie zaczęli grać skutecznie blokiem i zbudowali trzypunktową przewagę (14:11). Bydgoszczanie zmniejszyli straty (13:14), ale w tym momencie stanęli. Świetnie serwował Łukasz Pietrzak (17:13). Siatkarze Skry już do końca utrzymali przewagę, a set zakończył się punktową zagrywką Łukasza Adamczyka (25:21). Druga partia lepiej zaczęła się dla Chemika, dobre zagrywki Kacpra Bobrowskiego oraz Aleksandra Łyczaka pozwoliły zbudować przewagę (5:2). Bełchatowianie nie zamierzali odpuszczać i doprowadzili do wyrównania (9:9). Skra wyszła na prowadzenie 15:13 i od razu o czas poprosił trener Tomasz Zaczek. Po powrocie na parkiet bydgoszczanie zaczęli odrabiać straty, doprowadzili do remisu po 16. Gra się wyrównała. W końcówce gospodarze odskoczyli na dwa oczka i dzięki temu wygrali. Partię skutecznym atakiem ze środka zakończył Łyczak (25:22). W trzecim secie trener Zaczek wystawił do gry zawodników rezerwowych, dając odpocząć tym z podstawowego składu, bowiem bydgoszczanie już byli pewni pierwszego miejsca w grupie. Bełchatowianie szybko objęli prowadzenie, a przy zagrywkach Tomasza Fornala i Piotra Badury jeszcze ją powiększyli (10:6, 12:7). Siatkarze Chemika zaczęli popełniać błędy, natomiast bełchatowianie niemal się nie mylili i pewnie wygrali 25:13. Czwarta odsłona spotkania była podobna do poprzedniej, Skra szybko wyszła na prowadzenie, głównie dzięki mocnej zagrywce (5:2, 9:3). Bydgoszczan było stać tylko na pojedyncze udane akcje, natomiast bełchatowianie grali swoje (18:10). W końcówce gospodarze odrobili część strat, jednak zwycięstwo siatkarzy Skry było niezagrożone, wygrali 25:19 i awansowali do jutrzejszych półfinałów. MVP spotkania wybrano Łukasza Pietrzaka.

Skra Bełchatów – Chemik Bydgoszcz 3:1
(25:21, 22:25, 25:13, 25:19)

Składy zespołów:
Skra: Badura, Pietrzak, Fornal J., Fornal T., Bieńkowski, Adamczyk, Piechocki (libero) oraz Puławski
Chemik: Płomiński, Goss, Łyczak, Siwicki, Gorzeń, Bobrowski, Stysiał (libero) oraz Droszyński, Szczucki-Kriese, Nowakowski R., Kluj i Tobolewski (libero)

W meczu olsztynian z gdańszczanami, ci drudzy rozpoczęli z wysokiego pułapu (4:0). Od razu o czas poprosił trener Błażej Kolpy. Przerwa podziałała mobilizująco na olsztynian, ponieważ odrobili straty (7:7). Jednak Trefl ponownie wyszedł na prowadzenie (11:8) i tym razem jeszcze je powiększył (19:13). Siatkarze Tempa-25 już nie zdołali zniwelować strat do rywali i ulegli 17:25. Początek drugiego seta to wyrównana walka. Olsztynianie odskoczyli na trzy oczka (7:4), ale po chwili mieliśmy już remis. Przy stanie 10:9 dla Tempa-25 urazu doznał libero Trefla – Mateusz Czunkiewicz, który po chwili już chciał grać i pojawił się na parkiecie, chociaż trochę utykał. Olsztynianie objęli czteropunktowe prowadzenie (20:16), jednak siatkarze z Trójmiasta zdołali doprowadzić do remisu po 23. Zaczęła się emocjonująca końcówka, którą na przewagi wygrali gdańszczanie (28:26). Zawodnicy z Warmii i Mazur nie załamali się, tylko objęli prowadzenie w trzecim secie 5:2. Trefl dopiero zdołał doprowadzić do remisu po 13. Chwilowo trwała wyrównana walka, po czym na dwa oczka odskoczyli podopieczni trenera Kolpy. Ale i tym razem gdańszczanie odrobili straty. Trwała walka punkt za punkt i ponownie na przewagi wygrał Trefl 27:25.

Tempo-25 Olsztyn – Trefl Gdańsk 0:3
(17:25, 26:28, 25:27)

Składy zespołów:
Tempo: Wierciszewski, Szwaradzki, Augustynowicz, Patelczyc, Gawrewicz, Tomczak, Zabłocki (libero) oraz Wierzbowski, Czarnecki i Wiśniewski
Trefl: Wilkowski, Tomczak, Skotarek, Linda, Behrendt, Dobiszewski, Czunkiewicz (libero) oraz Lewandowski J.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela gr. B finału mistrzostw Polski juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved