Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Drugi dzień MP juniorów rozpoczął się od zwycięstwa jastrzębian

Drugi dzień MP juniorów rozpoczął się od zwycięstwa jastrzębian

fot. archiwum

Po przerwie na odpoczynek na bydgoski parkiet wyszli siatkarze AZS-u UWM Olsztyn i Jastrzębskiego Węgla II, którzy wczorajsze spotkania przegrali. Podopieczni Jarosława Kubiaka wygrali w trzech setach i pozostają w walce o awans do półfinału.

Lepiej spotkanie rozpoczęli gospodarze, którzy wyszli na prowadzenie 3:0. Po chwili mieliśmy remis. Po skutecznej kiwce Marka Kurmina 8:7 prowadzili akademicy. Podopieczni Jarosława Kubiaka grali dobrze w bloku i dzięki temu to oni zbudowali czteropunktową przewagę 17:13. Olsztynianie nie mogli się odnaleźć na parkiecie, dlatego prowadzenie jastrzębian jeszcze wzrosło (21:15). W tym momencie siatkarze AZS-u złapali wiatr w żagle, jednak było już za późno, zawodnicy z Akademii Talentów wygrali 25:21. Jastrzębianie ponownie dobrze zaczęli, szybko objęli prowadzenie 5:1, grali dobrze na zagrywce, w obronie i kontrataku (8:2). O czas poprosił trener Rafał Wiśniewski, jednak niewiele dał, bo siatkarze ze Śląska kontynuowali swoją znakomitą grę. Olsztynian było jedynie stać na pojedyncze udane akcje. Dlatego pewnie wygrali jastrzębianie 25:16. Akademicy nie poddali się i wyszli na prowadzenie na początku trzeciej odsłony (6:2). Gdy na zagrywce pojawił się Michał Szmajduch, jastrzębianie odrobili wszystkie straty, a nawet wyszli na prowadzenie 7:6. Od tego momentu gra podopiecznych Jarosława Kubiaka powróciła na właściwe tory, olsztynianie nie mogli poradzić sobie ze skutecznymi atakami jastrzębian. Mecz zakończył Kacper Stelmach, który obił blok rywali 25:16. MVP spotkania został Radosław Gil. Po wczorajszej porażce spotkaliśmy się całą drużyną, przeanalizowaliśmy mecz i wyciągnęliśmy wnioski. Dziś byliśmy całkiem innym zespołem. Od samego początku byliśmy w stu procentach skoncentrowani, graliśmy skutecznie w bloku i na zagrywce. Dzięki konsekwentnej grze mogliśmy kontrolować spotkanie od początku do końca. Mam nadzieję, że podobnie będzie jutro, gdzie czeka nas mecz o wszystko, ale jak wyjdzie, okaże się dopiero na boisku – przyznał przyjmujący Jastrzębskiego Węgla, Filip Biegun.

AZS UWM Olsztyn – AT Jastrzębski Węgiel II 0:3
(21:25, 16:25, 16:25)

Składy zespołów:
AZS: Mazek, Kochanowski, Gulak, Perzanowski, Polak, Kurmin, Olbryś (libero) oraz Mozol, Szostak, Michalczyk i Podbielski
Jastrzębski: Kwolek, Gil, Wysocki, Szmajduch, Biegun, Niemiec, Ziomek (libero) oraz Śliż, Ernastowicz, Piotrowski, Stelmach i Wojtaszkiewicz



Początek spotkania był wyrównany do momentu, kiedy rzeszowianie nie mogli skończyć ataku, na prowadzenie 10:5 wyszli rybniczanie. W tym fragmencie siatkarze Volleya grali skutecznie (16:10). Na siatce dobrze zaczął się spisywać Bartłomiej Mordyl i zawodnicy z Podkarpacia odrobili część strat (13:16). Punktowe zagrywki Dawida Wiczkowskiego i Aleksandra Śliwki sprawiły, że rzeszowianie tracili tylko oczko do rywali (20:21). Jednak w końcówce rybniczanie grali skutecznie, a seta zakończył Jan Siemiątkowski (25:22). Początek drugiego seta był podobny do pierwszego. Ale tym razem to rybniczanie zaczęli popełniać błędy, co skrzętnie wykorzystali siatkarze AKS-u (11:9, 16:10). Z każdą kolejną akcją podopieczni Jacka Podpory jeszcze zwiększali swoją przewagę i wygrali pewnie 25:13. Rzeszowianie kontynuowali swoją dobrą passę w kolejnej partii (7:3). Szybko zareagował trener Lech Kowalski, jednak na niewiele to się zdało, bo siatkarze AKS-u grali pewnie i konsekwentnie, mocno zagrywali, grali dobrze w obronie i kontrataku, dzięki czemu wysoko zwyciężyli (25:14). Rybniczanie nie poddali się, wyszli na prowadzenie 4:2. Jednak taki stan nie trwał zbyt długo, ponieważ po chwili to AKS prowadził 5:4. Od tego momentu trwała wyrównana walka punkt za punkt. Dopiero w końcówce rzeszowianie odskoczyli na dwa oczka (21:19) i tego seta już nie oddali rywalom, wygrywając 25:21. MVP spotkania wybrano Bartłomieja Mordyla.

AKS Rzeszów I – TS Volley Rybnik 3:1
(22:25, 25:13, 25:14, 25:21)

Składy zespołów:
AKS: Komenda, Śliwka, Kania, Gąsior, Mordyl, Depowski, Masłowski (libero) oraz Wiczkowski
Volley: Podleśny, Niestrój, Konsek, Siemiątkowski, Szymura, Harazim, Wowra (libero) oraz Czajowski i Brzezina

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A finału mistrzostw Polski juniorów

Spotkanie rozpoczęło się od wyrównanej walki. Dopiero gdy gospodarzom zaczął funkcjonować blok, odskoczyli na dwa oczka (11:9). Na siatce czujnie grał Mateusz Siwicki i bydgoszczanie jeszcze powiększyli swoją przewagę (14:10). Właśnie blok był kluczem do zwycięstwa Chemika w tym secie, najpierw w tym elemencie punktował Błażej Płomiński, a po chwili Siwicki, asa serwisowego posłał jeszcze Michał Gorzeń i gospodarze nie mogli już przegrać tej partii (18:12). Set zakończył się punktową zagrywką Jędrzeja Gossa 25:18. Bydgoszczanie objęli prowadzenie także w drugiej odsłonie spotkania (8:6). Jednak nie mogli zbyt długo się z tego cieszyć, bo po asie serwisowym Michała Augustynowicza olsztynianie wyszli na prowadzenie 14:12. Miejscowi szybko odrobili straty dzięki skutecznym blokom. Przy zagrywkach Gossa gospodarze objęli trzypunktowe prowadzenie (21:18). Olsztynianie próbowali odrobić straty, ale nie zdołali. Kacper Bobrowski zdobył punkt bezpośrednio z zagrywki i zakończył seta (25:20). Bydgoszczanie kontynuowali swoją dobrą grę również w trzeciej partii (4:1). Jednak siatkarze Tempa-25 szybko odrobili straty, doprowadzając do remisu po 7. Olsztynianie wyszli na prowadzenie 11:9 i o czas poprosił Tomasz Zaczek, który uspokoił grę swoich podopiecznych. Po ataku Gorzenia na tablicy wyników ponownie mieliśmy remis (12:12). Od tego momentu walka toczyła się punkt za punkt. Olsztynianie dotknęli siatki i Chemik miał piłkę meczową, którą z lewego skrzydła wykorzystał Gorzeń (25:23). MVP spotkania został Mateusz Siwicki.

BKS Chemik Bydgoszcz – UKS Tempo-25 Olsztyn 3:0
(25:18, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
Chemik: Płomiński, Goss, Lesiuk, Gorzeń, Łyczak, Siwicki, Stysiał (libero) oraz Bobrowski, Szczucki-Kriese i Droszyński
Tempo: Wierciszewski, Patelczyc, Tomczak, Gawrewicz, Szwaradzki, Augustynowicz, Zabłocki (libero) oraz Wierzbowski, Wiśniewski i Czarnecki

Zespół Skry dobrze wszedł w spotkanie, szybko objął prowadzenie (3:1, 5:1). O czas poprosił trener Adam Miotk, jednak niewiele pomógł, ponieważ gdańszczanie mieli ogromne problemy z wyprowadzeniem skutecznego ataku. Natomiast bełchatowianie grali swoje i wykorzystywali błędy rywali, przechodzącą piłkę zamienił na punkt Tomasz Fornal (16:8). Nic się już nie zmieniło, Skra spokojnie wygrała 25:18. Siatkarze z Trójmiasta nie podłamali się, zaczęli drugiego seta z wysokiego C (4:0). Po asie serwisowym Tomasza Fornala bełchatowianie tracili dwa oczka do rywala (4:6). Gra toczyła się punkt za punkt. Dopiero po skutecznym ataku Łukasza Pietrzaka mieliśmy remis po 17, a po skutecznym ataku Jana Fornala Skra prowadziła 18:17. Bełchatowianie jeszcze zwiększyli przewagę (21:18), jednak gdańszczanie zdołali doprowadzić do remisu po 22. Ostatecznie wygrali bełchatowianie 25:22, dzięki dobrej zagrywce Tomasza Fornala. Trefl i tym razem objął prowadzenie na początku seta, po bloku na Pietrzaku było już 12:9 i z każdą kolejną akcją przewaga gdańszczan rosła (18:10). Bełchatowianie nie grali już tak skutecznie w ataku i zaczęli popełniać błędy własne. Seta skutecznym atakiem z szóstej strefy zakończył Piotr Wilkowski (25:16). Gdańszczanie kontynuowali swoją dobrą grę, po asie serwisowym Jakuba Lewandowskiego wyszli na prowadzenie 5:3. Po chwili mieliśmy remis, jednak ponownie przewagę uzyskali siatkarze z Pomorza, którzy chcieli doprowadzić do tie-breaka (14:9). Bełchatowianie łatwo się nie poddali, dobra zagrywka Tomasza Fornala pozwoliła Skrze doprowadzić do remisu po 18. W końcówce bełchatowianie wyszli na prowadzanie, którego już do końca nie oddali i wygrali 25:19. MVP został wybrany Tomasz Fornal.

Trefl Gdańsk SA – EKS Skra Bełchatów 1:3
(18:25, 22:25, 25:16, 19:25)

Składy zespołów:
Trefl:
Tomczak, Skotarek, Lewandowski J., Linda, Dobiszewski, Behrendt, Czunkiewicz (libero) oraz Wilkowski,Weber, Smereka i Lewandowski M.
Skra:
Bieńkowski, Fornal J., Badura, Pietrzak, Fornal T., Adamczyk, Piechocki (libero) oraz Puławski

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B finału mistrzostw Polski juniorów

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved