Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Pierwszy dzień finałów MP juniorek rozpoczął się od tie-breaka

Pierwszy dzień finałów MP juniorek rozpoczął się od tie-breaka

fot. moswola.pl

W Kętrzynie rozpoczął się turniej finałowy mistrzostw Polski juniorek z udziałem ośmiu najlepszych drużyn w kraju. Już w pierwszym meczu nie brakowało emocji, MOS Wola Warszawa pokonał w tie-breaku 18:16 Silesię Volley Mysłowice.

Rozgrywany w Kętrzynie turniej finałowy mistrzostw Polski juniorek rozpoczął się od rywalizacji w grupie A pomiędzy UMKS-em MOS Wola Warszawa a Silesią Volley Mysłowice. W pierwszym secie po dość wyrównanej walce do stanu 10:8 dla siatkarek ze stolicy podopieczne trenera Rafała Kalinowskiego pogubiły się całkowicie w przyjęciu. Warszawianki wykorzystywały niemal wszystkie kontrataki, systematycznie powiększając swoją przewagę i pewnie wygrywając do 17. W drugiej partii MOS Wola rozpoczął od prowadzenia 8:4, potem jednak zespół ze Śląska dość szybko wyrównał. W dalszej części seta silesianki zrezygnowały z mocnych ataków na rzecz kombinacyjnej gry, szukały wolnego boiska po stronie rywalek i ta taktyka zaczęła przynosić efekty. Silesia Volley prowadziła już 20:15, jednak MOS, mając w swoim składzie Malwinę Smarzek, zaczął odrabiać straty (20:22). W końcówce zespół ze Śląska nie oddał jednak zwycięstwa i po wygranej do 21 wyrównał stan spotkania. W trzecim secie warszawianki znów zdołały sobie wypracować kilkupunktową przewagę, ale Silesia dzięki dobrej zagrywce i ustawieniu bloku na Malwinę Smarzek zniwelowała straty, doprowadzając do remisu 16:16. W końcówce Silesia przegrywała 20:22, ale zdobyła trzy kolejne punkty z rzędu. W końcówce pomyliła się Smarzek i podopieczne trenera Kalinowskiego, wygrywając 25:23, objęły prowadzenie w meczu. W czwartym secie po wyrównanym początku inicjatywę przejęła dzięki dobrym zagrywkom Mai Szczepańskiej Silesia Volley (14:11). Warszawianki nie poddawały się jednak, zdobywając serię punktów, odzyskały prowadzenie i wróciły do gry. W końcówce zespół ze stolicy zachował więcej sił i „zimnej krwi” doprowadzając do tie-breaka. W decydującej partii dzięki wyśmienitym zagrywkom Malwiny Smarzek MOS Wola prowadził przy zmianie stron boiska 8:5. Mysłowiczanki odrobiły jednak straty i doprowadziły do remisu 10:10. Końcówka to prawdziwa wojna nerwów, z której zwycięsko wyszły zawodniczki MOS-u Wola. Silesia w końcówce nie wykorzystała trzech piłek meczowych.

Mecz pomiędzy Gedanią Gdańsk a MKS-em MOS Wieliczka rozpoczął się wyśmienicie dla siatkarek z Pomorza. Gedania wyraźnie przeważała w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, gedanistki spokojnie rozgrywały swoje akcje, wykorzystując błędy rywalek. Magdalena Damaske szalała w ataku i polu zagrywki, a bezradne rywalki mogły tylko się przyglądać, jak Gedania wygrywa do 14. W drugim secie zespół z Wieliczki od samego początku zagrał o wiele bardziej skoncentrowany i siatkarki MOS-u odpowiadały na dobre akcje Gedanii swoimi atakami. Przy stanie 14:12 dla MKS-u MOS o przerwę poprosił trener Witold Jagła i po niej gdańszczanki zdobyły pięć punktów z rzędu. Zespół z Wieliczki próbował jeszcze gonić rywalki, jednak te w końcówce już się nie myliły, wygrywając 25:20. Trzecia partia zaczęła się dobrze dla podopiecznych trenera Witolda Jagły, jednak wieliczanki dość szybko doprowadziły do remisu 8:8. Gedanistki wypracowały sobie znów kilkupunktową przewagę, wykorzystując słabsze przyjęcie rywalek i po ataku Magdaleny Damaske było już 19:15 dla aktualnych mistrzyń Polski. Od tego momentu gdańszczanki pozwoliły przeciwnikowi na zdobycie już tylko jednego punktu i pewnie wygrały 25:16, kończąc spotkanie w trzech setach. Najlepszą zawodniczką meczu została wybrana Dominika Mras, rozgrywająca Gedanii Gdańsk.

grupa A



Silesia Volley Mysłowice – UMKS MOS Wola Warszawa 2:3
(17:25, 25:21, 25:23, 22:25, 16:18)

MKS MOS Wieliczka – Gedania Gdańsk 0:3
(14:25, 20:25, 16:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. A finału MP juniorek

Zmagania w grupie B rozpoczęły się od meczu bydgoskiego Pałacu z PTPS-em Piła. Pilanki od samego początku przejęły inicjatywę i wypracowały sobie kilkupunktową przewagę. Od stanu 13:11 straciły jednak pięć punktów z rzędu, ale szybko odrobiły tę stratę, blokując Weronikę Fojucik (16:16). W końcówce siatkarki Pałacu jednak przyspieszyły i prowadziły już 23:18. Potem dwa ataki Julii Twardowskiej i bydgoszczanki wygrały pierwszą partię do 18. W drugim secie po wyrównanym początku od stanu 10:9 pałacanki zdobyły trzy punkty z rzędu i o czas poprosił trener PTPS-u. Po dwóch asach serwisowych Zuzanny Pieczki Pałac prowadził już 18:13. Zawodniczki z Piły myliły się coraz częściej, przewaga bydgoszczanek rosła i ostatecznie Pałac po dwóch skutecznych akcjach w bloku wygrał wysoko do 14. Pilanki nie poddały się po wysoko przegranej drugiej partii i w trzeciej objęły prowadzenie 5:1. Szybko o czas poprosił szkoleniowiec Pałacu. Jednak po przerwie siatkarki PTPS-u nie zwolniły tempa (7:3). Chwilę później bydgoszczanki odrobiły straty, doprowadziły do remisu po 7 dzięki dobrej zagrywce i skutecznej grze blokiem. Pilanki ponownie objęły trzy punkty prowadzenia, ale nie na długo, pałacanki znów odrobiły straty i toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Po asie serwisowym Karoliny Szczygieł było już 22:19. Na zagrywkę w zespole PTPS-u weszła Katarzyna Lewandowska, która posłała asa (22:23), o czas od razu poprosił trener bydgoszczanek. Przerwa niewiele pomogła, bo partię wygrały pilanki 26:24. Początek czwartego seta był wyrównany do stanu po 5, później swój styl narzuciły siatkarki PTPS-u, które objęły prowadzenie (8:5). Bydgoszczanki doprowadziły do remisu po 12 i od tej pory gra toczyła się punkt za punkt. Pałacki wyszły na dwupunktowe prowadzenie 16:14 i przewagi już nie oddały do końca, a wręcz jeszcze ją zwiększyły. Dzięki dobrej zagrywce, skutecznej grze w bloku i ataku bydgoszczanki mogły cieszyć się ze zwycięstwa w tym secie 25:19 i w całym spotkaniu 3:1.

Początek ostatniego środowego spotkania należał do siatkarek Orła Malbork, które prowadziły już w pierwszym secie 11:8, świdniczanki szybko jednak odrobiły straty, doprowadzając do remisu. W dalszej części seta prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, a oba zespoły popełniały sporo błędów. Od stanu 16:16 zawodniczki Orła miały spore problemy z przyjęciem zagrywki, tracąc w ten sposób cztery punkty z rzędu. W końcówce MKS nie pozwolił już sobie zabrać przewagi i po ataku Natalii Bernaciak wygrał pierwszego seta 25:20. W drugiej partii zespół z Malborka szybko zdobył trzy punkty przewagi, którą utrzymywał dość długo (12:8), ale ataki Bernaciak pozwoliły MKS-owi zbliżyć się do rywalek. Mecz stał się znów wyrównany, kibice oglądali zaciętą walkę punkt za punkt do stanu 18:17 dla Orła. Od tego momentu świdniczanki popełniały coraz więcej błędów i Orzeł wypracował sobie kilka punktów przewagi, które spokojnie „dowiózł” do końca seta (25:19). Po dość wyrównanym początku trzeciego seta zawodniczki z Malborka znalazły w końcu sposób na ataki Natalii Bernaciak i szybko wyszły na prowadzenie 12:7. Po zbiciu Darii Dąbrowskiej i asie serwisowym Agaty Michalewicz Orzeł prowadził 18:12. Siatkarki ze Świdnicy już się nie podniosły, nie wierząc w wygranie tej partii i przegrały wysoko po ataku Justyny Zemlik 15:25. Na początku czwartego seta oba zespoły zdobywały punkty seriami, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Pierwsze do swojej gry wróciły zawodniczki z Malborka, które wyszły na prowadzenie 13:9. Po ataku Darii Dąbrowskiej było już 17:12, ale zespół ze Świdnicy rzucił się do odrabiania strat i trener Orła poprosił jeszcze o przerwę przy prowadzeniu 19:16. Niewiele to jednak zmieniło i przewaga siatkarek z Malborka zmalała do jednego punktu. W końcówce jednak dzięki atakom Eweliny Mikołajewskiej i Klaudii Kostkowskiej Orzeł odbudował przewagę i wygrał seta do 21, a całe spotkanie 3:1. – Było bardzo ciężko, nikt tu łatwo się nie podda, wszyscy walczą o medal – mówiła po meczu Justyna Zemlik, która została wybrana najlepszą zawodniczką tego spotkania.

grupa B

Pałac Bydgoszcz – PTPS Piła 3:1
(25:18, 25:14, 24:26, 25:19)

MKS Świdnica – Orzeł Malbork 1:3
(25:20, 19:25, 15:25, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. B finału MP juniorek

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved