Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Podział punktów w Bydgoszczy, niespodzianka w Kielcach

Młoda Liga: Podział punktów w Bydgoszczy, niespodzianka w Kielcach

fot. archiwum

23. kolejka rozgrywek Młodej Ligi jest już historią. W większości spotkań faworyci nie zawiedli, zwyciężając za trzy punkty, a jedynie w Bydgoszczy konieczne było rozegranie tie-breaka. Wyrównaną walkę z częstochowianami stoczyli zaś bełchatowianie.

Choć bez walki się nie obyło, to jednak ostatecznie młodzi gracze ze Spały potwierdzili swoją wyższość nad Czarnymi Radom. Uczniowie SMS-u w secie otwarcia całkowicie zdominowali rywali, a przysłowiowym języczkiem u wagi był element bloku – punktowali nim bowiem aż siedem razy częściej niż miejscowi. Z czasem jednak gospodarze poprawili swoją skuteczność w ataku, a także ograniczyli liczbę błędów własnych, w efekcie czego gra wyrównała się. Rafał Faryna zaś dwoił się i troił, aby przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Po drugiej stronie siatki jednakże świetnie radzili sobie Aleksander Śliwka i Rafał Szymura, dzięki czemu to spalanie cieszyli się z wygranej 3:0.

Czarni Radom – SMS PZPS Spała 0:3
(17:25, 30:32, 23:25)

Do podziału punktów doszło w Bydgoszczy, gdzie miejscowi podejmowali rówieśników z Warszawy. Początek starcia należał do graczy znad Brdy, którzy, prowadzeni przez Jędrzeja Gossa, świetnie spisywali się przede wszystkim w bloku i ataku. Warszawianie początkowo nie umieli znaleźć recepty na to, by zatrzymać tak dobrze dysponowanych rywali i wszystko wskazywało na to, że przegrają 0:3. W końcówce trzeciej odsłony jednakże przypomniał o sobie Bartłomiej Lemański, przedłużając nadzieje akademików na zwycięstwo. Będący na fali stołeczni rozkręcali się z akcji na akcję, doprowadzając do tie-breaka. W nim zagrali świetnie w defensywie, a także w ataku, co zrobiło różnicę na ich korzyść.



Transfer Bydgoszcz – AZS Politechnika Warszawska 2:3
(25:19, 25:22, 23:25, 17:25, 11:15)

Stosunkowo niespodziewane i łatwe zwycięstwo odnieśli kielczanie nad Treflem Gdańsk. Pierwsze dwa sety były w zasadzie bez historii – miejscowi całkowicie zdominowali grę na siatce, zaś ich rywale w dużej mierze zdobywali punkty po ich błędach. Dopiero w trzeciej partii gdańszczanie podjęli rękawicę, w czym duża zasługa Michała Bukowskiego i Sławomira Stolca. W zaciętej końcówce jednakże więcej zimnej krwi zachował duet Bartosz Walendzik/Adrian Buchowski, prowadząc swój team do zwycięstwa.

AZS Politechnika Świętokrzyska Effector Kielce – Trefl Gdańsk 3:0
(25:20, 25:17, 29:27)

Kędzierzynianie, nie tracąc czasu, starcie z rówieśnikami z Olsztyna rozpoczęli z wysokiego C, a dobra postawa w ataku i bloku oraz błędy gospodarzy sprawiły, iż objęli prowadzenie 1:0 w całym spotkaniu. Siatkarze z Warmii nie zamierzali jednak odpuszczać i w drugiej partii ograniczyli liczbę pomyłek, a przede wszystkim wzmocnili zagrywkę i poprawili skuteczność w ataku. To natychmiast zaprocentowało i olsztynianie, prowadzeni przez Patryka Napiórkowskiego, doprowadzili do wyrównania stanu meczu. Gracze z Opolszczyzny na więcej im jednak nie pozwolili. Trio Marcin Brzeziński/Karol Butryn/Krzysztof Zapłacki w trzeciej odsłonie powróciło do swej dobrej gry, zapewniając swojej ekipie triumf za trzy punkty.

AZS Olsztyn – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 1:3
(21:25, 25:21, 20:25, 15:25)

Dość wyrównany pojedynek stoczyły ze sobą ekipy z Bełchatowa i z Częstochowy. Oba teamy doskonale radziły sobie w elemencie bloku, punktując nim łącznie aż 24 razy. I choć co prawda to bełchatowianie o wiele lepiej zagrywali, posyłając przeciwnikom aż 12 asów i 7 razy zmuszając ich do popełnienia błędu przyjęcia, to różnicę na korzyść częstochowian zrobił element ataku, a także to, że bezlitośnie wykorzystywali liczne niewymuszone błędy własne gospodarzy. Świetnie też spisywali się Mariusz Marcyniak oraz Tomasz Matuszczyk, którzy wzięli na siebie ciężar zdobywania punktów, prowadząc swój zespół do wygranej.

Skra Bełchatów – CS PSP AZS Częstochowa 1:3
(22:25, 20:25, 26:24, 24:26)

Młodzi rzeszowianie potrzebowali zaledwie 68 minut, by rozprawić się z rywalami z Jastrzębia-Zdroju. Siatkarze z Podkarpacia byli wysoko dysponowani przede wszystkim w elemencie zagrywki, co znów przełożyło się na skuteczną grę blokiem, którym punktowali 12 razy. Jastrzębianie zaś ani przez chwilę nie zdołali im zagrozić, pomimo usilnych starań Jakuba Kupisza. Na jego udane zagrania bowiem natychmiast odpowiadał duet Michał Szalacha/Michał Filip, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę rzeszowian.

Jastrzębski Węgiel – Resovia Rzeszów 0:3
(20:25, 21:25, 20:25)

Zobacz również:
Wyniki 23. kolejki oraz tabela Młodej Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-04-01

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved