Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Michał Winiarski: Jestem ciekawy, jak to będzie

Michał Winiarski: Jestem ciekawy, jak to będzie

fot. Joanna Skólimowska

- Jako trener jest jedną wielką niewiadomą. Ma wszystko, by być dobrym trenerem. Wszyscy wiemy, jakim jest siatkarzem i jaką jest osobą - mówi o nowym selekcjonerze reprezentacji Polski Michał Winiarski. - Jestem optymistą - dodaje.

Jak wy funkcjonujecie jako zespół? Jak byłeś w Trento, to mówiłeś, że byliście jak jedna wielka rodzina. Jak to się odbywa w Rosji? Jaki jest Spiridonov? Krążą o nim różne mity, ale ty mówiłeś, że jest bardzo miłą osobą.

Michał Winiarski:Na pewno nie można porównywać Rosji z Italią, bo to dwie różne mentalności. Tutaj raczej zawodnik traktowany jest jako typowy pracownik. Niestety nie ma takich więzi jak we Włoszech. Zespół jest fajny, mogę tak powiedzieć po tych kilku miesiącach. Coraz lepiej się czuję, lepiej mówię po rosyjsku. Nie ma większych problemów. Mój klub jest na tyle specyficzny, że Rosjanie są bardzo często poza domem i tak naprawdę każdy pobyt w Moskwie spędzają z rodzinami, tak więc nie ma żadnych wspólnych wyjść na kolacje. Atmosfera jest w porządku. Rosjanie są koleżeńscy.

Nie wszyscy to wiedzą, więc muszę to powiedzieć. Spiridonov był takim twoim przewodnikiem, wprowadzał cię do tego zespołu. On słynie raczej z rozrywkowego trybu życia, ty wręcz przeciwnie. Dwa różne charaktery, więc co takiego ciekawego wymyśliliście, by było tak po środku?



Za dużo nie trzeba było wymyślać, bo on ma nad sobą taki nadzór, że raczej sam się boi cokolwiek zrobić. Można powiedzieć, że zachowuje się normalnie. Raz jak wyszliśmy w miasto właśnie z nim i z Valerio Vermiglio, to wypiliśmy po piwie i nawet później rozmawialiśmy sobie po włosku i dziwiliśmy się, że kolega zakończył tylko na jednym.

Jak na początku sezonu leczyłeś kontuzję, to miałeś okazję być w Bełchatowie. Wtedy zapadła decyzja, że Stephane Antiga będzie selekcjonerem reprezentacji Polski. Wiem, że udało wam się kilka razy spotkać. Nie wchodzę w szczegóły, jestem jednak ciekawy, jak to wygląda z twojej perspektywy. Poradzi sobie? Doświadczenia jako trener nie ma, a przecież znasz go z innej roli.

Trudno mi się wypowiedzieć o Stephane’ie. Jako trener jest jedną wielką niewiadomą. Ma wszystko, by być dobrym trenerem. Wszyscy wiemy, jakim jest siatkarzem i jaką jest osobą. Miejmy nadzieję, że ten cały warsztat, który zdobył jako zawodnik, będąc z różnymi trenerami, w różnych ligach, będzie potrafił przełożyć na nas i wspólnie jakiś sukces osiągniemy. Na pewno pojęcie o siatkówce ma bardzo dużo. Fajnie, że ma doświadczonego asystenta. Jestem ciekawy, jak to będzie. Jestem optymistą.

Ustalaliście, jak będzie wyglądała wasza współpraca? Nie wiadomo, kiedy skończysz ten sezon. Dopiero w drugiej połowie kwietnia zaczyna się runda finałowa w Superlidze rosyjskiej i jak dobrze pójdzie, to możecie grać tam do maja. Niestety, mamy jeszcze do zrobienia pozostałość z zeszłego roku, czyli kwalifikacje do mistrzostw Europy.

Kończymy rundę rewanżową 12 kwietnia i potem w zależności od tego, które miejsce się zajmie, zaczyna się walka o play-off lub same play-off. Tak naprawdę może być tak, że dopiero w maju skończymy, może troszkę wcześniej. Ja ze Stephane’em rozmawiałem ze dwa-trzy razy. Raz, jak byłem w Bełchatowie, a później jak wyleczyłem kontuzję, to sam do mnie dzwonił. Na pewno on czuje potrzeby zawodnika, co mu jest potrzebne, by osiągnąć dobrą formę. W końcu sam jest jeszcze czynnym zawodnikiem i sądzę, że nie będzie większych problemów, by dogadać się odnośnie programu i całych przygotowań. Jak powiedziałem wcześniej, jestem optymistą.

Cała rozmowa Marka Magiery w serwisie polsatsport.pl

źródło: polsatsport.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved