Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > ORLEN Liga: Drugie zwycięstwo Chemika Police

ORLEN Liga: Drugie zwycięstwo Chemika Police

fot. Łukasz Krzywański

Podopieczne trenera Giuseppe Cuccariniego po raz drugi wygrały w półfinałowej rywalizacji z MKS-em Dąbrowa Górnicza 3:1. Siatkarki z Zagłębia jedynie w wygranej trzeciej i czwartej partii nawiązały wyrównaną grę z policzankami.

Początek meczu był wyrównany, ale szybko przewaga zaczęła uwidaczniać się po stronie gospodyń. Duża w tym zasługa skutecznych serwisów Any Bjelicy, dzięki którym policzanki odskoczyły od rywalek na trzy oczka (6:3). Jednak seria mądrych ataków Katarzyny Zaroślińskiej w połączeniu z autowym zbiciem Małgorzaty Glinki-Mogentale powodowałaa, że nie powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Jednak z biegiem czasu podopieczne trenera Cuccariniego zaczęły łapać wiatr w żagle. Odrzuciły przeciwniczki zagrywką od siatki, a to od razu przełożyło się na błędy w ataku Elżbiety Skowrońskiej i Sassy. W dodatku kontuzji doznała Joanna Staniucha-Szczurek, która musiała opuścić boisko. Widać było, że jedynie Zaroślińska próbowała przeciwstawić się rozpędzonemu Chemikowi, ale jej pojedyncze udane akcje to było zbyt mało, aby przyjezdne nawiązały wyrównaną walkę (16:8). Po drugim czasie technicznym obraz gry nie uległ zmianie. Siatkarki Banimexu miały ogromne problemy ze skończeniem ataku. Po autowym zbiciu Rachael Adams oraz serii udanych ataków Glinki-Mogentale i Bjelicy zdobywczynie Pucharu Polski prowadziły już dziesięcioma oczkami. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła jeszcze Katarzyna Gajgał-Anioł, a popsuta zagrywka MKS-u przypieczętowała triumf gospodyń w premierowej odsłonie (25:15).

Niemoc podopiecznych trenera Negro trwała także w drugiej partii. Już po zbiciu Glinki-Mogentale przyjezdne przegrywały 0:3. Wprawdzie chwilę później udanym serwisem popisała się Sassa, lecz jedna jaskółka wiosny nie uczyniła. Kolejne błędy gości w połączeniu ze skuteczną postawą Chemika na kontrze spowodowały, że błyskawicznie zaczął on uciekać rywalkom (8:3). W kolejnych minutach MKS-owi brakowało punktu zaczepienia. Z kolei świetne zagrywki Bjelicy i Glinki-Mogentale powiększały dystans punktowy pomiędzy oboma drużynami. Trener Negro niekorzystny wynik próbował ratować, dokonując podwójnej zmiany. Jednak ani Anna Kaczmar, ani Natalia Brusa nie były w stanie poderwać koleżanek do walki. Kolejne błędy przyjezdnych w połączeniu z asem serwisowym Mai Ognjenović sprawiły, że policzanki na drugiej przerwie technicznej wygrywały już 16:7. Wynik po stronie ekipy z Zagłębia próbowały ratować Adams i Elżbieta Skowrońska, lecz ich pojedyncze udane zagrania nie wpłynęły na wynik. Dobra postawa Anny Werblińskiej oraz błędy dąbrowianek poprowadziły Chemika do wygranej w drugiej partii (25:14).

Początek trzeciej odsłony ponownie należał do gospodyń, które błyskawicznie odskoczyły od przeciwniczek na trzy oczka. Jednak tym razem siatkarki MKS-u nie dały uciec policzankom na większą odległość punktową. A co więcej – po udanej kontrze Zaroślińskiej udało im się doprowadzić do wyrównania. Przez chwilę obie ekipy szły łeb w łeb, lecz skuteczna kontra Glinki-Mogentale oraz dobra postawa Chemika w bloku sprawiły, że podopieczne trenera Cuccariniego ponownie zaczęły przejmować inicjatywę na boisku (12:9). Po stronie dąbrowianek świetnie prezentowała się Zaroślińska, lecz brakowało jej nieco wsparcia ze strony koleżanek, przez co wciąż na prowadzeniu znajdowały się gospodynie. Jednak po drugim czasie technicznym w zachodniopomorskiej drużynie pojawiło się lekkie rozprężenie, a dobra postawa dąbrowianek w bloku spowodowała, że nie tylko odrobiły straty, ale także wyszły na prowadzenie (18:16). W tej części meczu faworytki nie potrafiły odrzucić przeciwniczek od siatki, a korzystny wynik sprawił, że siatkarki z Zagłębia wyraźnie złapały wiatr w żagle. W końcówce z dobrej strony pokazała się Sassa i to właśnie dzięki tej zawodniczce przyjezdnym udało się rozstrzygnąć trzeciego seta na swoją korzyść (25:22).



Najwyraźniej porażka w poprzedniej odsłonie podziałała na policzanki jak przysłowiowa płachta na byka, bowiem już od początku kolejnego seta narzuciły rywalkom swój rytm gry. Po zbiciu Glinki-Mogentale prowadziły już 4:0. Wprawdzie chwilę później przytrafiło im się kilka błędów, a po drugiej stronie siatki wynik próbowała ratować Zaroślińska, to jednak wciąż Chemik utrzymywał kilkupunktową przewagę nad MKS-em (8:5). Po przerwie technicznej obie drużyny dobrze prezentowały się w bloku, lecz udane zagranie Kaczmar spowodowało, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, a to wyraźnie sprzyjało dąbrowiankom, które uwierzyły, że rywalki tego dnia są do pokonania. Dopiero pomyłka w ataku Skowrońskiej, a następnie as serwisowy Ognjenović przybliżały zdobywczynie Pucharu Polski do końcowego sukcesu (19:16). W pewnym momencie Chemik wygrywał już trzema oczkami, ale punktowa zagrywka Katarzyny Urban oraz autowe zbicie Bjelicy pozwoliły MKS-owi wrócić do gry. W końcówce jednak dało o sobie znać doświadczenie Glinki-Mogentale, a gospodynie ostatecznie triumfowały 25:22.


MVP meczu: Małgorzata Glinka-Mogentale

Chemik Police – Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza 3:1
(25:15, 25:14, 22:25, 25:22)

Stan rywalizacji w play-off: 2:0 dla Chemika Police

Składy zespołów:
Chemik: Werblińska (4), Gajgał-Anioł (10), Glinka-Mogentale (23), Bjelica (15), Mróz (14), Ognjenović (7) Sawicka (libero) oraz Krzos
MKS: Staniucha-Szczurek (1), Dziękiewicz (4), Zaroślińska (23), Ozge, Adams (11), Skowrońska (7), Strasz (libero) oraz Urban, Liniarska (6), Brussa (3), Sassa (10) i Kaczmar (1)

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved