Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Liga brazylijska M: Sada Cruzeiro w czwartym finale z rzędu

Liga brazylijska M: Sada Cruzeiro w czwartym finale z rzędu

fot. cbv.com.br

W pierwszej parze półfinałowej brazylijskiej Superligi nie było niespodzianki. Wicemistrzowie Brazylii i mistrzowie świata, Sada Cruzeiro, wygrali w hali Vivo/Minas 3:0 i awansowali do czwartego z rzędu finału ekstraklasy w Kraju Kawy.

Pierwszy punkt w drugim spotkaniu Vivo/Minas z Sadą Cruzeiro zdobył potężnym atakiem z lewego skrzydła Yoandry Leal. W kolejnej akcji nie mniej efektownym atakiem popisał się Otavio i na tablicy wyników pojawił się remis 1:1. Przez kolejne kilka minut wynik cały czas oscylował wokół remisu, a pierwszą większą przewagę goście zbudowali sobie dopiero koło połowy seta (11:8). Słabo spisujący się w zespole Vivo Mauricio Silva został zastąpiony przez Raphaela, który bardzo szybko złapał dobry rytm i zasygnalizował swoją obecność punktowym atakiem (10:14). Po kilku kolejnych piłkach z wysokiej przewagi Sady prawie nic już nie zostało (16:14) i trener Marcelo Mendez poprosił o przerwę dla swoich podopiecznych. Chwila oddechu dobrze podziałała na mistrzów świata, którzy po wejściu na parkiet znów zaczęli dzielić i rządzić (21:17).

Set numer dwa rozpoczął się od prowadzenia 3:0 Sady. Trener Picinin nie zwlekał z poproszeniem o czas, po którym jego gracze wreszcie zdobyli punkt (1:3). W kolejnych akcjach górą byli jednak przyjezdni, którzy na pierwszej przerwie technicznej wygrywali 7:3. Wygrywając 11:5, wicemistrzowie Brazylii poczuli się zbyt pewnie i zaczęli grać troszkę nonszalancko. Najpierw na blok nadział się Leal, a później dwa razy zagrywką zapunktował Henrique Randow i Vivo zmniejszyło dystans jedynie do trzech oczek (8:11). Kilka mocnych słów trenera Mendeza pod adresem swoich zawodników pobudziło ich do lepszej gry. Przy drugiej przerwie technicznej przyjezdni wygrywali 15:11 i czteropunktowe prowadzenie utrzymali do samego końca seta (21:17).

Także i trzecia partia nie zaczęła się dla gospodarzy optymistycznie, bo od stanu 1:3. Tym razem Marcelinho i jego koledzy szybciej zareagowali i zdobyli pięć punktów z rzędu (6:3). Sada nie dała rywalom odskoczyć i błyskawicznie doprowadziła do remisu po 8. Nieskończone ataki Filipa Rejleka oraz udane kiwnięcia Williama Arjony umożliwiły wicemistrzom Brazylii budowanie różnicy punktowej (14:10). Mocne uderzenia Wallace Souzy i Leala były gwoździem do trumny Vivo/Minas, który nie potrafił się przeciwstawić tak dużej sile ognia przyjezdnych i uległ 16:21, odpadając tym samym z walki o złoty medal Superligi na poziomie półfinału. Dla Sady Cruzeiro będzie to czwarty finał z rzędu. Zawodnicy z Belo Horizonte będą chcieli powtórzyć sukces z sezonu 2011/2012, kiedy to po raz pierwszy i ostatni zdobywali złote medale mistrzostw kraju. – Jestem bardzo szczęśliwy. W ciągu czterech ostatnich lat jest to dla nas łącznie 15. finał rozgrywek, w których bierzemy udział. Pracowaliśmy bardzo ciężko, by dojść do tego finału i teraz możemy się cieszyć z efektów. Wygrywa ten, kto gra lepiej, bez względu na nazwę klubu czy nazwiska na koszulkach – powiedział trener Marcelo Mendez.



Vivo/Minas – Sada Cruzeiro 0:3
(17:21, 17:21, 16:21)

Składy zespołów:
Vivo: Marcelinho, Leonardo (3), Mauricio (1), Otavio (1), Henrique (4), Rejlek (9), Deus (libero) oraz Raphael (7), Bjelica (1), Evandro i Franco
Sada: William Arjona (2), Wallace Souza (11), Leal (12), Isac Santos (10), Eder (3), Ferraz (5), Sergio (libero) oraz Silva (2) i Margarido

stan rywalizacji: 2:0 dla Sady, awans: Sada Cruzeiro

Zobacz również:
Wyniki play-off ligi brazylijskiej mężczyzn

źródło: cbv.com.br, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved