Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > W Krośnie ogromna radość, w Rzeszowie rozczarowanie

W Krośnie ogromna radość, w Rzeszowie rozczarowanie

fot. Wiesław Kozieł / plusliga.pl

Po zakończeniu półfinałowej rywalizacji I ligi kobiet w Krośnie zapanowała wielka radość. W Rzeszowie z kolei nikt nie ukrywa rozczarowania. - Dla mnie to niezrozumiałe, jak można popełnić tyle błędów własnych - mówił po piątym meczu Marcin Wojtowicz.

Rozczarowania po porażce nie krył trener rzeszowskiej drużyny Marcin Wojtowicz. Przegrywamy kolejny mecz na własne życzenie. Popełniamy masę błędów. Wszystko spowodowane było nerwami. Dla mnie to niezrozumiałe, jak można popełnić tyle błędów własnych. Jest mi bardzo przykro, że zakończyliśmy rywalizację na tym etapie, jeśli chodzi o ligę. Przed nami turniej barażowy o awans do ORLEN Ligi, do którego zaczniemy się przygotowywać od czwartku – skomentował sobotnią porażkę szkoleniowiec Developresu.

W lepszym nastroju był rzecz jasna trener gości. Dominik Stanisławczyk przyznał, że jego zespół zachował więcej zimnej krwi. – Poza pierwszym spotkaniem wszystkie mecze były bardzo wyrównane. To świadczy o klasie zespołów. Myślę, że w decydujących momentach mieliśmy trochę więcej szczęścia i chłodnej głowy. Rzeszowianki choć grały u siebie, to nie były zdecydowanymi faworytkami. Trochę zgłupiały w tie-breaku. Mogę się tylko z tego powodu cieszyć i pogratulować swoim zawodniczkom – mówił. – Losy tej rywalizacji odwracały się praktycznie co każdą piłkę, co ustawienie. Ktoś zagrał dobrze zagrywką i punkty były tracone bądź zdobywane seriami. Ten półfinał to była taka gra błędów. Jak na swój poziom popełnialiśmy ich dużo. W rundzie zasadniczej, kiedy złapaliśmy formę, było ich zdecydowanie mniej. Teraz jednak pozwólmy się cieszyć z awansu – stwierdził trener Karpat Krosno.

Pełniąca rolę asystenta trenera Joanna Bednarczyk, analizując grę obu zespołów, zwróciła uwagę, że sobotnie spotkanie stało na wysokim poziomie. – Dziewczyny zrobiły coś wspaniałego, pokazały charakter po wtorkowej porażce w Krośnie, podniosły się i po niesamowitej walce pokonały Rzeszów. W tym meczu niemal każdy element funkcjonował poprawnie. Były momenty przestojów, w których traciliśmy punkty seriami, ale nasz blok i niesamowite obrony rehabilitowały chwilowe niedoskonałości. Mecz stał na bardzo wysokim poziomie, po obu stronach siatki było widać walkę i zaangażowanie, ale to my cieszymy się z awansu do finału. Podziękowania należą się również wiernym kibicom, którzy tak wspaniale dopingowali – mówiła po spotkaniu Joanna Bednarczyk.



Jesteśmy bardzo szczęśliwe, udowodniłyśmy wszystkim i sobie, że jesteśmy zespołem, który jest w stanie walczyć o najwyższe cele. Dziękujemy naszym kibicom, którzy w tak licznym gronie kibicowali nam z całego serca – cieszyła się po meczu Aneta Duda.Nie mogę uwierzyć dalej w to zwycięstwo. Nie ukrywam, że jechałyśmy do Rzeszowa z nastawieniem na ciężki mecz i taki był. Na gorąco jest mi ciężko cokolwiek powiedzieć. Dziękuję przede wszystkim kibicom za to, że jak zawsze nas nie zawiedli i oczywiście dziewczynom za walkę o każdy punkt. Nie myślałam, że już w pierwszym sezonie spełni się jedno z moich małych marzeń. Teraz pora na następne… – dodała libero Karpat, Paulina Czekajska.

Również Paulę Słonecką można zaliczyć do grona małych „niedowiarków”. Zawodniczka mimo radości z wygranej nie zapomina, że kolejne, jeszcze trudniejsze zadanie czeka zespół już za kilka dni. – Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało nam się wygrać. Przyznam się, że sama w pełni nie wierzyłam, że zdołamy wygrać z Rzeszowem na ich terenie, co nie zmienia faktu, że bardzo, bardzo zależało mi na wygranej. Myślę, że pokazałyśmy, że walka do samego końca i ambicja popłaca. Mecz był bardzo zacięty od samego początku do końca. Myślę, że zachowałyśmy więcej tak zwanej zimnej krwi w ostatnim, decydującym secie i to pozwoliło cieszyć się ze zwycięstwa. Chciałabym również ogromnie podziękować kibicom za doping i wiarę w nas. To naprawdę bardzo pomaga. Teraz pozostaje nam dobrze przygotować się do meczy z AZS-em KSZO, które zagramy już w najbliższy weekend – mówiła Paula Słonecka.

 

źródło: developres.rzeszow.pl, khskarpaty-krosno.pl

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved