Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Mariola Zenik: W serii trzeba wygrać trzy mecze

Mariola Zenik: W serii trzeba wygrać trzy mecze

fot. Łukasz Krzywański

Siatkarki Atomu Trefla Sopot po niezbyt dobrej grze przegrały w pierwszym meczu półfinałowym z Impelem Wrocław.  - W serii trzeba wygrać trzy mecze, a rywalki zwyciężyły na razie tylko raz - przypomina libero zespołu, Mariola Zenik.

 

Zuzanna Efimienko po spotkaniu próbowała analizować przyczyny takiego stanu rzeczy. – Może jakiś stres, może jakaś presja, nie wiem, co tak negatywnie na nas wpłynęło. Niby grałyśmy z Impelem na styku, a jednak czegoś brakowało. W drugim sezonie powinnyśmy wygrać i to zmieniłoby przebieg meczu. Niestety oddałyśmy go rywalkom i przez to w trzeciej partii zwiesiłyśmy głowy – powiedziała środkowa Atomu Trefla Sopot. – Były momenty, gdy trzeba było przycisnąć Impel, gdyż jest to drużyna, która pod presją się gubi. Takich momentów w naszym wykonaniu było jednak za mało. Z drugiej strony to rywal przyciskał do muru i w tym był problem – dodaje Efimienko. W sopockim zespole nikt jednak nie ma zamiaru zwieszać głów. – Podchodzimy jednak do wszystkiego spokojnie. W serii trzeba wygrać trzy mecze, a rywalki zwyciężyły na razie tylko raz. My planujemy wygrać kolejne starcie – przypomina Mariola Zenik.

Gra sopocianek w tym meczu nie wyglądała najlepiej, pojawiło się sporo własnych błędów, nieskończonych ataków, były niedokładności w rozegraniu. Były nawet błędy ustawienia. – Co do błędów technicznych to po złym ustawieniu ciężko powrócić do gry. Kiedy trenuje się dane schematy i na pamięć wykonuje rotację, to każdy błąd źle wpływa na drużynę. A tu trener po prostu źle wpisał ustawienie i trudno było się nam odnaleźć. Przy nerwowej atmosferze, jaka była w drugim secie, pojawiają się takie, a nie inne błędy – mówi Mariola Zenik. Do tego po naszej stronie było za dużo zamieszania na boisku. Błąd ustawienia czy podwójnego odbicia nie ułatwiały gry. Mało tego, podłamywały nas. Takie błędy nie sprzyjają atmosferze w drużynie – dodaje Efimienko.



Atom Trefl Sopot w Ergo Arenie grał po dłuższej przerwie. Czy to miało wpływ na postawę zespołu? Zdaniem Zuzanny Efimienko nie można w tym upatrywać przyczyn porażki. – W Ergo Arenie zagrałyśmy po trzech miesiącach przerwy, jak na wyjeździe, ale nie można upatrywać w tym przyczyn porażki. Trzeba w niedzielę skupić się na elementarzu siatkówki. Musimy poprawić wszystko, poza zagrywką. Choć i ona nie dawała nam w sobotę oczekiwanych efektów. Gorzej niż w sobotę zagrać już nie możemy – mówi. Mariola Zenik przyznaje, że nie było łatwo odnaleźć się w tak dużej hali. – Ciężko było nam się odnaleźć po kilkumiesięcznej przerwie w Ergo Arenie. Na pewno rywalkom łatwiej grać w tak dużej hali, gdyż na co dzień trenują w podobnej. Ale nie będziemy zwalać na to powodów porażki, gdyż nasza gra wyglądała jak wyglądała – mówi.

 

źródło: inf. własna, trojmiasto.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved