Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Katarzyna Zaroślińska: Zrobiłyśmy za dużo błędów

Katarzyna Zaroślińska: Zrobiłyśmy za dużo błędów

fot. Mirosław Stroński

W pierwszym meczu półfinałowym dąbrowianki musiały uznać wyższość zespołu z Polic. W poniedziałek kolejne spotkanie tych drużyn. - Nie możemy robić tyle błędów i zdecydowanie lepiej musimy zagrać na zagrywce - mówi Katarzyna Zaroślińska.

Siatkarki Tauronu Banimexu MKS-u Dąbrowa Górnicza dzielnie walczyły, ale ostatecznie przegrały na otwarcie półfinałowej rywalizacji z Chemikiem Police 1:3. Było to jednak bardzo zacięte spotkanie. – To jest już faza play-off i tutaj każda drużyna chce wygrać. Gramy już o coś, o medale mistrzostw Polski. No cóż… zrobiłyśmy za dużo błędów własnych, słabo zagrałyśmy zagrywką. Myślę jednak, że dla kibiców było to fajne spotkanie, było dużo fajnych obron, fajnych akcji. Chemik wygrał i tyle… – mówi atakująca dąbrowskiego zespołu Katarzyna Zaroślińska. Podopieczne Nicoli Negro rzeczywiście robiły sporo błędów własnych, a co istotne, pojawiały się one w ważnych momentach, jak końcówki setów. – To najbardziej boli, że momentami grałyśmy naprawdę super i miałyśmy przewagę, którą potem roztrwoniłyśmy i mam nadzieję, że w poniedziałek ograniczymy swoje błędy. Chemik nie jest zespołem, z którym można grać, popełniając tyle błędów, bo to się mści – przyznaje Zaroślińska.

Zaroślińska na pewno jest najbardziej obciążoną w ataku zawodniczką Tauronu Banimexu MKS-u, a dodatkowo nie ma zmienniczki na swojej pozycji, gdyż Natalia Brussa nie jest jeszcze w pełni gotowa do gry po kontuzji. – Muszę sobie radzić, to jest już faza play-off. Samopoczucie fizyczne i psychiczne odchodzi na bok. Teraz liczy się tylko drużyna i to, żeby grać jak najlepiej. Po to jestem w drużynie, żeby pomagać dziewczynom – dodała zawodniczka. Dąbrowianki w tym sezonie miały sporo problemów, nie prezentowały się najlepiej, ale już końcówka fazy zasadniczej pokazała, że zmiana szkoleniowca oraz przybycie Ozge Cemberci dało dobre efekty. Zespół poradził sobie z problemami i jest w półfinale. – Na początku sezonu nikt nawet nie stawiał, że będziemy w półfinale. Wielu myślało, że będziemy walczyły o miejsca 6. i 7., a jesteśmy w czwórce i to jest bardzo dobry wynik. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Dopóki piłka w grze, wszystko się może zdarzyć, na pewno nie oddamy tych meczów bez walki. Będziemy się starały, chcemy grać w finale, na pewno nas na to stać, na treningach wszystko wygląda dobrze. Uważam, że jesteśmy bardzo silną drużyną – mówi Katarzyna Zaroślińska.

Dąbrowianki mogą na pewno pozwolić sobie na grę na nieco mniejszym obciążeniu psychicznym, bo to jednak siatkarki z Polic stawiane są w roli faworyta tej rywalizacji. – Na pewno jesteśmy pod mniejszą presją, bo to Chemik Police stawiany jest w roli faworyta i na pewno tym faworytem jest. Jest to bardzo dobry zespół. Ciężko się gra z takimi drużynami – przyznaje zawodniczka. Pierwsze starcie jej zespół przegrał, ale w poniedziałek kolejny mecz. Co zdaniem Katarzyny Zaroślińskiej należy poprawić w drugim spotkaniu? – Nie możemy robić tylu błędów i zdecydowanie lepiej musimy zagrać na zagrywce – kończy siatkarka.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved