Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kozłowski: Trzeci set był chyba wypadkiem przy pracy

Michał Kozłowski: Trzeci set był chyba wypadkiem przy pracy

fot. archiwum

Częstochowianie zmagania w sezonie 2013/2014 zakończyli na 11. miejscu, w walce o 9. lokatę uległszy dwukrotnie 1:3 Transferowi Bydgoszcz. - Sezon jest przegrany indywidualnie i zespołowo - powiedział Michał Kozłowski, rozgrywający AZS-u Częstochowa.

Dwumecz o dziewiąte miejsce nie ułożył się po myśli częstochowian. Spotkanie na własnym terenie podopieczni trenera Marka Kardosa rozpoczęli od mocnego uderzenia, zwyciężając w pierwszym secie 25:13 – ale kolejne trzy partie padły łupem przyjezdnych i to oni do rewanżu przystąpili z istotną zaliczką wygranego meczu. Premierowa odsłona pojedynku w Bydgoszczy okazała się niemalże lustrzanym odbiciem początku rywalizacji – tym razem z wyniku 25:12 cieszyć się mogli zawodnicy Transferu. – Myśleliśmy, że ten mecz również zakończy się odwrotnie, ale niestety nie byliśmy w stanie podjąć walki z drużyną z Bydgoszczy – przyznał Michał Kozłowski. W dalszej części spotkania gospodarze utrzymali koncentrację, rozstrzygając losy spotkania na swoją korzyść w czterech partiach, w ostatniej praktycznie nie dając dojść do głosu przeciwnikom. – Po czwartym secie można powiedzieć, że zwycięstwo w trzecim było chyba wypadkiem przy pracy. Nie wiem, czy trzecia partia nie spowodowała, że wdarło się w nasze szeregi takie przekonanie, że skoro już wygraliśmy tego seta, to dalej pójdzie łatwo. Chyba to nas zgubiło, znowu kompletnie zawaliliśmy początek czwartej odsłony i już niestety nie udało się dogonić przeciwnego zespołu, który grał bardzo dobrze, był na fali i ciężko było coś zrobić – wyjaśniał rozgrywający AZS-u.

Dominacja Transferu na parkiecie przekładała się na każdy element gry, podkreślona była zwłaszcza w kolejnych mocnych i celnych atakach. – Zawsze tak jest, że jeżeli nie zagrywamy zbyt mocno, to później jest ciężko zablokować na siatce, a jeszcze trudniej – obronić, i to się nam w tym meczu nie udało. Nie tworzyliśmy zbyt dużego zagrożenia serwisem, co przełożyło się na grę drużyny z Bydgoszczy – ocenił siatkarz częstochowskiego AZS-u, dodając: – Jeżeli chodzi o rywali, to grali bardzo dobrze taktycznie w zagrywce, bo samych mocnych serwisów było naprawdę bardzo mało, ale celowali w tych zawodników, w których mieli celować, udawało im się to. Szkoda, że po prostu nie podjęliśmy w tym spotkaniu walki, jesteśmy bardzo źli na siebie. Trzeba wyciągnąć wnioski i pracować już nad przyszłym sezonem – podkreślił zawodnik. Jaki obraz drużyny wykreowany zostanie zatem pod Jasną Górą? – Sądzę, że dopiero teraz zacznie się to wszystko, cały ruch transferowy. Na pewno dokona się kilka zmian w drużynie z Częstochowy, pojawi się też kilka zmian w innych zespołach. Zobaczymy, jak to będzie – skomentował Kozłowski.

Wynik osiągnięty w sezonie 2013/2014 wciąż pozostaje dla siatkarzy AZS-u niezadowalający. Przebieg rozgrywek jest jednak złożony, toteż trudno o natychmiastowe i trafne wnioski, dotyczące przyczyn takiego rezultatu. – Na pewno było kilka czynników, które zawiodły i tak na gorąco jest mi to ciężko ocenić. Przyjdzie jeszcze czas na analizę. Mogę powiedzieć tylko tyle, że sezon jest przegrany indywidualnie i zespołowo – zakończył rozgrywający częstochowskiego zespołu.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved