Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Zuzanna Efimienko: Kluczowa będzie zagrywka

Zuzanna Efimienko: Kluczowa będzie zagrywka

fot. archiwum

- Wiem na co stać wrocławianki i na pewno łatwo nie będzie - mówiła środkowa Atomu Trefla Sopot, Zuzanna Efimienko o kolejnych rywalkach w play-off ORLEN Ligi. Siatkarki z Sopotu zagrają z Impelem o swój trzeci finał z rzędu.

Po fazie zasadniczej, a przed rozpoczęciem play-off było o was cicho. Nie grałyście sparingów, więc co się działo przez ten czas?

Zuzanna Efimienko: – Na pewno bardzo ciężko trenowałyśmy. Trener powiedział nam, że teraz tak naprawdę musimy się za siebie wziąć tak porządnie. Ostatnie miesiące, a szczególnie grudzień i styczeń były tak upakowane, że czasami nie było nawet czasu na normalny trening. Były tylko mecze, wyjazdy, powroty, a nie było czasu na takie spokojny, mocny trening. Myślę, że te dwa tygodnie przepracowałyśmy bardzo dobrze i udało nam się wrócić do rytmu meczowego, który mam nadzieję utrzymamy do końca.

Dało się zauważyć, że w spotkaniach z zespołem z Łodzi nastąpił reset negatywnych emocji. Trzy razy wynik 3:0 pokazuje, że nie dałyście pograć rywalkom.



– My się bardzo cieszymy, że potrafiłyśmy utrzymać koncentrację. Czasami jest tak, że po pierwszym łatwo wygranym secie przychodzi takie załamanie, bo ta koncentracja gdzieś ucieka. Nam się udało utrzymać koncentrację praktycznie w każdym secie i nie dałyśmy rywalkom zbyt dużego pola manewru.

Łodzianki w pięciu meczach nie potrafiły ugrać z wami seta. Czy to jest tak, że czasami któryś zespół leży temu drugiemu?

– Myślę, że coś w tym jest. Z zespołem z Łodzi bardzo dobrze grało się nam zagrywką i blokiem, a z niektórymi zespołami nie zawsze tak jest. Może nam zagrywka wychodzić, a blok nie działa tak, by zdobywać tym elementem punkty. Często jest tak, że bardzo trudno zdobywa się punkty blokiem. Akurat z zespołem z Łodzi nam to wychodziło i jesteśmy zadowolone, że udało nam się wygrać w tych trzech meczach.

Serie ćwierćfinałowe były zadziwiająco krótkie i zaciętych spotkań było niewiele. Waszym półfinałowym przeciwnikiem będzie Impel Wrocław. Znasz ten klub doskonale, bo grałaś tam pieć sezonów.

– Znam dziewczyny, znam trenera i myślę, że wiem, co mniej więcej są w stanie zaprezentować. Naszym najważniejszym elementem będzie teraz zagrywka, tym bardziej że w Impelu zmieniono libero i na tej pozycji gra teraz Bogusia Pyziołek, która jest nominalnie przyjmującą. Według mnie wrocławianki osłabiły sobie przez to przyjęcie, dlatego moim zdaniem najważniejsza będzie zagrywka i nasza gra w obronie.

Postawa Impelu to pozytywna niespodzianka tego sezonu. W poprzednich latach zespół z Wrocławia nie dochodził tak daleko w play-off. Skąd wziął się tegoroczny fenomen tej drużyny?

– W zeszłym sezonie Impel miał dobry skład i wydaje mi się, że zawiódł kibiców i cały zarząd. Myślę, że w tym sezonie gra już na tyle, na ile go stać. Myślę, że jest to też zespół budowany z głową, bo nie było tak, że klub się rzucił i posprowadzał jakieś bardzo dobre i bardzo drogie zawodniczki i chce grać. Grają tam naprawdę dobre siatkarki, są dobre zmienniczki. Jest to dosyć równy zespół.

Pokazały to też mecze Atomu Trefla z Impelem – we Wrocławiu wynik 3:0 dla gospodyń, w Sopocie wasza pewna wygrana. Co nas czeka w półfinale?

– Na pewno walka, bo nie jest to wcale łatwy zespół do grania. W półfinałach zaczną się dopiero te mecze, kiedy tak naprawdę może być zacięta walka, a nie tak jak było teraz w pierwszej fazie play-off. Mam nadzieję, że wyjdziemy z tych pojedynków zwycięsko, choć na pewno łatwo nie będzie i nie można powiedzieć, że będą trzy mecze i wszystkie trzy będą dla nas. Wiem na co stać wrocławianki i na pewno łatwo nie będzie.

Pierwsze dwa mecze zostaną rozegrane w Ergo Arenie, w której przez trzy miesiące nie występowałyście. To będzie taki mały debiut, ale chyba wszystkie zespoły, które tu grają, tęsknią za występami w tej hali.

– Pamiętam ostatni mecz, który grałyśmy w Ergo Arenie w grudniu w Lidze Mistrzyń. Przerwa była naprawdę długa, ale myślę, że cieszymy się, że tu wracamy, bo dobrze się czujemy tu czujemy. Nie można powiedzieć, że w hali Stulecia źle się czułyśmy, jednak co w domu, to w domu. Dla nas to też będzie na plus, bo wiem, że przeciwniczkom źle się gra w tej hali. Jest to niełatwa hala, bardzo duży obiekt i nie ma porównania na przykład z Orbitą we Wrocławiu

*cała rozmowa Michała Farana do wysłuchania w serwisie atom trefl.pl

źródło: atomtrefl.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved