Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Marzy nam się czwarte spotkanie

Robert Prygiel: Marzy nam się czwarte spotkanie

fot. Sabina Bąk

Trzech półfinalistów PlusLigi jest już znanych. Do ZAKSY, Skry i Resovii już niebawem dołączyć może Jastrzębski Węgiel, który na trzeci mecz ćwierćfinałowy udał się do Radomia. - Nie jesteśmy skazani na porażkę - mówił trener Czarnych, Robert Prygiel.

Tegoroczne ćwierćfinały PlusLigi nie należały do najbardziej emocjonujących. Resovia Rzeszów w trzech meczach z Effectorem Kielce nie straciła seta, bełchatowianie oddali zespołowi z Warszawy jedynie dwie partie, natomiast ZAKSA w starciach z AZS-em Olsztyn dwukrotnie wygrała 3:0 i dopiero w hali Urania oddała przeciwnikom dwa sety i zwyciężyła w tie-breaku. Ostatnim zespołem z „wielkiej czwórki”, który nie ma jeszcze miejsca w półfinale polskiej ekstraklasy, jest Jastrzębski Węgiel. Ze względu na udział w turnieju finałowym Ligi Mistrzów jastrzębianie swój trzeci mecz z Czarnymi Radom rozegrają w piątek. Faworytem są oczywiście podopieczni Lorenzo Bernardiego, którzy nie dość, że prowadzą w rywalizacji z Czarnymi Radom 2:0, to jeszcze wrócili z Ankary opromienieni zdobyciem brązowych medali Champions League. – Znamy swoje miejsce w szeregu, ale to nie znaczy, że jesteśmy skazani na porażkę. Wyjdziemy na boisko z przekonaniem, że możemy ich pokonać – przyznał trener radomian, Robert Prygiel.Może trochę pomoże nam to, że rywale dopiero co rywalizowali na arenie międzynarodowej i zwyczajnie zabraknie im przysłowiowego kopa. To jednak tylko gdybanie. My musimy walczyć i tego będziemy wymagać od naszych siatkarzy. Marzy nam się co najmniej czwarte spotkanie, a to oznacza, że w piątek trzeba wygrać – uzupełnił Prygiel.

Przed rozegraniem trzeciego meczu ćwierćfinałowego Czarni wystąpili w Pucharze Polski, gdzie 13 marca ulegli 1:3 Jastrzębskiemu Węglowi. Od tej pory beniaminek miał „wolne” od jakichkolwiek rozgrywek, jednak w klubie przez ten czas nie było czasu na obijanie się. – Zrealizowaliśmy pełny mikrocykl, rozegraliśmy sparing z Camperem Wyszków. Uważam, że sportowo zrobiliśmy wszystko, aby u siebie pokazać się z jak najlepszej strony. Wspólnie z Wojtkiem Stępniem przygotowaliśmy siatkarzy także w sferze mentalnej. Nie ukrywam, że przypominaliśmy zawodnikom nasz mecz z Jastrzębskim Węglem z pierwszej rundy sezonu zasadniczego. Wszyscy pamiętamy, jaką wtedy jakość pokazaliśmy. Super by było, gdyby w ten piątek to się powtórzyło – powiedział opiekun zespołu z Radomia.

Beniaminek z centrum Polski w porównaniu do drugiego ligowego nowicjusza z Bielska-Białej zaprezentował się o niebo lepiej i może być już na tym etapie rozgrywek zadowolony z sezonu. Trzeba jednak przyznać, że radomian nie omijały urazy i kontuzje. Jak sprawa ze zdrowiem zawodników ma się teraz? – Środkowy Jozef Piovarći nadal jest wyłączony z gry. Z kolei Wytze Kooistra trenował po kontuzji już z pełnym obciążeniem. Niestety widać, że fizycznie trochę odstaje. Po prostu organizmu nie da się oszukać. Liczę jednak, że Wytze będzie do naszej dyspozycji. Jeśli nie da rady, to nie zrobimy z tego tragedii. Na jego pozycję w ataku mamy Bartka Bołądzia i Rafała Farynę, którzy na treningach prezentowali się bardzo dobrze. Pozostali są gotowi do gry – zakończył Robert Prygiel.



*cała rozmowa Radosława Olchowskiego w serwisie radom.sport.pl

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved