Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Szymon Romać: Spodziewam się ciężkich spotkań

Szymon Romać: Spodziewam się ciężkich spotkań

fot. archiwum

- Wiedzieliśmy, że chłopaki nam się postawią i dobrze zagrają, przez co ciężko będzie nam awansować do półfinału, ale nie spodziewałem się aż pięciu meczów - mówi o rywalizacji z Krispolem Września atakujący Cuprum Mundo Lubin, Szymon Romać.

Siatkarze Cuprum Mundo Lubin znaleźli się w gronie czterech najlepszych drużyn I ligi, choć ich droga do półfinału nie była usłana różami. Wprawdzie w dwóch pierwszych meczach play-off stosunkowo gładko uporali się z Krispolem Września, ale podopieczni trenera Jankowiaka nie zamierzali tanio składać broni. We własnej hali dwukrotnie ograli faworyta, więc zwycięzcę musiał wyłonić dopiero piąty mecz. – Wiedzieliśmy, że chłopaki nam się postawią i dobrze zagrają, przez co ciężko będzie nam awansować do półfinału, ale szczerze mówiąc, nie spodziewałem się aż pięciu meczów. Tym bardziej, że dwa pierwsze mecze wygraliśmy dość gładko. Nie spodziewaliśmy się, że we Wrześni dwukrotnie przegramy, ale tak się stało. Wówczas nic nie zadziałało tak, jak sobie to zaplanowaliśmy. Rywale bardzo dobrze u siebie zagrali zagrywką. Odrzucili nas nią od siatki, co przełożyło się na ich dobrą postawę w bloku. A my nie mieliśmy punktu zaczepienia, żadnego elementu siatkarskiego, w którym byśmy zdecydowanie przewyższali wrześnian. Dobrze, że podnieśliśmy się u siebie – powiedział atakujący Cuprum, Szymon Romać.

Krispol Września był jedynym zespołem, któremu w pierwszej rundzie play-off udało się doprowadzić do piątego meczu. Wydawało się, że wprowadzi to w lubińskich szeregach sporo nerwowości, ale faworyt udźwignął stawkę piątego pojedynku. – Ciążyła na nas pewna presja. Odczuwaliśmy ją szczególnie od niedzieli do środy. Ale wiedzieliśmy, że u siebie nie przegraliśmy zbyt wielu pojedynków, dlatego też ciągle czuliśmy się mocni – zaznaczył atakujący miedziowych.

W decydującym pojedynku podopieczni trenera Szabelskiego nie pozostawili złudzeń przeciwnikom, komu należy się awans do półfinału. – Pierwszy set był decydujący. Trwała w nim najbardziej zacięta walka. Na szczęście udało się nam go rozstrzygnąć na swoją korzyść. Później poszło nam już z górki – podkreślił Romać. – Zagrywka i blok były naszymi mocnymi elementami. Mamy w nich pole do popisu i staramy się je jak najlepiej wykorzystywać w każdym meczu – dodał.



Półfinałowym przeciwnikiem miedziowych będzie Camper Wyszków. Oba zespoły nie ukrywają swoich sporych ambicji, więc wiele wskazuje na to, że na wszystkich kibiców I ligi czeka kawałek dobrej siatkówki. – Spodziewam się ciężkich spotkań. Wcześniej wiele meczów z Camperem kończyło się dopiero po tie-breakach. Myślę, że w półfinale również nie unikniemy pięciosetowych pojedynków. Ale liczymy, że rozstrzygniemy je na swoją korzyść i awansujemy do finału – skomentował Romać.

Spore znaczenie może mieć atut własnej hali, bowiem Cuprum nie najlepiej dotychczas radziło sobie na parkietach rywali. – Hala w Wyszkowie jest dość specyficzna. Jest w niej niski sufit, więc zespołom przyjezdnym ciężko się w niej gra. Ale my postaramy się wygrać spotkania u siebie i jechać do Wyszkowa, aby zakończyć całą rywalizację – zakończył atakujący brązowego medalisty poprzedniego sezonu.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved