Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy Jastrzębski Węgiel ma patent na Czarnych Radom?

PlusLiga: Czy Jastrzębski Węgiel ma patent na Czarnych Radom?

fot. archiwum

Trzy tygodnie temu siatkarze Jastrzębskiego Węgla i Czarnych Radom rozpoczęli walkę o półfinał PlusLigi. Po 2 spotkaniach o krok od celu są jastrzębianie. Czy już w pierwszym meczu rundy rewanżowej w Radomiu podopieczni Lorenzo Bernardiego dopełnią formalności?

Dotychczasowe rywalizacje jastrzębsko-radomskie przemawiają na korzyść Jastrzębskiego Węgla. Siatkarze ze Śląska z podopiecznymi Roberta Prygla na pięć rozgrywanych w tym sezonie spotkań tylko raz nie zdołali wypunktować rywali. Trzecia drużyna Europy najpierw wzięła rewanż na beniaminku w drugiej rundzie fazy zasadniczej. Następnie już na początku play-off drogi obu ekip znów się zeszły. I tak niespełna miesiąc temu w Jastrzębiu-Zdroju rozegrano pierwsze batalie, których stawką był półfinał zmagań. Także tym razem lepiej zaprezentowali się podopieczni Lorenzo Bernardiego. Szukając szansy rewanżu radomianie w ćwierćfinale Pucharu Polski także podjęli walkę z zespołem z Jastrzębia-Zdroju, po raz kolejny odbijając się od jastrzębskiej ściany. Dotychczasowy bilans, z perspektywy jutrzejszych gospodarzy, trudno więc uznać za korzystny. Plusem przemawiającym na korzyść podopiecznych Roberta Prygla będzie jednak radomska hala, nie do końca wygodna dla drużyn przyjezdnych. – Nasza hala jest na pewno sporym atutem, to jest najmniejszy obiekt w PlusLidze i przeciwnikom gra się tam na pewno wyjątkowo trudno. Sami mówią o tym, że jest ciężka hala do gry. Na pewno to będzie nasz plus i mam nadzieję, że uda nam się wygrać w Radomiu przynajmniej jeden mecz, a może też i dwa (śmiech). Na razie to są nasze marzenia i cele, a zobaczymy jak to będzie – w rozmowie ze Strefą Siatkówki mówił Jakub Wachnik.

O klasie rywala mówił także Robert Prygiel. – Jastrzębski Węgiel to zupełnie inna półka i tak jak play-off i pierwsza runda pokazały, że w Polsce są cztery drużyny, które organizacyjnie i sportowo są dużo wyżej niż pozostałe zespoły – mówił szkoleniowiec Czarnych Radom, podkreślając przy tym, że jego podopieczni nie będą składać broni. Tym bardziej, że w tym tygodniu do treningów z zespołem wrócił jeden z liderów beniaminka PlusLigi – Wytze Kooistra. W ekipie Czarnych zabraknie wciąż wracającego do zdrowia Jozefa Piovarčiego. Środkowy Czarnych Radom doznał urazu na dzień przed wyjazdem na Puchar Polski. Przy dłuższej przerwie dzielącej mecze w Jastrzębiu-Zdroju i pierwsze ze spotkań rozgrywanych w Radomiu radomianie nie marnowali czasu. Kiedy ich rywale sięgali po medal siatkarskiej Ligi Mistrzów podopieczni Roberta Prygla pozostając w treningu rozegrali spotkanie kontrolne. Formę beniaminka ekstraklasy sprawdzał I-ligowy Camper Wyszków. W zaplanowanym na pięć partii spotkaniu bez większych przeszkód triumfowali radomianie 5:0.

Na nadmiar wolnego czasu nie narzekali jastrzębianie, poza wspomnianym Pucharem Polski, w którym podopieczni Lorenzo Bernardiego dotarli do finału rozgrywek. Tydzień później w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów siatkarze ze Śląska w starciu z najlepszymi ekipami Europy wywalczyli miejsce na najniższym stopniu podium. Tym, co jak zgodnie podkreślają jastrzębianie było i jest atutem trzeciej drużyny Europy jest zespołowość. – Staramy się uzupełniać, do tego mamy bardzo dobrą atmosferę. Jest kilku zawodników, którzy mogą w danym momencie wejść i pociągnąć tę grę. Wiemy, że na boisku możemy oddać za siebie życie. To na pewno dodatkowo nas pobudza, motywuje i daje dodatkowego kopa – mówił Damian Wojtaszek, a jego słowa potwierdza Krzysztof Gierczyński. – To jest nasza siła. W tym roku jest też bardzo dobra atmosfera. Jeden zawodnik wchodzi za drugiego i pomaga drużynie, z kolei ten, który schodzi, nie dąsa się i to jest jakby podstawa do tego, żeby osiągnąć sukcesy. A dalej jest już praca, ale bez dobrej atmosfery nie osiągnie się wiele. I u nas jak na razie to wszystko funkcjonuje – kontynuował przyjmujący Jastrzębskiego Węgla.



Czy siła zespołowości jastrzębian po raz kolejny zdominuje Czarnych Radom? A może to siatkarze beniaminka przełamią pechową passę i zdołają zakończyć „jastrzębski koszmar"? Faworytem starcia będą jastrzębianie, którym do miejsca w czołowej czwórce brakuje niewiele, trener ekipy ze Śląska unika jednak przesadnego wybiegania w przyszłość podkreślając w tej chwili wagę meczu w Radomiu. Tym bardziej, że ambitni radomianie nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. – Teraz to, co ugramy, będzie nasze. Nie mamy nic już do stracenia, będziemy walczyć w każdym kolejnym meczu, dając z siebie wszystko – zaznaczył Jakub Wachnik. Czy piątkowy mecz będzie tylko formalnością i Jastrzębski Węgiel uzupełni stawkę półfinalistów? A może to podopieczni Roberta Prygla pokrzyżują szyki rywalom, przedłużając losy rywalizacji? Początek trzeciego jastrzębsko-radomskiego ćwierćfinału jutro o godz. 18:00, ewentualny czwarty mecz w Radomiu zaplanowano na sobotę.

W typowaniach firmy Unibet niekwestionowanym faworytem będą przyjezdni. W przypadku wygranej Jastrzębskiego Węgla za każdą postawioną złotówkę można otrzymać 1,12 zł. W sytuacji, kiedy triumfują radomianie kurs wynosi 5,50zł.

Zobacz również:
Kursy Unibet na najbliższe mecze siatkarskie

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved