Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Pablo Bengolea: Skupiamy się na nowym wyzwaniu

Pablo Bengolea: Skupiamy się na nowym wyzwaniu

fot. Joanna Skólimowska

- Wszyscy chcemy zająć na koniec sezonu 5. miejsce i awansować do europejskich pucharów, ale najpierw musimy przejść Effectora Kielce, który zapewne też ma podobne plany - mówi Pablo Bengolea z AZS-u Olsztyn. - Czeka nas trudna przeprawa - dodaje.

Na początek pytanie dotyczące ostatniego spotkania z ZAKSĄ, które przegraliście. Byliście źli, że nie udało się wam pokonać rywala, mimo że było tak blisko?

Pablo Bengolea:Tak, byliśmy źli na siebie, bo naprawdę można było to spotkanie wygrać. Jednak ZAKSA to drużyna z wysokiej półki, co udowodniła to w spotkaniach z nami. Wiadomo, chcieliśmy zmazać te nieudane wcześniejsze spotkania, ale tak się nie stało. Byli po prostu za silni, ale i my też swoimi błędami pozwoliliśmy im wygrać.

Szansa na zwycięstwo była ogromna, więc można było przedłużyć rywalizację o półfinały…



Tak, szansa była i szkoda, że jej nie wykorzystaliśmy. Dlatego teraz skupiamy się nad tym, co jest naszą bolączką i chcemy to poprawić. Nie możemy jednak się zadręczać tym, co było. Skupiamy się na nowym wyzwaniu.

A waszym nowym wyzwaniem będzie Effector Kielce, którego dwukrotnie już pokonaliście w tym sezonie. Z pewnością rywalizacja łatwiejsza niż ta z ZAKSĄ?

Nie powiedziałbym, że będzie to łatwa rywalizacja. Effector na pewno nie jest rywalem pokroju ZAKSY, ale to są play-off i wszyscy chcą pokazać, że są lepsi od rywali. Czeka nas trudna przeprawa, ale wierzymy, że jesteśmy wystarczająco silni, aby wygrać w Kielcach i potwierdzić to u siebie. Wszyscy chcemy zająć na koniec sezonu 5. miejsce i awansować do europejskich pucharów, ale najpierw musimy przejść Effectora Kielce, który zapewne też ma podobne plany. Walka z nim, mimo wcześniejszych zwycięstw, zacznie się na nowo.

W ostatnim meczu zdobyłeś 23 punkty, grałeś skutecznie w ataku. Bardzo dobry występ…

Ciężko być zadowolonym, gdy się przegrywa. Siatkówka to gra zespołowa i liczy się to, co osiąga zespół, a nie pojedynczy zawodnik.

Ale na kibiców nigdy nie możecie narzekać. W ostatnim meczu ich wsparcie było przeogromne i dało się odczuć, że walczą razem z wami…

Jak zawsze nasi kibice byli cudowni! Mimo że pierwszy set nam nie wyszedł, oni nadal nas dopingowali. Sprawili, że atmosfera była fantastyczna! To miłe, gdy ludzie przychodzą, aby cię wspierać. Rywale też to czuli, widać było, że nasz doping robił na nich spore wrażenie.

Na koniec zapytam o przyszłość. Myślisz już o niej?

Najpierw priorytetem jest zajęcie 5. miejsca na koniec sezonu i awans do europejskich pucharów. A czy zostanę w AZS-ie? Nie ukrywam, że chciałbym, bo podoba mi się to miasto, jest tu przyjemnie. Ale najpierw skupiam się na grze, a potem zobaczymy, co dalej.

Rozmawiał Mariusz Kraszewski – indykpolazs.pl

 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved