Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Challenge Cup K: Zariecze Odińcowo bliżej historycznego sukcesu

Challenge Cup K: Zariecze Odińcowo bliżej historycznego sukcesu

fot. CEV

Siatkarki Zariecza Odińcowo wykorzystały przewagę swojego parkietu i w pierwszym meczu finałowym rozgrywek Pucharu Challenge pokonały 3:2 Besiktas Stambuł, chociaż przegrywały już w meczu 1:2 w setach. Rewanż w najbliższą niedzielę.

Siatkarki Besiktasu nie przestraszyły się bardziej utytułowanego rywala. Od początku spotkania nie dały się zepchnąć do defensywy. Bardzo skutecznie prezentowały się w ataku, a Zarieczu nie udało się odrzucić ich od siatki ani zatrzymać blokiem. W dodatku gospodynie popełniły dwa błędy w ataku, przez co do pierwszej przerwy technicznej wynik oscylował wokół remisu. Po niej obraz gry nie ulegał zmianie, ale zbicie ze środka pozwoliło podopiecznym trenera Kistaka odskoczyć na dwa oczka (11:9). Chwilę później udanym serwisem popisała się Nur Dicle Babat, a przewaga przyjezdnych zaczęła rosnąć. Z biegiem czasu wydawało się, że siatkarki z Odincowa wrócą do gry, ale to ekipa ze Stambułu wciąż wygrywała (16:13). W pewnym momencie Besiktas prowadził już 18:14, lecz as serwisowy Julii Merkułowej poderwał gospodynie do walki. Chwilę później przyjezdne pomyliły się w ataku, przez co na świetlnej tablicy pojawił się remis (18:18). W końcówce więcej zimnej krwi zachowały zawodniczki tureckiego zespołu, których dwa mocne zbicia przypieczętowały sukces w premierowej odsłonie (25:23).

Początek drugiej odsłony był wyrównany, ale szybko inicjatywę w niej przejęły gospodynie. Punktową zagrywką popisała się Jekaterina Kosianenko, a jej koleżanki bardzo dobrze prezentowały się w ataku, w efekcie czego już na pierwszej przerwie technicznej odskoczyły od przeciwniczek na pięć oczek (8:3). W kolejnych minutach Besiktas próbował zbliżyć się do rywala, ale popełniał błędy w ataku i w polu serwisowym, co nie ułatwiało mu zadania. W dodatku kiedy udaną kontrą popisała się Olga Bukreewa, przewaga siatkarek z Odincowa wciąż wynosiła pięć punktów (13:8). Wprawdzie przyjezdne było jeszcze stać na zbliżenie się na dwa oczka do ekipy z Odincowa, ale coraz więcej problemów miały z precyzyjnym przyjęciem jej zagrywek, co od razu przekładało się na ich skuteczność w ataku. W kolejnych minutach turecka ekipa nie znalazła już recepty na przeciwstawienie się przeciwnikowi i gładko przegrała 19:25.

W trzeciej partii Besiktas wrócił do swojej gry z początku spotkania. Ponownie dobrze w ataku spisywała się Marina Tumas, a Zariecze miało coraz większe problemy ze zdobywaniem punktów. W pewnym momencie przyjezdne odskoczyły od przeciwniczek już na cztery oczka, ale trudna zagrywka i dobra dyspozycja w bloku pozwoliła gospodyniom odrobić część strat (9:11). Jednak wówczas coś zacięło się w grze Zariecza. Z kolei wiatru w żagle nabrały zawodniczki ze Stambułu, które świetnie prezentowały się w polu serwisowym. To właśnie trudny serwis ustawił im grę w tej części pojedynku. Gospodynie zaczęły się gubić i popełniać proste błędy, a pojedyncze ich udane akcje nie były w stanie odwrócić losów tego seta. W efekcie Besiktas pewnie triumfował 25:14.



W pierwszych minutach czwartej partii obie drużyny szły łeb w łeb. Wydawało się, że taka sytuacja będzie miała miejsce do pierwszej przerwy technicznej, ale tuż przed nią udana zagrywka Zariecza pozwoliła mu wypracować niewielką przewagę nad przeciwniczkami (7:5). Besiktas próbował niwelować straty technicznymi zagraniami, ale nie przynosiło to efektu, bowiem rosyjska ekipa wyraźnie postawiła na ryzyko w polu serwisowym. Po asie serwisowym Iriny Fetisowej wygrywała już pięcioma oczkami. W kolejnych minutach obraz gry nie ulegał zmianie. Świetnie w ataku prezentowała się Natalia Małych, a dodatkowo w szeregach drużyny z Odincowa zaczął funkcjonować blok, co powodowało, że przybliżała się ona do tie-breaka. W pewnym momencie strata gości zmalała do dwóch punktów, ale w decydujących momentach Zariecze lepiej prezentowało się w bloku oraz na kontrze, a to wystarczyło, aby doprowadziło do piątej odsłony.

Tie-breaka przedstawicielki rosyjskiej Superligi rozpoczęły od mocnego uderzenia. Ich dwa bloki pozwoliły im objąć prowadzenie 3:0. Dobre otwarcie sprawiło, że odważniej grały także w ataku, co w konsekwencji powodowało, że błyskawicznie powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Widać było, że Besiktasowi zdobywanie punktów przychodzi z dużym trudem, ale po asie serwisowym Pauli Nizetich i udanej kontrze jej koleżanek na świetlnej tablicy pojawił się remis (7:7). Jednak po zmianie stron w szeregach tureckiej ekipy ponownie pojawiły się problemy w przyjęciu, co bezlitośnie wykorzystały jej przeciwniczki. W końcówce gospodynie kontrolowały sytuację na boisku, a ostatecznie triumfowały 15:10 i zrobiły pierwszy krok do zgarnięcia pucharu.

Zariecze Odincowo – Besiktas Stambuł 3:2
(23:25, 25:19, 14:25, 25:18, 15:10)

Składy zespołów:
Zariecze: Bawykina (22), Bukrjejewa (14), Małych (23), Kosianenko (2), Fetisowa (10), Merkułovw (11), Romanienko (libero) oraz Emelianowa i Serebrjanikowa
Besiktas:
Tumas (14), Eryuz (3), Koewa (4), Ilyasoglu (18), Nizetich (20), Babat (14), Ihtiyaroglu (libero) oraz Hanikoglu (1), Konar i Turkkan

Zobacz również:
Wyniki finału Challenge Cup kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved