Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Puchar CEV K: Fenerbahce wywozi z Rosji zwycięstwo

Puchar CEV K: Fenerbahce wywozi z Rosji zwycięstwo

fot. CEV

Choć w dwóch pierwszych setach siatkarki Fenerbahce niemal zmiotły rywalki z boiska, to w kolejnych już nie mogły sobie z nimi poradzić i o zwycięstwie w pierwszym finałowym meczu Pucharu CEV decydował tie-break. Lepsze w nim okazały się Turczynki.

Problemy w przyjęciu Rosjanek, które powodowała swoją zagrywką Garay, dały się im we znaki, co od razu w pierwszej odsłonie wykorzystały siatkarki ze Stambułu, odskakując na 3:0. Od pierwszych akcji obie ekipy miały problemy ze skończeniem ataku, co owocowało długimi wymianami. Agresywna postawa na siatce Turczynek tylko podwyższała ich nadwyżkę (6:1, 8:2). Atak Urałoczki leżał, a tylko pojedyncze piłki trafiały w boisko po tureckiej stronie boiska, z kolei dobrze funkcjonował blok Fenerbahce (12:4). Od tego momentu, gdy w polu zagrywki po rosyjskiej stronie stanęła Zariaszko, ekipa z Jekaterinburga zaczęła odrabiać straty, ale te były i tak za duże, by zagrozić przeciwniczkom (8:12). Skuteczna na prawym skrzydle Havlickova dała swojej drużynie szesnasty punkt i oba zespoły zeszły na drugi czas techniczny przy prowadzeniu Fenerbahce 16:10. Mimo że ciężar gry w ataku w ekipie Urałoczki próbowała wziąć na siebie Jack, to jednak kilka punktów ciągle utrzymywało się na korzyść Turczynek, które dobrą grą w bloku ustawiały sobie sytuację na boisku. Z kolei po kontrze Garay Fenerbahce miało już siedem punktów więcej 20:13. Do końca seta zespół ze Stambułu nie miał najmniejszych problemów i po dwóch wygranych akcjach z rzędu triumfował w partii premierowej 25:16.

Kolejną odsłonę Rosjanki rozpoczęły już lepiej i nie pozwoliły rywalkom narzucić swojego tempa. Po skutecznym bloku zespół Urałoczki prowadził natomiast 3:1, ale długo tej niewielkiej nadwyżki nie utrzymał. Turczynki szybko wyrównały, a następnie obie ekipy prowadziły wyrównaną walkę, którą charakteryzowały jednak zepsute zagrywki. Choć na pierwszej regulaminowej przerwie Rosjanki prowadziły 8:6, to szybko Fenerbahce wyrównało, a następnie objęło prowadzenie 9:8. Od tego momentu tureckie siatkarki zaczęły przejmować inicjatywę i po kontrze Kim o czas poprosił szkoleniowiec miejscowych. Zespół ze Stambułu prowadził już 13:10. Przy zagrywce Jack zespół z Jekaterinburga odrobił część strat tuż po drugim czasie technicznym i mocno zbliżył się do rywalek (15:16). Te jednak równie szybko odskoczyły i po kontrze ze środka, kończącej długą akcję, miały ponownie cztery oczka więcej (19:15). Przy stanie 22:17 dla Fenerbahce szkoleniowiec Urałoczki poprosił o czas, ale rozmowa z zespołem nic nie dała. Jego podopieczne nie skończyły kolejnych dwóch akcji – jeden atak w aut, kontra Turczynek – i to przyjezdne miały piłkę setową, którą wykorzystały w pierwszym uderzeniu.

Po pierwszych kilku akcjach dobre zagrywki Ruiz po stronie rosyjskiej sprawiły mnóstwo problemów Turczynkom, co nie tylko zmuszało je do błędów, ale także pozwoliło Urałoczce grać blokiem. W wyniku tego miejscowe odskoczyły na 7:2. Od razu siatkarki ze Stambułu wzięły się do pracy i dzięki akcjom w kontrze szybko zbliżyły się na 5:7. Zespół z Jekaterinburga nie pozwolił swoim rywalkom na więcej i dzięki dobrym kontrom oraz skutecznej grze blokiem ponownie odskoczył na pięć oczek (12:7). Wtedy o czas poprosił trener drużyny gości. Po nim jednak Czaplina udanie uderzyła z pola zagrywki, podwyższając tym samym prowadzenie swojego zespołu. Podenerwowane Turczynki ponownie zaczęły zmniejszać różnicę i po dwóch kontrach Havlickovej do odrobienia pozostały im tylko dwa punkty (11:13). Gdy nadwyżka Rosjanek stopniała do jednego oczka (14:13), o czas poprosił trener Urałoczki, a chwila oddechu przyniosła skutek, bowiem niedługo potem na drugim czasie technicznym miejscowe prowadziły już 16:13. Choć i tym razem ekipie ze Stambułu udało się dojść przeciwniczki na minimalną stratę, to jednak drużyna rosyjska raz, że nie pozwoliła wyrównać, dwa – znowu odskoczyła, dzięki grze w bloku (19:16). Tureckie siatkarki miały coraz większe problemy ze skończeniem ataku, co tylko napędzało grę miejscowych (21:18). Zespół Urałoczki, choć rywalki walczyły, uzyskał pierwszą piłkę setową po ataku Czapliny, a wykorzystał ją od razu w kontrze.



Podrażnione porażką w trzeciej partii Turczynki rozpoczęły kolejną odsłonę z wysokiego „c”, odskakując na 4:1. Zespół ze Stambułu skutecznie grał w polu, dzięki czemu mógł wyprowadzać kontry, które co jakiś czas podwyższały jego prowadzenie. Na pierwszym czasie technicznym Fenerbahce prowadziło 8:5. Chwila rozprężenia w szeregach tureckiej ekipy i dobra gra Rosjanek w bloku sprawiły, że niedługo potem to miejscowe miały jedno oczko więcej (10:9). Taki obrót sprawy dodał pewności siebie zawodniczkom Urałoczki, po których kolejnym bloku miejscowe miały trzy oczka nadwyżki (13:10). Choć Turczynki starały się z powrotem przejąć inicjatywę, to jednak Urałoczka po kontrze Ruiz miała nadal trzy punkty więcej (15:12). W ważnym momencie seta zafunkcjonował znowu rosyjski blok (m.in. pojedynczy Czapliny), dzięki któremu gospodynie meczu odskoczyły na 19:14. To jednak nie wystarczyło, by dowieźć taką przewagę do końca, bowiem przy zagrywce Garay Fenerbahce odrobiło straty do minimum (20:21). Choć po raz kolejny dzięki akcji w bloku Ruiz/Jack Rosjanki cieszyły się z prowadzenia, a także z piłki setowej (24:20), to jednak znowu przyjezdne dogoniły wynik, doprowadzając do nerwówki w końcówce. Ostateczne słowo należało do Urałoczki, która tym samym doprowadziła do tie-breaka.

W secie decydującym rozpoczęło się granie „na maksa”, a obie ekipy od początku szły łeb w łeb, nie zwalniając ręki w ataku czy w polu zagrywki. Lekką przewagę miały siatkarki ze Stambułu, które popełniały mniejszą liczbę błędów własnych. To one też po bloku Bauer oraz punktującej zagrywce Erdem prowadziły w czasie zmiany stron boiska 8:3. Chwilę później turecki blok podwyższył przewagę do czterech oczek, a o czas poprosił trener miejscowych. W ostatnich akcjach blok Fenerbahce zupełnie zdominował boisko, nie pomogły zmiany w zespole rosyjskim, a Turczynki pewne siebie kroczyły do zwycięstwa (12:6). Drużyna z Jekaterinburga starała się jeszcze walczyć, ale jeden blok nie zmienił biegu meczu, a ekipa gości wygrała wysoko, bo do 9.

Urałoczka Jekaterinburg – Fenerbahce Stambuł 2:3
(16:25, 17:25, 25:20, 25:23, 9:15)

Składy zespołów:
Urałoczka: Ruiz (17), Rusakowa (1), Pasynkowa (15),  Zariaszko (5), Jack (13), Czaplina (16), Czernowa (libero) oraz Safonowa, Ilczenko i Salina (1)
Fenerbahce: Bauer (19), Havlickova (18), Cayirgan (3), Kim (27), Glass (2), Erdem (6), Dalbeler (libero) oraz Oner, Tokatlioglu (1) i Garay (9)

Zobacz również:
Wyniki rundy finałowej Pucharu CEV K

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved