Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > Paweł Stysiał: Możemy być czarnym koniem turnieju finałowego

Paweł Stysiał: Możemy być czarnym koniem turnieju finałowego

fot. Paulina Nowicka

- Cel będzie tylko jeden - grać jak najlepiej i walczyć o medal - mówi Paweł Stysiał, libero Chemika Bydgoszcz, który będzie gospodarzem turnieju finałowego mistrzostw Polski juniorów. Zawody zostaną rozegrane na początku kwietnia.

Na początku turnieju półfinałowego ograliście brązowego medalistę MPJ sprzed roku, a to chyba spory sukces? Tym bardziej, że mecz ten był bardzo zacięty, a o wyniku decydowały detale…

Paweł Stysiał: – Wiedzieliśmy, że mecz z Metrem będzie dla nas najważniejszy, że to on tak naprawdę może otworzyć nam szansę na awans do finałów. Był to prawdziwy siatkarski bój, całe spotkanie stało na wysokim poziomie, lecz w końcówkach to zespół ze stolicy robił błędy. My graliśmy we własnej hali. Na nasze mecze przybyło wielu kibiców, co dodawało nam jeszcze większej motywacji i pewności siebie. Najważniejsze, że nie robiliśmy błędów własnych i dobrze przyjmowaliśmy zagrywki rywali, co umożliwiało nam szybszą grę na siatce.

W drugim meczu przegraliście z AT Jastrzębskiego Węgla II. Mimo że prowadziliście już 2:1, to nie udało wam się postawić kropki nad i. Czego zabrakło, aby rozstrzygnąć ten mecz na swoją korzyść, a co poprawiło się w grze rywali, że to oni okazali się lepsi?



Ten mecz zapamiętamy na długo. Prowadziliśmy już w nim 2:1, a w czwartej partii 24:22. Wówczas coś nagle zacięło się w naszej grze. Nie mogliśmy skończyć piłki w ataku, a jastrzębianie dobrze grali blokiem i wyprowadzali skuteczne kontry. Niestety, musieliśmy uznać wyższość gości w tej części spotkania. Jastrzębianie w piątym secie wyszli bardziej zmotywowani, byli na fali po wygraniu poprzedniej partii, a w nas jakby coś pękło i nie potrafiliśmy już odwrócić losów meczu. Taka porażka bardzo boli, kiedy już wydawało się, że jesteśmy jedną nogą w siatkarskim raju, nagle coś się zacięło. Jednak trzeba pamiętać, że graliśmy z jedną z czołowych drużyn, także myślę, że z takiego wyniku i tak należy się cieszyć.

Na koniec ograliście AZS Politechnikę Św. Effector Kielce. Można powiedzieć, że było to najłatwiejsze dla was spotkanie? Dwa łatwo wygrane sety sprawiły, że później zabrakło wam trochę koncentracji?

Ostatnie spotkanie z Effectorem było dla nas bardzo ważne. Musieliśmy wygrać podajże dwa sety, aby być w finałach MP. Po dwóch wygranych przez nas setach, trener wprowadził zmiany. Po przegranej trzeciej partii, w czwartej odsłonie wyszliśmy już pierwszą szóstką i postawiliśmy kropkę nad i.

A co według ciebie najbardziej szwankowało w waszej grze w półfinałach i nad czym musicie jeszcze pracować przed najważniejszymi pojedynkami?

Jest dość mało czasu na jakiekolwiek zmiany. Mamy zaledwie tydzień na dopracowanie niektórych elementów. Cały czas musimy pracować nad przyjęciem i zagrywką – te dwa elementy są dla nas priorytetem.

Fakt, że turniej finałowy zostanie rozegrany w Bydgoszczy, będzie waszym atutem? A może sprawi, że będzie spoczywała na was większa presja związana z osiągnięciem dobrego wyniku?

Bardzo cieszymy się, że znaleźliśmy się w gronie ośmiu najlepszych drużyn w Polsce, tym bardziej że to my będziemy gospodarzem turnieju finałowego. Będziemy grali we własnej hali, mamy nadzieję, że przy licznie zgromadzonych kibicach, tak jak to miało miejsce w półfinałach.

Macie postawione jakieś konkretne cele przed tym turniejem? Liczycie, że uda wam się pokrzyżować plany faworytom czy po prostu chcecie zaprezentować się jak najlepiej w każdym meczu?

Prawie cały nasz zespół składa się z rocznika 96 i 97. Tym bardziej jesteśmy szczęśliwi, że awansowaliśmy do finałów mistrzostw Polski. Jest to już ogromny sukces dla nas. Uważam, że możemy być czarnym koniem całego turnieju. A cel będzie tylko jeden – grać jak najlepiej i walczyć o medal.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
rozgrywki młodzieżowe

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved