Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A wkracza w decydującą fazę

Serie A wkracza w decydującą fazę

fot. archiwum

Po ostatniej kolejce rundy zasadniczej Serie A mężczyzn doszło do kilku przetasowań w ligowej tabeli - między innymi Lube Macerata wzięła rewanż na Coprze Piacenza i powróciła na fotel lidera. Zwycięstwo odniosła też ekipa Zbigniewa Bartmana.

Do podziału punktów doszło jedynie w derbach Umbrii, w Perugii, gdzie miejscowi podejmowali Altotevere Cittá di Castello. Co prawda początek meczu należał do podopiecznych Andrei Radiciego, którzy choć nie bez problemów, to dzięki świetnej grze w bloku, a także błędom rywali, prowadzeni przez Gerta Van Walle, wygrali pierwsze dwa sety. Z czasem jednak do głosu doszli gracze Slobodana Kovača. W trzeciej partii to oni dyktowali warunki, w każdym elemencie siatkarskiej sztuki prezentując się o wiele lepiej od przeciwników. Świetnie też prezentował się duet Aleksandar Atanasijević/Nemanja Petrić, dzięki czemu miejscowi doprowadzili do tie-breaka. W końcówce tej decydującej partii doszło do prawdziwej walki na noże, z której zwycięsko wyszli przyjezdni, a ostatnie słowo należało do Van Walle.

To był doskonały test przed play-off ze szkoleniowego punktu widzenia – przyznał Antonio Corvetta. To było naprawdę piękne widowisko, kibice dopisali i wierzę, że spełniło to oczekiwania wszystkich. W ćwierćfinałach zmierzymy się z Coprą Piacenza, a to najgorszy rywal z możliwych, mimo to jednak postaramy się zagrać swoje.

MVP spotkania: Gert Van Walle



Sir Safety Perugia – Altotevere Cittá di Castello 2:3
(22:25, 26:28, 25:17, 25:13, 14:16)

Składy zespołów:
Sir Safety: Buti (13), Paolucci, Petrić (25), Della Lunga (9), Atanasijević (28), Semenzato (8), Giovi (libero) oraz Čupković (1) i Mitić (5)
Altotevere: Fromm (15), Corvetta (2), Massari (8), Piano (8), Van Walle (26), Rossi (7), Tosi (libero) oraz Franceschini (1), Carminati, Dolfo (4) i Marchiani


Casa Modena, dzięki pewnej wygranej nad Bre Lannutti Cuneo, awansowała na 5. miejsce w ligowej tabeli. Neroverdi jedynie w początkowej fazie seta otwarcia dominowali na boisku, z czasem to przyjezdni przejęli inicjatywę. Gialloblu doskonale radzili sobie przede wszystkim w elemencie bloku, którym zdobyli aż siedem oczek więcej od rywali, a także byli od nich skuteczniejsi w ataku. Świetne zawody rozgrywał też duet Uroš Kovačević/Eavin Ngapeth, na którego udane zagrania starał się odpowiadać Antonin Rouzier. W pojedynkę jednak, w obliczu o wiele lepiej dysponowanych podopiecznych Angelo Lorenzettiego, nie był w stanie wiele zdziałać.

Zbigniew Bartman rozegrał pełne spotkanie i zapisał na swym koncie 7 oczek, spośród których 6 zdobył atakiem (55% skuteczności), a 1 – zagrywką.

Przyjechaliśmy tu po zwycięstwo, po trzy punkty i osiągnęliśmy swój cel – cieszył się Thomas Beretta. Zagraliśmy agresywnie, wiedząc, że jest to trudny teren. Teraz jednak musimy skoncentrować się na play-off i wierzyć, że utrzymamy ten wysoki poziom gry, a nawet, że go jeszcze poprawimy.

MVP spotkania: Uroš Kovačević

Bre Lannutti Cuneo – Casa Modena 0:3
(21:25, 18:25, 21:25)

Składy zespołów:
Bre Lannutti: Antonov (7), Gonzalez (3), Casadei (3), Kohút (3), De Togni (3), Maruotti (7), De Pandis (libero) oraz Rauwerdink (3), Alletti, Coscione, Rouzier (13) i Marchisio (libero)
Casa: Sala (6), Bartman (7), Beretta (3), Bruno (4), Kovačević (18), Ngapeth (15), Maniá (libero) oraz Šket, Deroo (2) i Kampa


Spotkanie, które miało być hitem kolejki, ostatecznie okazało się dość jednostronnym widowiskiem. Podopieczni Alberto Giulianiego, nie tracąc czasu, narzucili rywalom własny rytm gry i dzięki świetnym zagrywkom Dragana Stankovicia wypracowali sobie kilkupunktową przewagę. Również Ivan Zaytsev doskonale spisywał się za linią dziewiątego metra i to właśnie dyspozycja miejscowych w polu serwisowym (sześć asów) zadecydowała o ich triumfie w premierowej partii. I choć w kolejnych odsłonach Denis Kaliberda wraz z Robertlandym Simonem starali się wziąć ciężar gry na swoje barki i dać swym kolegom sygnał do walki, to jednak nie przyniosło to spodziewanego rezultatu. Gracze Lube, wśród których brylował duet Zaytsev/Kovar, byli o wiele lepiej dysponowani nie tylko w ataku, ale przede wszystkim w zagrywce, co okazało się przysłowiowym języczkiem u wagi.

Bartosz Kurek pojawił się na parkiecie w wyjściowym składzie i rozegrał pełne spotkanie, punktując dziesięciokrotnie. Osiem punktów zdobył atakiem (44% skuteczności), a także po jednym blokiem i zagrywką. Serwisy rywali przyjmował siedmiokrotnie (43% przyjęcia pozytywnego i 29% perfekcyjnego), popełniając przy tym jeden błąd.

Zakończyliśmy rundę zasadniczą w najlepszy z możliwych sposobów – nie przegraliśmy u siebie żadnego meczu. Sądzę, że to naprawdę niesamowity wynik – przyznał Ivan Zaytsev.Chcieliśmy odzyskać fotel lidera, utracony przed tygodniem, a wygrana nad Coprą nam to umożliwiła, to piękna sprawa. W tym meczu zagraliśmy bardzo dobrze, byliśmy pewni siebie, zdecydowani. Jestem dumny, że mogę być kapitanem takiego zespołu. To spotkanie, z naszej strony, wyglądało tak, jak powinno, przystąpiliśmy do niego z właściwym nastawieniem. Wiedzieliśmy, że przy dobrym przyjęciu nasi rywale są trudni do zatrzymania, dlatego tak ważne było to, abyśmy mocno zagrywali. Wywieraliśmy na nich presję swoimi serwisami, to była nasza główna broń. To zwycięstwo wiele dla nas znaczy także z psychologicznego punktu widzenia. Znamy swoją wartość i zawsze wychodzimy na boisko po to, by ją zademonstrować.

MVP spotkania: Michele Baranowicz

Cucine Lube Banca Marche Macerata – Copra Elior Piacenza 3:0
(25:14, 25:20, 25:20)

Składy zespołów:
Lube: Zaytsev (15), Stanković (4), Kovar (11), Kurek (10), Baranowicz (5), Podraščanin (6), Henno (libero) oraz Parodi, Patrairca i Monopoli
Copra: Papi (1), Fei (5), Kaliberda (9), Simon (8), Vettori (2), De Cecco (2), Marra (libero) oraz Le Roux (6) i Zlatanov (5)


Podopieczni Adrei Gianiego, choć ulegli 0:3 graczom z Trydentu, ostatecznie mogli świętować awans do play-off, bowiem CMC Ravenna przegrała 0:3 z Andreoli Latina. I choć początkowo miejscowi dyktowali warunki, w czym duża zasługa Mitji Gaspariniego oraz Simone Anzaniego, to jednak czas działał na korzyść przyjezdnych. Podopieczni Roberto Serniottiego, prowadzeni przez niezawodnego Cwetana Sokołowa, doskonale radzili sobie za linią dziewiątego metra, wywierając presję na rywalach i utrudniając im wyprowadzenie akcji. Dzięki temu sami świetnie radzili sobie w defensywie, wyprowadzając skuteczne kontry. Dobrze spisywał się także duet środkowych Emanuele Birarelli/Sebastian Solé, a wynik całego starcia ustalił Filippo Lanza.

To był dla nas bardzo ważny mecz, chcieliśmy poprawić swoje morale. Ostatni czas nie był dla nas najlepszy ze względu na kontuzje. Od tygodnia zaś trenujemy w pełnym składzie, co od razu przełożyło się na wyniki. Zakwalifikowaliśmy się do play-off, co dla nas wiele znaczy – mówił Massimo Colaci.

MVP spotkania: Cwetan Sokołow

Calzedonia Verona – Diatec Trentino 0:3
(20:25, 21:25, 15:25)

Składy zespołów:
Calzedonia: Zingel (2), Ter Horst (4), Gasparini (14), Boninfante (1), Kovačević (4), Anzani (9), Pesaresi (libero) oraz Blasi, White (1) i Bellei
Diatec: Birarelli (7), Solé (9), Ferreira (9), Suxho (3), Lanza (9), Sokołow (17), Colaci (libero) oraz Fedrizzi (1) i Burgsthaler (1)


Rundę zasadniczą zwycięstwem zakończyli też gracze z Molfetty, którzy we własnej hali pokonali rywali z Vibo Valentii. Co prawda giallorossi, wśród których prym wiedli Luigi Randazzo i Marcello Forni, nie poddali się bez walki, to jednak miejscowi, dzięki lepszej dyspozycji w ataku, a także mniejszej liczbie błędów własnych, byli stroną dominującą. Do zwycięstwa zaś poprowadzili ich Giulio Sabbi i Bruno Zanuto, którzy po raz kolejny już wzięli ciężar gry na swoje barki. Dzięki tej wygranej Exprivia Molfetta zapewniła sobie 10. miejsce w tabeli.

Zagraliśmy naprawdę dobrze, dlatego chciałbym pogratulować wszystkim moim zawodnikom – mówił Juan Mauel Cichello.Teraz czekamy na rywala w walce o 5. miejsce, chcielibyśmy zaprezentować się przeciwko niemu jak najlepiej.

MVP spotkania: Davide Saitta

Exprivia Molfetta – Tonno Callipo Calabria Vibo Valentia 3:0
(25:20, 25:22, 25:18)

Składy zespołów:
Exprivia: Piscopo (6), Mazzone (7), Sabbi (16), Zanuto (13), Casoli (3), Saitta (5), Cesarini (libero) oraz Izzo, Del Vecchio, Fornes i Despaigne (3)
Tonno Callipo: Steuerwald (3), Randazzo (13), Forni (9), Crer (7), Gavotto (8), Ogurčák (3), Farina (libero) oraz Trinidad (2), Cisolla (3) i Presta


Andreoli Latina, pokonując CMC Ravenna, odniosła piąte zwycięstwo w rozgrywkach. Całe spotkanie przebiegało pod dyktando miejscowych, którzy doskonale spisywali się przede wszystkim w polu zagrywki, wywierając presję na przeciwnikach i znacznie utrudniając im wyprowadzenie akcji. To zaś przełożyło się na niską skuteczność w ataku przyjezdnych i znakomitą grę w obronie graczy Dario Simoniego. Wśród podopiecznych Marco Bonitty co prawda Niels Klapwijk, Klemen Čebulj oraz Kevin Tillie robili wszystko, co w ich mocy, by odwrócić losy spotkania, lecz bez efektu. Miejscowi, wśród których brylowali Saša Starović i Todor Skrimow, dzięki agresywnym zagrywkom i dobrej grze na siatce przez cały czas kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń, odnosząc zasłużone zwycięstwo.

Musieliśmy wygrać ten mecz po to, aby zyskać na pewności siebie przed środowym starciem w Challenge Cup. Zanim zaczęliśmy myśleć o meczu pucharowym, musieliśmy wygrać ten. Bardzo ważne dla nas było to, aby zaprezentować się jak najlepiej. Teraz pozostało nam skupić się na spotkaniu z Fenerbahçe – zauważył Sergio Noda.

MVP spotkania: Daniele Sottile

Andreoli Latina – CMC Ravenna 3:0
(25:19, 25:17, 25:22)

Składy zespołów:
Andreoli: Gitto (5), Sottile (2), Skrimow (11), Verhees (8), Noda (9), Starović (20), Rossini (libero) oraz Candellaro (4), Tailli i Fragkos
CMC: Mengozzi (1), Toniutti, Tillie (10), Klapwijk (11), Čebulj (11), Cester (6), Bari (libero) oraz Kauliakamoa, Cricca (1), Koumentakis (1) i Patriarca

Zobacz również:
Wyniki 22. kolejki oraz tabela ligi włoskiej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved