Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Łuka: Ten mecz mógł się inaczej potoczyć…

Piotr Łuka: Ten mecz mógł się inaczej potoczyć…

fot. Izabela Kornas

- Szkoda, że nie udało się przedłużyć tej serii zwycięstw nad ZAKSĄ w Olsztynie, ale teraz będziemy się koncentrowali na Kielcach, aby zająć 5. miejsce na koniec sezonu - mówił po przegranej w Olsztynie z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle Piotr Łuka.

Trzecia przegrana z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, ale tym razem po walce. Z pewnością mieliście nadzieję, że podtrzymacie dobrą grę z drugiego i trzeciego seta i to wy odniesiecie końcowe zwycięstwo. Tak się jednak nie stało…

Piotr Łuka:Na pewno wychodziliśmy z założeniem, żeby przedłużyć nasze szanse na awans do półfinałów. Aczkolwiek od czwartego seta nasza gra nie układała się po naszej myśli. W sumie to już pierwszy set w naszym wykonaniu był fatalny. Popełnialiśmy za dużo błędów, było za dużo niedokładności i ZAKSA po prostu to wykorzystała. Ale ten mecz mógł się inaczej potoczyć po trzecim secie. Prawdę mówiąc, spodziewałem się, że jednak wygramy to spotkanie 3:1.

Ostatnie cztery spotkania z ZAKSĄ to nie najlepsze występy przeciwko ekipie z Kędzierzyna-Koźla. Czy byliście tym dodatkowo zmotywowani, aby przed własną publicznością pokazać całkiem inną siatkówkę?



Na pewno tak, bo wszystkie mecze jak dotąd przegrywaliśmy w krótkich trzech setach. ZAKSA w tych meczach tak jakby nie dała nam oddechu. Teraz wyglądało to trochę lepiej. Wiadomo, że przed własną publicznością gra się lepiej, chcieliśmy pokazać, że ten zespół potrafi walczyć. Brakuje nam ognia, który mieliśmy na początku sezonu i walki do ostatniej piłki. Udowodniliśmy, że w pewnych momentach jesteśmy w stanie nawiązać tę walkę, ale przepaść pomiędzy zespołami z pierwszej czwórki a resztą drużyn jest spora i bardzo widoczna, zwłaszcza w tych play-off w tym roku. Szkoda, że nie udało się przedłużyć tej serii zwycięstw nad ZAKSĄ w Olsztynie, ale teraz będziemy się koncentrowali na Kielcach, aby zająć 5. miejsce na koniec sezonu.

Wszyscy liczą, że w rywalizacji o piąte miejsce z Effectorem Kielce hala Urania podziała jako talizman. Układ jest taki, że decydujący mecz rozegracie przed własną publicznością…

Na pewno gramy lepiej u siebie niż na wyjazdach. Nowości nie odkryjemy, chyba wszyscy preferują grę we własnej hali. Terminarz jest tak ułożony, że pierwszy mecz ‚”drugiego play-off’ gramy na wyjeździe, a ewentualne dwa następne spotkania u siebie. Myślę, że jesteśmy myślami już w spotkaniach z ekipą z Kielc. Nie wyobrażam sobie, że nie wygramy w Olsztynie, ale na wyjeździe może być ciężko. Wierzę jednak, że w Uranii przechylimy szalę zwycięstwa na naszą korzyść.

Jak dotąd w fazie zasadniczej dwukrotnie byliście lepsi od kielczan. To wasz atut?

Tak, dwukrotnie wygraliśmy z nimi w stosunku 3:1, więc ta przewaga psychologiczna jest po naszej stronie. Chciałbym, żeby następne dwa spotkania zakończyły się takim samym wynikiem jak w rundzie zasadniczej. Na dzień dzisiejszy te pierwsze pojedynki pokazały, że jesteśmy zespołem lepszym niż Effector, ale siatkówka jest nieodgadniona i jeżeli zagramy słabo to Kielce będą w stanie uzyskać korzystny wynik. Ale wiem, że my zrobimy wszystko, aby tę rywalizację wygrać i grać o 5. miejsce oraz zdobyć to miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.

Rozmawiał Mariusz Kraszewski – więcej na indykpolazs.pl

 

źródło: indykpolazs.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved