Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > rozgrywki młodzieżowe > MP juniorów: Finałowa ósemka wyłoniona

MP juniorów: Finałowa ósemka wyłoniona

fot. archiwum

W ostatni weekend wyłoniono ośmiu finalistów MP juniorów. Nie zabrakło zaskakujących rozstrzygnięć. Udział w rozgrywkach zakończyły: Metro Warszawa - brązowy medalista sprzed roku, AT Jastrzębskiego Węgla I oraz Norwid Częstochowa - dwukrotny mistrz.

Pierwsze spotkania na turnieju w Świnoujściu zakończyły się zwycięstwami faworytów tej grupy, czyli Trefla Gdańsk i Volleya Rybnik. I właśnie oba te zespoły zagrały ze sobą w sobotę. Gdańszczanie wysoko wygrali pierwszą partię, natomiast w drugiej na przewagi przegrali. Kolejne dwa sety padły jednak łupem Trefla. – W meczu z Treflem Gdańsk zabrakło nam skutecznego bloku oraz wyprowadzenia skutecznej kontry. Te dwa elementy nie grały ze sobą w parze. Podeszliśmy do tego meczu mało skupieni, w naszej grze istniał chaos oraz lekkie zdenerwowanie. Nie udało się wygrać, lecz mamy nadzieję, że w finale się odkujemy, o ile trafimy na gdańszczan – przyznał Błażej Podleśny, rozgrywający Volleya Rybnik. Gospodarze, czyli Maraton Świnoujście, pokonali dopiero po tie-breaku Błyskawicę Szczecin. Ostatniego dnia Trefl Gdańsk bez straty seta wygrał z Błyskawicą, natomiast rybniczanie pokonali gospodarzy 3:1 i również wywalczyli awans do turnieju finałowego. – Nie wszystko nam wychodziło w tym spotkaniu, rywale grali równo, szczególnie w pierwszym secie. W drugiej partii obudziliśmy się, pokazaliśmy, co potrafimy i spokojnie wygraliśmy mecz. Przyjechaliśmy do Świnoujścia po awans i cel osiągnęliśmy. Jednak nasza gra pozostawiała wiele do życzenia. Nie zagraliśmy na 100% naszych możliwości. Oczywiście przed finałami musimy jeszcze popracować, aby wszystko było zapięte na ostatni guzik. Potrzebujemy więcej zgrania z Rafałem (Szymurą – przyp. red.) i Jankiem (Siemiątkowskim – przyp. red.), którzy na co dzień są w SMS-ie Spała – dodał Podleśny.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 1 1/2 finału MP juniorów w Świnoujściu

W Bełchatowie mieliśmy grupę śmierci, wiele osób mówiło, że to przedwczesne finały, bo grały tam zespoły miejscowej Skry, AT Jastrzębskiego Węgla I, AKS-u Rzeszów i Norwida Częstochowa. Pierwszego dnia wygrali rzeszowianie i jastrzębianie. – Znamy zespół Norwida jeszcze z poprzedniego sezonu. Zagraliśmy spokojnie, wykonywaliśmy poprawnie przedmeczowe założenia, a przeciwnikowi zabrakło argumentów – przyznał Mateusz Jóźwik, przyjmujący AKS-u. Drugiego dnia zwycięskie drużyny przegrały. Częstochowianie wygrali 3:0 z Jastrzębskim Węglem, czym powetowali sobie porażkę w mistrzostwach Śląska, natomiast bełchatowianie zwyciężyli 3:1. – Byliśmy zbyt pewni siebie i zdołaliśmy ugrać tylko seta. Główną postacią tego spotkania był Jan Fornal, który praktycznie wygrał Skrze ten mecz, nie umniejszając przy tym pozostałym zawodnikom. Nasza gra nie wyglądała za ciekawie, mieliśmy problemy ze skończeniem akcji oraz z przyjęciem zagrywki, która uniemożliwiała nam podjęcie jakiejkolwiek walki przy siatce – dodał Jóźwik. Wszystko miało rozstrzygnąć się w niedzielę, wygrywający mecz miał awans do turnieju finałowego, więc wszyscy, mimo zmęczenia, podeszli do spotkań w pełni zmobilizowani. W trzech setach wygrali siatkarze Resovii i Skry. – Czuliśmy niedosyt po porażce oraz zdawaliśmy sobie sprawę, że to mecz o wszystko. Zagraliśmy chyba na 200% naszych możliwości, graliśmy szybko i agresywnie, wszystko nam wychodziło, przyjęcie było lepsze niż w meczu ze Skrą i mogliśmy grać kombinacyjnie. Przed turniejem finałowym musimy poprawić przyjęcie, żeby było regularne. Nie możemy być zbyt pewni siebie, bo to już nas zgubiło oraz musimy ograniczyć ilość błędów własnych, a czas pokaże na jakiej pozycji wylądujemy w tym roku – zakończył przyjmujący Resovii.



Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 2 1/2 finału MP juniorów w Bełchatowie

W Radomiu gospodarze zaczęli od porażki na otwarcie turnieju, 3:1 wygrali siatkarze UKS-u Tempo-25 Olsztyn. W drugim pojedynku również triumfowali olsztynianie, tylko ci reprezentujący AZS UWM, którzy po pierwszym secie wygranym na przewagi, w kolejnych dwóch zwyciężyli dość łatwo. – Niezwykle ważny był ten pierwszy set, który wygraliśmy 33:31, a przegrywaliśmy już 22:24, ale udało nam się. Bardzo dobrze zagrał Kuba Kochanowski – powiedział Kamil Michalczyk, rozgrywający AZS-u. W derbach Olsztyna kibice mogli zobaczyć 5 setów, po bardzo emocjonującym i pełnym zwrotów akcji spotkaniu górą byli siatkarze AZS-u. Warto dodać, że było to pierwsze zwycięstwo akademików z Tempem w roczniku 95 od pięciu lat. Natomiast Czarni Radom odbudowali się po porażce i 3:1 wygrali z Jokerem Piła. Pilanie przegrali również w niedzielę 0:3 z UKS-em Tempo-25 i jedna drużyna z Warmii i Mazur uzyskała awans do turnieju finałowego. O drugie miejsce walczył AZS i Czarni. Radomianie musieli wygrać bez straty seta i pierwsza partia padła ich łupem, jednak w kolejnej pewnie wygrali olsztynianie i to oni zagrają za niespełna dwa tygodnie w Bydgoszczy. Spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla gospodarzy. – W niedzielę zagraliśmy najsłabsze spotkanie w całym turnieju, mogło to być spowodowane rozluźnieniem, które wkradło się w nasze szeregi po wygranym secie dającym awans. Naszym atutem była mocna zagrywka, ale tylko w wygranych partiach. Poprawić musimy przyjęcie, bo w pierwszym i trzecim meczu mogło być zdecydowanie lepsze – dodał Michalczyk.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 3 1/2 finału MP juniorów w Radomiu

Już na otwarcie turnieju w Bydgoszczy mieliśmy emocjonujące widowisko, gospodarze podejmowali Metro Warszawa, a zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break, który wygrali siatkarze Chemika. – Do turnieju półfinałowego podeszliśmy bardzo skoncentrowani, wiedzieliśmy, że czekają nas trzy bardzo trudne mecze. Kluczem do zwycięstwa w meczu z Metrem była nasza dobra gra w polu zagrywki oraz mała ilość błędów własnych. Jak się później okazało, był to pojedynek decydujący o tym, która z drużyn awansuje do finałów – powiedział Błażej Płomiński, rozgrywający Chemika Bydgoszcz. W drugim piątkowym pojedynku AT Jastrzębskiego Węgla II bez straty seta wygrał z Effectorem Kielce. Kolejnego dnia warszawianie odbudowali się po porażce i 3:0 pokonali siatkarzy z województwa świętokrzyskiego. Natomiast bydgoszczanie rozegrali kolejny tie-break, jednak tym razem ulegli jastrzębianom. – Trochę szkoda meczu z Jastrzębskim Węglem, gdyż w czwartym secie nie wykorzystaliśmy dwóch piłek meczowych. Ciężko jednoznacznie powiedzieć, co zadecydowało o naszej porażce, bo trochę lepsza gra w każdym elemencie pozwoliłaby nam odnieść zwycięstwo – dodał rozgrywający Chemika. W niedzielę jastrzębianie odnieśli trzecie zwycięstwo, 3:0 pokonali Metro i powetowali niepowodzenie starszych kolegów. Tym samym to oni zagrają w turnieju finałowym. Natomiast bydgoszczanie wygrali 3:1 z Effectorem i z drugiego miejsca awansowali dalej. – Na koniec chciałbym podziękować kibicom za liczne przybycie i stworzenie wspaniałej atmosfery na hali. Przed nami niecałe dwa tygodnie treningów, na których będziemy szlifować naszą formę, aby do finałów przystąpić w jak najlepszej dyspozycji. Przed własną publicznością postaramy się osiągnąć jak najlepszy wynik – zakończył Płomiński. Turniej finałowy odbędzie się w Bydgoszczy w dniach 2-6 kwietnia 2014.

Zobacz również:
Wyniki i tabela gr. 4 1/2 finału MP juniorów w Bydgoszczy

źródło: inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved