Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wisła pokonała w Krakowie Silesię Volley

I liga K: Wisła pokonała w Krakowie Silesię Volley

fot. Tomasz Tadrała

Siatkarki Wisły Kraków pokonały 3:1 Silesię Volley Mysłowice i tym samym uczyniły spory krok w kierunku utrzymania w I lidze kobiet. W rywalizacji o miejsca 7-9 w nieciekawej sytuacji są teraz podopieczne trenera Sebastiana Michalaka.

Spotkanie lepiej rozpoczęły przyjezdne, które po błędach Wisły wyszły na prowadzenie 3:0. Podopieczne trenera Sebastiana Michalaka długo jednak nie cieszyły się z przewagi. Po serii dobrych zagrywek Alicji Nabielec oraz skutecznych kontratakach Sandry Biernatek Wisła objęła prowadzenie 7:6, a po bloku bloku Żochowskiej i udanym ataku Nabielec przewaga wzrosła do trzech punktów (10:7). O pierwszy czas w tym spotkaniu poprosił trener Michalak. Na niewiele to się jednak zdało, po powrocie na boisko jego podopieczne wciąż popełniały błędy, oddając rywalom kolejne punkty (8:14 po asie serwisowym Sandry Biernatek). Przyjezdne po kolejnej przerwie na żądanie, przy zagrywce Patrycji Ząbek, zaczęły odrabiać straty (12:14). Podopieczne trenera Klocka uspokoiły jednak grę, zaczęły trudniej zagrywać, przez co siatkarki ze Śląska nie potrafiły wprowadzić skutecznych akcji. Gdy długą wymianę atakiem z szóstej strefy zakończyła Sandra Biernatek, krakowianki prowadziły już 21:13. W końcówce Wisła postawiła kropkę nad i po ataku Biernatek wygrała tę partię 25:15.

Druga odsłona meczu rozpoczęła się identycznie jak pierwsza. Po serii błędów Wiślaczek Silesia wyszła na prowadzenie (4:0). Tym razem podopieczne trenera Michalaka nie pozwoliły rywalkom na tak szybkie odrobienie strat. Co prawda co jakiś czas Wisła, a to po atakach Żochowskiej, a to po błędzie Barbary Susek, zbliżała się, jednak Silesia ponownie szybko „odskakiwała” (9:6). Po udanej zagrywce Małgorzaty Plebanek przyjezdne prowadziły już 12:7, a o czas zdecydował się poprosić trener Tomasz Klocek. Wiślaczki próbowały odrabiać straty, jednak efektowne akcje przeplatały prostymi błędami, natomiast rywalki grały bardzo skutecznie w ataku. I chociaż Biała Gwiazda starała się podbijać zbicia rywalek, podopieczne Michalaka na kontrach były bezlitosne (20:15 po ataku Susek). Po efektownym zbiciu w kontrze Izabeli Soi Silesia miała pierwsza piłkę setową (24:17). Chwilę później wykorzystała ją Ząbek, kończąc partię asem serwisowym.

Początek trzeciego seta należał do gospodyń. Rywalki myliły się w ataku i miały problemy z przyjęciem zagrywki, dzięki czemu Wisła objęła prowadzenie 5:1. Po asie serwisowym Iwony Kuskowskiej na tablicy był wynik 7:3. Chwilę później w polu serwisowym pojawiła się Biernatek, po zagrywce której piłka spadła tuż przed przyjmujące ekipy ze Śląska (9:5). W ekipie przyjezdnych na lewym skrzydle bardzo dobrze radziła sobie Plebanek, raz po raz zdobywając punkty dla swojej drużyny. W końcu i ona została powstrzymana blokiem przez Wiślaczki (7:12). Podopieczne trenera Michalaka nie poddawały się i po bloku na Annie Mysiak zmniejszyły straty do trzech punktów, a o pierwszy czas poprosił trener Klocek (13:10). Na niewiele to się jednak zdało, bo zaraz po powrocie na boisko blokiem zatrzymana została Biernatek. Gospodynie szybko jednak poprawiły skuteczność na skrzydłach, dorzucając pojedyncze akcje na środku siatki, dzięki czemu odbudowały przewagę (17:13). W końcówce żadna z drużyn nie zdołała zapisać na swoim koncie serii punktów i tym samym po zbiciu Żochowskiej Wisła miała pierwszą piłkę setową (24:20). Chwilę później ta sama zawodniczka zakończyła partię (25:21).



W kolejnym secie od początku można było obserwować wyrównaną walkę. Obydwie ekipy grały bardzo skoncentrowane, popisując się efektownymi obronami i atakami. Po obiciu bloku przez Iwonę Kandorę Silesia zakończyła kolejną już w tej partii długą wymianę (3:4). Podopieczne trenera Michalaka zaczęły jednak popełniać błędy, oddając w ten sposób rywalkom kolejne punkty (5:9). Gdy piłkę w aut zaatakowała Susek, przewaga Wisły wzrosła do 5 punktów, a o czas poprosił szkoleniowiec przyjezdnych (6:11). Po powrocie na boisko jego podopieczne zaczęły grać uważniej, popełniając mniej błędów. Na skrzydle nie do zatrzymania była Iwona Kandora i po ataku tej zawodniczki Silesia przegrywała już tylko jednym punktem (13:14). Od tego momentu ponownie trwała wyrównana walka. Drużyny wymieniały się ciosami i żadna z nich nie potrafiła zbudować przewagi. Po ataku Kandory o kolejny czas poprosił trener Klocek (19:18). Końcówka była bardzo nerwowa w wykonaniu obydwu ekip, które zaczęły popełniać błędy. Po ataku Żochowskiej w róg boiska Biała Gwiazda miała pierwszą piłkę meczową (24:22). Chwilę później plasem za blok mecz zakończyła Magdalena Tyrańska (25:23).

TS Wisła Kraków – Silesia Volley Mysłowice 3:1
(25:15, 17:25, 25:21, 25:23)

Składy drużyn:
Wisła: Kuskowska, Biernatek, Nabielec, Żochowska, Tyrańska, Mysiak, Borek (libero) oraz Gadek, Postrożny i Rzenno
Silesia: Wieczorek, Plebanek, Ząbek, Susek, Kandora, Andrysiak, Nickowska (libero) oraz Szczepańska, Soja i Pietrek

Zobacz również:
Wyniki i tabela rywalizacji o miejsca 7-9 w I lidze kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved