Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Michał Kaczyński: Mamy jeszcze po co trenować i o co walczyć

Michał Kaczyński: Mamy jeszcze po co trenować i o co walczyć

fot. Łukasz Kardynał / sportsphotos.eu

- Nie ma co za bardzo przedłużać tej walki o 9. miejsce, tylko dla większej liczby rozegranych spotkań - o nowym systemie rywalizacji na zapleczu play-off mówił Michał Kaczyński. - To dziewiąte miejsce jest w naszym zasięgu - dodał atakujący AZS-u Częstochowa.

Rywalizacja o 9. miejsce PlusLigi nie zaczęła się po waszej myśli, chociaż pierwszy set meczu z Transferem Bydgoszcz zapowiadał inny przebieg spotkania, można powiedzieć nawet, że dawał nadzieję na wygraną w trzech setach. Patrząc też na przebieg kolejnych partii, nasuwa się stwierdzenie, że przegraliście wygrany mecz.

Michał Kaczyński:Ten pierwszy set tak jakby układał się po naszej myśli, we wszystkich elementach. Zaczęło się od zagrywki, później dobrze graliśmy w pierwszej akcji i wygraliśmy dość łatwo do 13. W kolejnym secie bydgoszczanie trochę nas zdominowali. Ale nie może być tak, że kiedy w trzecim secie prowadzimy bodajże 12:6, już na drugą przerwę techniczną schodzimy, tracąc punkty do rywala i ostatecznie przegrywamy całą partię. Nie jesteśmy w stanie zdobyć czterech punktów, gdzie przeciwnik w tym samym czasie zdobywa 10 czy 11 oczek i to na pewno jest problem, nad którym musimy popracować. W tej części seta mieliśmy trochę problemów ze skutecznością w pierwszej akcji i trudno powiedzieć z czego ten problem wynika. Ale trzeba przyznać, że przegraliśmy spotkanie, które powinniśmy wygrać. Zarówno w trzecim, jak i w czwartym secie prowadziliśmy, ale niestety bydgoszczanie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.

Wydawało się jednak, że w tym czwartym secie wyciągnęliście wnioski z odsłony poprzedniej i zdołacie przedłużyć losy rywalizacji. Ponownie zabrakło skuteczności?



– Wydaje mi się, że zabrakło właśnie tej efektywności w pierwszej akcji, gdzie przy dobrym przyjęciu mieliśmy trochę problemów i nie wyglądało to najlepiej. Na pewno to było decydujące, bo siatkarze Transferu Bydgoszcz nie marnowali otrzymanych szans, kończyli kolejne kontrataki i zasłużenie wygrali te kolejne sety i cały mecz 3:1.

W tym sezonie wyeliminowaliście bydgoszczan z Pucharu Polski, niemalże zamknęliście im drogę do strefy play-off. Mówiło się więc, że AZS Częstochowa ma patent na Transfer Bydgoszcz.

– Na pewno każda passa się kiedyś kończy, niestety skończyła się u nas w tym spotkaniu. Ale sama rywalizacja wciąż trwa i z pewnością do Bydgoszczy pojedziemy powalczyć, bo jak pokazały te wcześniejsze mecze, jesteśmy w stanie nawiązać równą walkę z tym zespołem i na pewno to zrobimy. Przed nami jedno spotkanie, a jeśli uda się wygrać, to i drugie. Więc w tej walce o dziewiąte miejsce jeszcze nic nie jest stracone.

Ta rywalizacja w strefie play-out w tym roku wygląda trochę inaczej. Mecze z Transferem Bydgoszcz kończą dla was sezon, nie ma bowiem spotkań ze zwycięzcą drugiego dwumeczu. Zakończycie sezon miesiąc wcześniej niż reszta ekip – czy z tej perspektywy to faktycznie dobre rozwiązanie?

– Nie wiem czy to działa na plus. Władze ligi podjęły takie, a nie inne decyzje i my musimy to zaakceptować. Do rozegrania są dwa mecze. Z drugiej strony myślę, że nie ma co też za bardzo przedłużać tej walki o to dziewiąte miejsce tylko dla większej liczby rozegranych spotkań. Myślę, że jest to dobra reguła i my, grając dalej, będziemy szukać swoich szans w Bydgoszczy. Co do końca sezonu, na pewno będziemy mieć jeszcze okres roztrenowania, więc tę formę podtrzymamy. Tak jak wspomniałem, naszym głównym celem teraz jest pozostanie w grze i walka o to dziewiąte miejsce, bo to jest jeszcze do wygrania, a zakończenie sezonu na tej 9. pozycji byłoby fajnym rozwiązaniem.

Z jednej strony to walka w strefie play-out, gdzie żadna z drużyn nie spada. Z drugiej jednak 9. miejsce to pozycja tuż za czołową ósemką, tj. strefą, w której chciał się znaleźć każdy. Jest więc o co walczyć?

– Na pewno warto o to walczyć, zawsze to lepiej być dziewiątym niż jedenastym (śmiech). Wtedy też kończy się ten sezon w troszeczkę lepszych nastrojach. Można też spokojnie skupić się na roztrenowaniu i może też powoli myśleć o kolejnym sezonie. Na pewno będziemy chcieli tego dokonać, bo to faktycznie daje jakiś tam kontakt z tą ósemką. Transfer Bydgoszcz jest zespołem, który po tych wzmocnieniach w trakcie sezonu gra solidną siatkówkę, ale myślę, że jesteśmy w stanie z nimi powalczyć. Wygraliśmy te trzy spotkania, więc dlaczego nie mielibyśmy wygrać jeszcze dwóch? Wciąż mamy o co grać.

Mecz z Transferem Bydgoszcz był waszym ostatnim meczem sezonu ligowego przed własną publicznością. Było to pożegnanie w nie najlepszym stylu i przy nie najlepszych nastrojach.

– No tak przegraliśmy, więc myślę, że zarówno nasze nastroje, jak i kibiców są nie najlepsze. Szkoda, bo naprawdę ciężko trenowaliśmy. A ten mecz był praktycznie wygrany, albo nie tyle wygrany, co przy wyniku 2:1 trudno powiedzieć, czy bydgoszczanie zdołaliby się podnieść w czwartym secie. Ale nie ma co gdybać, to rywale wygrali 3:1 i należą im się brawa.

Mimo porażki, wracając do obrazu gry z poprzedniego meczu tj. ćwierćfinału PP, ta gra tym razem wyglądała lepiej, co daje też powody do optymizmu przed kolejnym meczem?

– W tamtym spotkaniu Resovia Rzeszów praktycznie rozstrzelała nas zagrywką. Bardzo ciężko grać, kiedy rozgrywający musi wystawiać z szóstego czy siódmego metra, bo naprawdę rzeszowianie w tym meczu zagrywką trafiali bardzo dobrze. No i na pewno ten mecz z Transferem był w naszym wykonaniu trochę lepszy. I pozostaje mieć nadzieję, że kolejny mecz z bydgoszczanami będzie równie dobry, a nawet i lepszy. Tak, żeby udało nam się przedłużyć tę rywalizację do tego trzeciego meczu i tam już wszystko może się zdarzyć.

AZS Częstochowa nie powiedział jeszcze ostatniego słowa?

– Na pewno nie. To dziewiąte miejsce jest w naszym zasięgu. Mamy jeszcze po co trenować i o co walczyć. Także mam nadzieję, że skoro wygraliśmy już raz w Łuczniczce, to jest to rezultat jak najbardziej do powtórzenia. I do tego będziemy dążyć i walczyć ze wszystkich sił.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved