Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wiktor Krebok: Ten zespół jest na takim miejscu, na jakie zasługuje

Wiktor Krebok: Ten zespół jest na takim miejscu, na jakie zasługuje

fot. archiwum

W sobotnie popołudnie w hali przy ulicy Karbowej w Bielsku-Białej miejscowy BBTS podjął dziesiąty po rundzie zasadniczej LOTOS Trefl Gdańsk. - Przepraszam wszystkich kibiców - powiedział po przegranym meczu trener gospodarzy, Wiktor Krebok.

Z powodu kontuzji na parkiecie nie był obecny kapitan Trefla Gdańsk, Grzegorz Łomacz. W spotkaniu z BBTS-em Bielsko-Biała w tej roli zastąpił go środkowy zespołu z Pomorza, Bartosz Gawryszewski. Po meczu zawodnik podkreślił, że gdańszczanie jako drużyna oczekiwali zaciętej przeprawy w rywalizacji z beniaminkiem, więc sobotnia wygrana jest dla nich bardzo cenna. – Niezmiernie cieszymy się ze zwycięstwa. Spodziewaliśmy się ciężkiego boju w Bielsku-Białej, ponieważ wiadomo, że pojedynki o miejsca 9-12 gra się bardzo trudno. Udało nam się wygrać pomimo przegranej w pierwszym secie spotkania, a teraz zaczniemy się skupiać na ciężkiej pracy przed nami aż dwa tygodnie czasu do następnego pojedynku. Czekamy w Gdańsku na zespół z Bielska-Białej – zapewnił Gawryszewski.

W sobotnim meczu, inaczej niż w kilku ostatnich, bielszczanie zagrali z Grzegorzem Kokocińskim na środku. Obecność na boisku tego doświadczonego siatkarza była strzałem w dziesiątkę – w spotkaniu z Treflem Gdańsk zapisał on na swoim koncie dziewięć oczek i zdobył asa serwisowego. Po pojedynku zawodnik ten nie ukrywał, że mimo wszystko w grę jego drużyny wkradło się wiele niedokładności, które potem owocowały w najmniej odpowiednich momentach. – Wygraliśmy pierwszego seta i na tyle było nas stać. Szkoda, że w trzeciej odsłonie pojedynku kilka piłek frajersko wpadło w nasze boisko, co zemściło się w końcówce partii. Przegraliśmy 1:3, ale zostały nam dwa tygodnie – myślę, że trzeba je fajnie przepracować i jechać do Gdańska spróbować powalczyć, wygrać to spotkanie, a może i nawet i dwa. Zobaczymy, sprawa dziesiątego miejsca ciągle jest otwarta – zakończył Kokociński.

Mimo ciągłego zawodu, spowodowanego taką, a nie inną sytuacją gdańszczan po rundzie zasadniczej, trener Radosław Panas nie krył zadowolenia z postawy swojego zespołu w meczu z BBTS-em. – Cieszymy się z tego zwycięstwa, bo wiadomo – mieliśmy inne cele, chcieliśmy walczyć w fazie play-off. Niestety, gdzieś tam zabrakło nam punktów i teraz musimy się zmobilizować do trwających gier. Udało się nam to zrobić, wygraliśmy dzisiejszy mecz. Następne dwa tygodnie również solidnie przepracujemy, żeby wygrać i zakończyć ten sezon godnie – zaznaczył szkoleniowiec zespołu z Pomorza.



Pod wodzą trenera Wiktora Kreboka, który stosunkowo niedawno objął stanowisko, które piastuje, drużyna z Bielska-Białej nie odniosła jeszcze zwycięstwa. Ogólny obraz gry BBTS-u jest lepszy, ale w każdym spotkaniu brakuje czegoś, co przechyliłoby szalę na korzyść bielszczan. Nie można było oczekiwać natychmiastowych cudów, choć na konferencji pomeczowej szkoleniowiec siatkarzy ze stolicy Podbeskidzia nie krył zawodu w związku z kolejną porażką swoich podopiecznych. – Smutno mi – przyszło pożegnać się z bielską publicznością. Przepraszam wszystkich kibiców, bo niestety nie udało nam się nic wygrać. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie przed nami jeszcze kolejne mecze. Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy w nas wierzyli i dopingowali. Na tyle było nas stać i widocznie ten zespół jest na takim miejscu, na jakie zasługuje – podsumował trener Krebok.

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved