Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Final Four LM: W rosyjskim starciu górą Biełogorie Biełgorod

Final Four LM: W rosyjskim starciu górą Biełogorie Biełgorod

fot. CEV

Siatkarze Biełogorie Biełgorod zostali pierwszymi finalistami Ligi Mistrzów. W rozgrywanym w Ankarze turnieju Final Four pokonali w meczu półfinałowym drugą rosyjską ekipę - Zenit Kazań, pozwalając przeciwnikowi na ugranie tylko seta.

Początek meczu należał do Biełogorie, które po dobrej grze w bloku oraz autowym ataku Jewgienija Siwożeleza objęło prowadzenie 4:1. Wprawdzie Zenit próbował odrabiać straty blokiem, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną udaną czapą popisał się Dimitrij Muserskij, dzięki czemu mistrzowie Rosji wciąż trzymali przeciwników na dystans kilku oczek (8:5). W kolejnych minutach w ataku pomylił się Maksim Michajłow, a po drugiej stronie siatki świetnie spisywał się Sergiej Tietiuchin. Jednak as serwisowy Michajłowa i udana kiwka Nikoli Grbicia pozwoliła ekipie z Kazania zbliżyć się do rywali na dwa oczka (12:14). Po drugim czasie technicznym podopieczni trenera Szypulina odbudowali czteropunktową przewagę, a festiwal popsutych zagrywek po obu stronach siatki przybliżał ich do sukcesu w premierowej odsłonie. W dodatku chwilę później udanym blokiem popisał się Dragan Travica, przez co sytuacja Zenitu robiła się coraz trudniejsza (16:21). Wprawdzie w końcówce udaną zagrywkę zaprezentował jeszcze Siwożelez, lecz mocne zbicie Gyorgy Grozera przypieczętowało triumf zespołu z Biełgorodu (25:19).

Na początku drugiego seta obie drużyny walczyły cios za cios. Piekielnie mocne ataki przeplatane były jednak błędami w polu serwisowym. Po pomyłce Grozera jako pierwsi od przeciwników odskoczyli podopieczni trenera Alekny, ale świetny skrót Alexandra Bogomołowa sprawił, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu (7:7). W kolejnych minutach dobrze w ataku spisywał się Roman Jakowlew, a czapa na Grozerze spowodowała, że ekipa z Kazania ponownie zaczęła uciekać rywalom (11:9). Z biegiem czasu w szeregach Biełogorie pojawiły się drobne problemy ze skutecznością w ataku, a kolejny blok Zenitu dał mu trzypunktowe prowadzenie na drugiej przerwie technicznej. Po niej drużyna prowadzona przez trenera Szypulina niekorzystny wynik próbowała ratować blokiem, ale na niewiele się to zdawało. Wprawdzie w pewnym momencie Zenit wygrywał już tylko jednym punktem, ale udana kontra Matthew Andersona praktycznie rozwiała nadzieję mistrza Rosji na sukces w tym secie (20:23). Chwilę później udanym serwisem popisał się jeszcze Tietiuchin, ale oczko zdobyte przez Jakowlewa sprawiło, że ta część meczu padła łupem brązowego medalisty Superligi (25:22).

Trzecią partię świetnie rozpoczęli gracze Biełogorie, którzy po błędzie w przyjęciu Aleksieja Werbowa odskoczyli od przeciwników na trzy oczka (5:2). Wprawdzie ekipa z Kazania próbowała odrabiać straty dobrą grą w bloku, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczna przypomniał o sobie Muserskij, a jego udana kontra spowodowała, że zaczęła powiększać się przewaga mistrzów Rosji (8:4). W tym momencie zupełnie posypała się gra podopiecznych trenera Alekny. Mieli oni olbrzymie problemy ze skutecznym zakończeniem akcji w ataku, a świetnie w polu serwisowym spisywał się Travica, w efekcie czego błyskawicznie zwiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami (12:5). Niedokładne przyjęcie w drużynie Zenitu powodowało, że raz po raz nadziewała się ona na dobrze ustawiony blok rywali. W pewnym momencie zanosiło się nawet na jej deklasację, ale chwila dekoncentracji Biełogorie wystarczyła, aby na drugim czasie technicznym jego przewaga zmalała do sześciu oczek. W kolejnych minutach podopieczni trenera Szypulina kontrolowali boiskowe wydarzenia, a w ekipie brązowego medalisty rosyjskiej Superligi jedynie Michajłow popisywał się udanymi zagraniami. Bardzo słabo spisywał się Anderson, a skuteczność stracił też Jakowlew, który nawet został zmieniony przez młodziutkiego Wiktora Poletajewa. Mimo że w decydujących momentach gracze z Biełgorodu popełnili kilka błędów w polu serwisowym, to nie miały one żadnego przełożenia na wynik. Ostatecznie tę część spotkania rozstrzygnęli na swoją korzyść 25:18 i byli o krok od awansu do finału.



Już na początku czwartej odsłony swoje działo w polu serwisowym odpalił Muserskij, a dzięki temu Biełogorie błyskawicznie zaczęło uciekać rywalom (5:2). Chwilę później w ataku pomylił się Anderson, przez co sytuacja podopiecznych trenera Alekny zaczęła robić się mało komfortowa. W dodatku nie opłacało im się ryzyko podejmowane na zagrywce, bowiem gro piłek lądowało w siatce lub na aucie. Jakby tego było mało, w ataku zaczął mylić się także Michajłow, co było wodą na młyn dla stabilnie grającego mistrza Rosji (11:6). Wprawdzie później drużynę z Kazania do walki próbował poderwać jeszcze właśnie Michajłow, ale na środku siatki nieskutecznie prezentował się Nikołaj Apalikow. Za to w szeregach zespołu prowadzonego przez trenera Szypulina rozkręcał się Dmitrij Ilinych, po zbiciach którego Biełogorie kontrolowało boiskowe wydarzenia. Wprawdzie kontra Andersona mogła dać jeszcze nadzieję Zenitowi na nawiązanie walki z przeciwnikami (13:17), ale chwilę później na blok nadział się Jakowlew, a mocnym zbiciem popisał się Tietiuchin, co praktycznie przesądziło o sukcesie mistrza Rosji. Pojedyncze udane akcje ekipy z Kazania nie były już w stanie odmienić obrazu gry, a awans podopiecznych trenera Szypulina do finału przypieczętował atak Grozera (25:17).

Biełogorie Biełgorod – Zenit Kazań 3:1
(25:19, 22:25, 25:18, 25:17)

Składy zespołów:
Biełogorie: Bogomołow (7), Tietiuchin (9), Grozer (11), Muserskij (17), Travica (6), Ilinych (11),  Bragin (libero) oraz Kosarjew i Pantelejmonenko
Zenit: Anderson (11), Apalikow (3), Siwożelez (2), Wołkow (6), Grbić (3), Michajłow (12), Werbow (libero) oraz Jakowlew (9), Poletajew (1) i Abrosimow (2)

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzów

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved