Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Michal Masny: Nie obawiamy się nikogo

Michal Masny: Nie obawiamy się nikogo

fot. Joanna Skólimowska

- To są tylko ludzie, podobnie jak my - o braku kompleksów przed rywalizacją z czołowymi zespołami Europy mówił Michal Masny. - Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, żeby w Ankarze wywalczyć jak najlepszy wynik i wrócić z medalem - dodał Słowak.

Za wami walka o pierwszy z trzech celów w sezonie. Zmagania o Puchar Polski kończycie na drugim miejscu, jednak w tym przypadku liczy się tylko zwycięzca.

Michal Masny:Puchar Polski rządzi się swoimi prawami, faktycznie tutaj liczy się tylko zwycięzca. O ile w półfinale zagraliśmy rewelacyjny mecz, to w tym decydującym spotkaniu ta gra wyglądała trochę gorzej. Ale staraliśmy się walczyć, czasem tak się zdarza. W sporcie jest to normalne, że jednego dnia wychodzi niemal wszystko, a kolejnego nie udaje się nic. Walczyliśmy, ale niestety w tym decydującym spotkaniu ZAKSA była lepsza. Tutaj nie ma remisów: albo się wygrywa, albo przegrywa, rywalom należą się gratulacje za zwycięstwo, ale nam również – za to, że walczyliśmy do samego końca.

Mimo wyniku, patrząc na przebieg turnieju finałowego i waszą postawę w poszczególnych meczach, nie macie sobie chyba nic do zarzucenia?



Nikt z nas się nie wstydzi, to co jest, to co najwyżej zwykły sportowy smutek, jak to bywa po porażce w finale. Jestem pewien, że nie będzie żadnej chwili załamania, bo wszyscy zdajemy sobie sprawę, że w tym decydującym meczu staraliśmy się zrobić wszystko, co w naszej mocy, ale niestety to nie wystarczyło. Może zabrakło siły w ataku, czy też zagrywki, bo rywale jednak trochę lepiej radzili sobie w tym elemencie. Mówiąc o elemencie kluczowym, to być może była to właśnie skuteczność w polu serwisowym.

Uwadze nie umknęła imponująca seria Jastrzębskiego Węgla. Mówiło się, że trudno będzie was powstrzymać. Nie pierwszy raz to przełamanie udało się kędzierzynianom. Jest coś w tym, że akurat ZAKSA jest dla was niewygodnym rywalem?

– Każda seria się kiedyś kończy. Trochę przykro, że przydarzył się to akurat w takiej chwili i to właśnie w meczu finałowym Pucharu Polski. Taki jest sport, tutaj ktoś musi wygrać, ktoś inny przegrać. Z tej strony siatkówka jest bezwzględna. Nie jest też tak, żeby ZAKSA była rywalem, który swoim stylem gry nam jakoś szczególnie nie odpowiada. Po prostu w tym decydującym spotkaniu zagrali lepiej, my natomiast mieliśmy swoje gorsze chwile.

Czasu na rozpamiętywanie porażki nie będzie, przed wami Final Four Ligi Mistrzów. Oczy całej siatkarskiej Polski będą na was zwrócone…

– Tak naprawdę nie ma o czym myśleć, przegraliśmy Puchar Polski. Przed nami na pewno analiza meczu finałowego, ale nie ma czego rozpamiętywać. Musimy dalej trenować, żeby jak najlepiej przygotować się do Final Four Ligi Mistrzów.

Zaczynacie od meczu z Halkbankiem Ankara, rywalem, z którym pokazaliście już, że potraficie grać i wygrywać. Zwycięstwo na koniec fazy grupowej doda pewności siebie?

– Myślę, że w naszych głowach nie będzie już tamtego meczu, to będzie nowe spotkanie. Pamiętajmy o tym, że to są tylko ludzie, podobnie jak my. Owszem może i mają przewagę, jeżeli chodzi o warunki fizyczne, ale oni także mogą się pomylić, my możemy ich zablokować albo wybronić ich zagrania i zakończyć ataki w kontrach. Więc nie obawiamy się nikogo, postaramy się zaprezentować naszą najlepszą grę i wywalczyć jak najlepszy wynik.

Co może więc okazać się kluczowe?

– Tak naprawdę ważne będzie wszystko: zaczynając od zagrywki, przyjęcia, ataku, przez wystawę czy obronę. Każdy szczegół może być decydujący. W Final Four są zespoły prezentujące już najwyższy poziom. I naprawdę o przechyleniu szali zwycięstwa przez daną drużynę mogę decydować niuanse.

Już miejsce w czołowej czwórce jest sukcesem, jednak z drugiej strony apetyt rośnie w miarę jedzenia. Trudno mówić o innym celu niż medal?

– Oczywiście już sam awans do Final Four jest sukcesem, nasza przygoda z Ligą Mistrzów jednak jeszcze się nie zakończyła. I ze swojej strony mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, żeby w Ankarze wywalczyć jak najlepszy wynik i do Jastrzębia-Zdroju wrócić z medalem.

* rozmawiała Edyta Bańka (Strefa Siatkówki)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary, Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved