Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Marek Kardoš: Ten zespół nie mógł wygrywać

Marek Kardoš: Ten zespół nie mógł wygrywać

fot. Joanna Skólimowska

- To kolejny mecz, w którym popełniamy te same błędy. Kiedy przy perfekcyjnym przyjęciu popełniamy tyle błędów, to z taką grą nie da się wygrać w PlusLidze - o grze swoich podopiecznych w walce o 9. miejsce mówił trener akademików Marek Kardoš.

Siatkarzom Transferu Bydgoszcz udał się rewanż na akademikach z Częstochowy. Mimo niepewnego startu na początku rywalizacji o 9. miejsce to bydgoszczanie postawili pierwszy krok w kierunku miejsca tuż za czołową ósemką rozgrywek. – Cieszymy się, że w końcu przełamaliśmy częstochowską niemoc – mówił po spotkaniu Wojciech Jurkiewicz, nawiązując do obrazu gry swojego zespołu. – Na pewno nie był to piękny mecz, zwłaszcza w naszym wykonaniu. Gramy do dwóch zwycięstw, ale jedną nogą jesteśmy z przodu przed AZS-em – dodał zawodnik. Środkowy bydgoszczan podkreślił przy tym, że mimo iż gra u dołu tabeli nie kończy się spadkiem którejkolwiek z ekip, motywacji do walki nie zabraknie. – Mam nadzieję, że w kolejnym spotkaniu utrzymamy skuteczność, a sam poziom gry się podniesie. Gramy o utrzymanie tego 9. miejsca, które wywalczyliśmy w rundzie zasadniczej, więc pewne jest, że motywacji nam nie zabraknie. Wszyscy wiemy, że to jeszcze nie koniec i będziemy walczyć, aby jak najszybciej zakończyć tę rywalizację – zakończył zawodnik. Zdanie kapitana swojej drużyny podzielał także szkoleniowiec Transferu Bydgoszcz. – Nie jest łatwo grać w tej strefie play-out – zaczął Vital Heynen, nawiązując do rwanej gry swoich podopiecznych. – W tym spotkaniu uwagę zwracała wyjątkowo szarpana i falująca gra. Trudno tak na gorąco powiedzieć, z czego to mogło wynikać. Ale co najważniejsze – mimo tej nierównej gry wygraliśmy i cieszę się – dodał szkoleniowiec.

Mniej powodów do optymizmu mieli przedstawiciele AZS-u Częstochowa, nie zabrakło przy tym mocnych słów. – To kolejny mecz, w którym popełniamy te same błędy. Jeżeli prowadzimy w spotkaniu, to w tych fazach, gdzie nie popełniamy błędów i przy prostej zagrywce rywala robimy przejście. Natomiast u nas w decydujących momentach pojawia się pewien paraliż, być może wynikający z braku doświadczenia czy też struktury zespołu, który mamy i tracimy 5-6 punktów seriami, wkrada się jakaś dekoncentracja i przegrywamy – o poczynaniach swoich podopiecznych mówił Marek Kardoš. Trener akademików po ostatnim meczu sezonu 2013/2014 w wykonaniu częstochowian pod Jasną Górą przystąpił do pierwszej oceny sezonu. – Podsumowując ten sezon, przy porównaniu do ubiegłego, trudno mówić o podobieństwie. Rok temu mieliśmy dwóch doświadczonych zawodników, z czego jeden nie mógł grać, drugi miał grać, ale był kontuzjowany. Zmieniło się ok. 10 zawodników i mieliśmy mieć połączenie młodości z doświadczeniem, pół na pół. Było jak było, do tego doszły inne problemy, o których szerzej wolałbym mówić po zakończeniu sezonu. I według mnie przy takiej strukturze ten zespół nie mógł wygrywać – zaznaczył szkoleniowiec, odnosząc się do konkretnych przypadków. – I to widać, kiedy przy perfekcyjnym przyjęciu popełniamy 4 błędy i mamy 5 bloków, a powinno to być maksymalnie 1 blok i 1 błąd, to z taką grą nie da się wygrać w PlusLidze. W ciągu czterech setów, gdzie w pierwszym secie nie popełniamy błędów, to w kolejnych oddajemy rywalom 24 punkty. I tutaj jest różnica między zespołami przed nami, a grupą zespołów ,w której jesteśmy my, bydgoszczanie, BBTS czy Trefl Gdańsk. Ktoś musi wziąć odpowiedzialność za taki stan rzeczy, ja biorę tę odpowiedzialność i poniosę konsekwencje – zakończył Marek Kardoš.

Mimo niekorzystnego rozstrzygnięcia w pierwszym meczu o 9. miejsce kapitan częstochowian podkreślał, że akademicy nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. – Rywalizacja się jeszcze nie skończyła. Teraz jedziemy do Bydgoszczy, spróbujemy przedłużyć tę naszą walkę o 9. miejsce. Na pewno byłoby miło tak zakończyć ten sezon, na pewno lepiej by to wyglądało na koniec sezonu niż to 1. miejsce. Mamy nadzieję, że tak to się zakończy, chociaż w Bydgoszczy na pewno wygrać będzie bardzo ciężko. Wydawało się, że kontrolujemy ten mecz, bo pierwszą partię wygraliśmy dosyć gładko, później w kolejnych też prowadziliśmy, tylko gdzieś czegoś znów zabrakło. Statystyki też pokazują, że jeżeli popełnia się sporo błędów, to się przegrywa. To spotkanie nie mogło się podobać, wyglądało brzydko. Teraz musimy ochłonąć i jechać powalczyć do Bydgoszczy – powiedział na pomeczowej konferencji prasowej Dawid Murek.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved