Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Lorenzo Bernardi: Jesteśmy gotowi

Lorenzo Bernardi: Jesteśmy gotowi

fot. Sabina Bąk

- Wiemy jak silnym zespołem jest Halkbank. Jedyne co musimy, to zagrać dobrą siatkówkę, na wysokim poziomie i jesteśmy na to gotowi - mówi przed sobotnim półfinałem Ligi Mistrzów z Halkbankiem Ankara trener Jastrzębskiego Węgla, Lorenzo Bernardi.

Po trzech latach przerwy Jastrzębski Węgiel ponownie zagra w finałowym turnieju Ligi Mistrzów pod wodzą Lorenzo Bernardiego. Drużyna, która zjawiła się w Ankarze w czwartkowe popołudnie, czuje się gotowa do walki o trofeum. Lorenzo Bernardi przyznał na konferencji prasowej w Ankarze, że jest jedynym spośród trenerów finałowych drużyn, który nie wygrał jeszcze nic jako trener, dodając, że ma nadzieję, iż turecki turniej ten bilans zmieni.

Dlaczego jastrzębscy kibice musieli czekać trzy lata na kolejny finał Ligi Mistrzów?

Lorenzo Bernardi: Ponieważ przez ostatnie trzy sezony nie graliśmy w Lidze Mistrzów. Występowaliśmy w innych europejskich pucharach, CEV, Challenge. Gramy w bardzo silnej lidze. PlusLiga jest jedną z najlepszych w Europie, więc kwalifikacja do Ligi Mistrzów nie jest taką łatwą sprawą. Ważne jest, że dwukrotnie grając w Lidze Mistrzów, dwukrotnie awansowaliśmy do Final Four turnieju.



Jedyną osobą, która pozostała w zespole od ostatniego finału Ligi Mistrzów, jest pan. Co się stało z tamtym zespołem?

Świat się zmienia i jeden zespół może się zupełnie przemeblować przez trzy lata. Nie uważam, aby było to coś dziwnego. Wierzę w bardzo prostą filozofię – kto nie jest gotowy na zmiany, kto nie jest gotowy, aby się rozwijać, nie jest gotowy, aby wygrywać.

Czy zespół, który obecnie pan posiada, jest zatem silniejszy od drużyny z turnieju finałowego w Bolzano?

Bardzo trudno to ocenić. Zawsze powtarzam moim zawodnikom, że każdy dzień jest inny i powinniśmy go zacząć jakby nie było wczoraj. Nie wiem czy jesteśmy silniejsi, ale z całą pewnością jesteśmy gotowi dla walki.

Jak pan zmienił się jako szkoleniowiec przez ostatnie trzy lata?

Tak jak powiedziałem wcześniej, kto nie wykazuje woli do nauki, niczego nie osiągnie. Ja dostałem ogromną szansę nie tylko po to aby doskonalić swój warsztat, ale również aby zmienić wiele nawyków. Za każdym razem, gdy wychodzę z zespołem na boisko, jest to nowe doświadczenie, które buduje mój warsztat. Gdy zacząłem trenerską przygodę, wciąż byłem bardziej zawodnikiem niż trenerem. Dzisiaj czuję się bardziej szkoleniowcem.

Łatwiej grać w Lidze Mistrzów jako zawodnik czy trener?

To zupełnie inna bajka. Gdy grasz aktywnie, jedyne o czym musisz myśleć to o sobie. O swoim przygotowaniu, kondycji, grze. Jako trener jesteś pewnego rodzaju menadżerem całego zespołu, kierowcą, który prowadzi zespół. Jest to zdecydowanie trudniejsza rola, ale również dużo bardziej fascynująca.

Przegraliście mecz grupowy w Ankarze. Nad którymi elementami musieliście pracować z myślą o zwycięstwie nad Turkami jutro?

Przegraliśmy 1:3, ale przez większość meczu graliśmy dobrą siatkówkę, nie odbiegając poziomem od Halkbanku. Wiemy jak silnym zespołem jest Halkbank, ma znakomitego szkoleniowca. Jedyne co musimy, to zagrać dobrą siatkówkę, na wysokim poziomie i jesteśmy na to gotowi.

Czujecie presję wyniku ze strony klubu?

Nie. W żadnym wypadku. Nie jesteśmy faworytami tego turnieju, więc żadnej presji nie ma. Chcemy i zrobimy wszystko co możemy, aby wygrać. Niektóre zespoły traktują Finał Four jako obsesję i porażka odbija się szerokiej echem. Dla nas jest to marzenie, które chcemy spełnić.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved