Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > Kamila Ganszczyk: Każdy chce spełniać swoje marzenia

Kamila Ganszczyk: Każdy chce spełniać swoje marzenia

fot. Tomasz Tadrała

AZS KSZO Ostrowiec Świętokrzyski idzie jak burza i po dwóch wygranych meczach z Toruniem jest jedną nogą w finale rozgrywek. - Siatkówka jest nieprzewidywalna i jeszcze sporo pracy przed nami - studzi nastroje środkowa KSZO Kamila Ganszczyk.

Dwa duże kroki do finału ligi zrobione. Jak oceniłabyś pierwsze spotkania z Budowlanymi Toruń?

Kamila Ganszczyk:Spotkania z Budowlanymi Toruń nie należały do najłatwiejszych. Niedzielny mecz w ich wykonaniu był chyba najlepszym w sezonie. Dziewczyny postawiły poprzeczkę bardzo wysoko, którą udało się nam pokonać. Uważam, że był to dla nas najtrudniejszy mecz w tym sezonie pod względem fizycznym, jak i psychicznym. Udowodniłyśmy wszystkim, że stanowimy fajny kolektyw i możemy małymi kroczkami osiągnąć wymarzony cel. Jestem bardzo dumna z całej drużyny.

Szczególnie ten drugi mecz był bardzo ciężki. Czyżby sobotnie gładkie zwycięstwo nieco was uśpiło?



Może wynik 3:0 wskazuje na gładkie zwycięstwo, ale takie nie było. Do drugiego spotkania wychodziłyśmy równie skoncentrowane i zmotywowane. Jak już wcześniej wspomniałam, to był bardzo dobrze zagrany mecz przez Budowlanych, które napsuły nam wiele nerwów.

Finał ligi macie już praktycznie na wyciągnięcie ręki, ale jak to mówią -dopóki piłka w grze…

Dokładnie… My kobiety mamy to do siebie, że u nas nigdy nic nie wiadomo. Dlatego nadal mocno pracujemy i nie spoczywamy na laurach. Wiemy, że jeszcze sporo przed nami.

Co musicie jeszcze poprawić przed jutrzejszym starciem w Toruniu?

Musimy przede wszystkim uszczelnić blok, aby maksymalnie utrudnić grę naszym przeciwniczkom. Jest też kilka innych elementów do przetrenowania, ale myślę, że to już w rękach naszych trenerów.

Weszliśmy tak naprawdę w najważniejszą fazę sezonu 2013/2014. Jak radzisz sobie z presją, która niewątpliwie na was spoczywa, jako faworytach rozgrywek?

Całą rundę zasadniczą grałyśmy pod presją. Myślę, że nasz zespół stanowią doświadczone zawodniczki i potrafimy radzić sobie z dużymi wymaganiami. Jednak nie tylko inni od nas wymagają, lecz same wiemy, po co tyle potu i nerwów wylewamy na treningach. Mamy przed sobą jasno określony cel, przecież każdy ze sportowców chce spełniać własne marzenia.

Zapewne śledzisz wyniki drugiej pary półfinałowej. Kto byłby lepszym rywalem dla KSZO Ostrowca Świętokrzyskiego w finale ligi?

Nie nam to oceniać. Czasami jest tak, że lepiej bądź gorzej gra się z danym przeciwnikiem. Siatkówka jest jednak przewrotna (tym bardziej w wykonaniu kobiet), więc nie ma co kalkulować. Uważam, że bez względu na to, kto stanie po drugiej stronie siatki, to my mamy schodzić z boiska z podniesionymi głowami.

Patrząc z perspektywy początku sezonu, jesteś zaskoczona, że właśnie ta czwórka walczy o awans do ORLEN Ligi?

Nie ukrywam, że jestem trochę zaskoczona. Nie spodziewałam się, że w fazie półfinałowej będzie rywalizować dwóch beniaminków. To mój pierwszy sezon w pierwszej lidze i wiem, że gra w tych rozgrywkach różni się od tej w II lidze. Decydując się na przejście do KSZO, spodziewałam się, że ta drużyna walczyć będzie o awans i nie pomyliłam się co do tego. Szczególnie cieszy mnie fakt, że nie przegrałyśmy do tej pory żadnego spotkania i zakończyłyśmy rundę zasadniczą na pierwszej pozycji.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved