Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > Rachel Rourke: To wciąż dla nas fantastyczny rezultat

Rachel Rourke: To wciąż dla nas fantastyczny rezultat

fot. archiwum

Rabita Baku zakończyła tegoroczną edycję Ligi Mistrzyń na trzecim miejscu. - Nie jestem w pełni szczęśliwa z trzeciego miejsca, ale też trzeba pamiętać, że są to rozgrywki najlepszych zespołów w Europie - przyznała znana polskim kibicom Rachel Rourke.

Na początek chciałem cię zapytać o wasz półfinałowy pojedynek w Lidze Mistrzyń z Dynamem Kazań. Co możesz powiedzieć o tym meczu, co zadecydowało o zwycięstwie rywalek?

Rachel Rourke: – Dynamo Kazań to bardzo silny zespół. Pokazał on w półfinale, że gra bardzo konsekwentnie. Patrząc na jego grę w finale, było widać, że w pełni zasługuje na końcowy sukces. Dla mnie półfinał był rozczarowującym pojedynkiem. Jako drużyna nie zdołałyśmy zagrać na poziomie naszych rywalek. Mamy bardzo silny zespół, ale w sobotnim pojedynku nie udało nam się tego pokazać.

Rywalki były mocniejsze od was, czy może to nie był wasz dzień?



– Jedno i drugie. Nasze rywalki są bardzo silnym zespołem, ale to też nie był nasz dzień – ewidentnie.

Dynamo Kazań wygrało z wami w półfinale, a później triumfowało także w wielkim finale. Czy twoim zdaniem ten zespół był poza zasięgiem w trakcie Final Four?

– Nie wierzę w to, że był on poza zasięgiem. Oczywiście, jest to bardzo silna ekipa, co udowodnił zarówno w sobotę, jak i w niedzielę, kiedy przez całe spotkanie w pełni kontrolował przebieg gry. Wiem jednak, że w półfinale nie pokazałyśmy naszej dobrej siatkówki. Jeśli miałybyśmy jeszcze jedną szansę, myślę, że mogłybyśmy udowodnić, że stać nas na wyrównaną walkę z Dynamem.

W Lidze Mistrzyń kończycie rozgrywki na trzecim miejscu. Jak możesz ocenić osiągnięty wynik?

– Wygrałyśmy mały finał i tym samym mogłyśmy cieszyć się z brązowych medalów. To wciąż fantastyczny rezultat dla nas. Jestem ogromnie szczęśliwa, że udało nam się osiągnąć ten wynik i stanąć w niedzielę na podium Ligi Mistrzyń.

W małym finale pokonałyście turecką ekipę Eczacibasi. Co twoim zdaniem zadecydowało o waszej wygranej?

– Nie miałyśmy już nic do stracenia w niedzielę. Po sobotnim pojedynku czułam się nieco zła i rozczarowana, podobnie pewnie jak większość moich koleżanek z zespołu. Z takim uczuciem, moim zdaniem, gra się później nieco łatwiej. Zagrałyśmy bardziej zrelaksowane i bez niepotrzebnej presji czy nerwowości.

Trzecie miejsce w Lidze Mistrzyń – wiele klubów pewnie marzy o takim wyniku. Czy dla was to nie jest jednak pewien niedosyt?

– Każdy zespół zawsze stawia sobie za cel jeszcze lepsze wyniki, podobnie jest z nami. Nie jestem w pełni szczęśliwa z trzeciego miejsca, ale też trzeba pamiętać, że są to rozgrywki najlepszych zespołów w Europie. Mam nadzieję, że za rok uda nam się poprawić ten wynik, zagrać w finale i cieszyć się ze złota.

Finał rozgrywany był w Baku. Byłyście gospodyniami imprezy – czy to rodziło dodatkową presję?

– Myślę, że bez względu na to, gdzie byśmy nie grały, to ta presja by się tak czy inaczej pokazała. Oczywiście jest niezwykle miło grać w swojej hali i mieć możliwość treningu na niej na kilka tygodni przez finałami. Jak się jednak okazało, to nie powoduje, że ma się większe szanse na mistrzowski tytuł.

Jeśli dobrze pamiętam, to twój pierwszy turniej Final Four. Jak możesz opisać uczucie towarzyszące występom w imprezie o takiej randze?

– Tak, to był mój pierwszy turniej Final Four. To niesamowicie ekscytujące przeżycie, ale wiąże się ono też z pewną nerwowością, która pojawiła się już na kilka dni przed imprezą. To ogromny zaszczyt móc wystąpić w turnieju finałowym Ligi Mistrzyń. Był to mój cel, od kiedy zaczęłam grać w Europie i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda mi się ponownie uczestniczyć w tym wydarzeniu.

Na zakończenie chciałbym zapytać, jak podoba ci się w nowym kraju i klubie? Wciąż masz wielu kibiców w Polsce, którzy z zainteresowaniem śledzą twoje poczynania.

– Baku to niezwykle piękne miasto, które rozwija się bardzo dynamicznie. Jest tutaj wiele możliwości spędzenia czasu i wiele rzeczy do zobaczenia, ludzie są niezwykle mili. Nasz zespół był wspaniały w tym sezonie i byłam ogromnie szczęśliwa z możliwości gry z nim. Muszę przyznać, że mi również brakuje ludzi z Polski i kibiców. Mam nadzieję, że będę mogła szybko odwiedzić wasz kraj.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved