Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Sylwia Wojcieska: Nie umiemy postawić kropki nad i

Sylwia Wojcieska: Nie umiemy postawić kropki nad i

fot. Arkadiusz Buczyński

- Niezrozumiałe jest dla mnie to, że w setach przegrywamy minimalnie, będąc tuż za przeciwnikiem, a mimo to żadnej partii nie udaje nam się rozstrzygnąć na naszą korzyść - o przyczynach porażek z Impelem mówi środkowa muszynianek, Sylwia Wojcieska.

Para Impel kontra Muszynianka była okrzyknięta jednym z bardziej wyrównanych pojedynków ćwierćfinałowych. Tym bardziej zaskakuje fakt, że w dwóch meczach we Wrocławiu nie zdołałyście ugrać choćby seta…

Sylwia Wojcieska: Niezrozumiałe jest dla mnie to, że w setach przegrywamy minimalnie, będąc tuż za przeciwnikiem, a mimo to żadnej partii nie udaje nam się rozstrzygnąć na naszą korzyść. Brakuje nam tej kropki nad i, żeby dobić rywalki i tym samym przypieczętować naszą dobrą grę na przestrzeni całego seta. Przeanalizujemy dokładnie te dwa spotkania we Wrocławiu i do trzeciego meczu u siebie podejdziemy z odpowiednimi wnioskami. Najważniejsze zdanie, z jakim stąd wyjeżdżamy: ta rywalizacja jeszcze się nie skończyła.

W pierwszym spotkaniu najsilniejszą bronią gospodyń była gra w bloku. Jak spojrzymy sobie na statystyki drugiej potyczki, widać, że nie do końca odrobiłyście lekcje związaną z analizą przyczyn poniedziałkowej porażki.



Gra blokiem jest bardzo silną bronią dziewczyn z Wrocławia. To nie tak, że my nie przeanalizowałyśmy gry przeciwniczek, zrobiłyśmy to bardzo dokładnie. Niestety pomimo tego nie potrafiłyśmy tych silnych stron Impelu zniwelować. W dodatku za mało krzywdy rywalkom robiłyśmy swoją zagrywką. A gdy nie umiesz odrzucić przeciwnika od siatki i dodatkowo ma on w składzie tak dobre blokujące, bardzo trudno o korzystny rezultat.

Dziś chyba szkoda zwłaszcza końcówki pierwszej partii, w której miałyście piłki setowe. Przegrana w premierowej odsłonie w takich okolicznościach rzutowała na waszą dalszą dyspozycję w tym meczu?

Na pewno trochę podcięła nam skrzydła. Gdybyśmy tego seta wygrały, całe spotkanie mogłoby się inaczej potoczyć. A tak Impel znów od początku prowadził, a my musiałyśmy gonić. Jak widać po wynikach poszczególnych setów, nie brakowało nam wiele, ale jednak za każdym razem czegoś było za mało. Teraz już w naszych rękach i głowach to, by dokładnie przeanalizować, które elementy zawiodły i poprawić je do niedzielnego pojedynku.

W żadnym z tych dwóch pojedynków zupełnie nie wychodziły wam końcówki setów. Trochę to zaskakujące, zwłaszcza jeśli porównać średnią wieku obu drużyn i spojrzeć, jak wiele doświadczonych zawodniczek macie w składzie.

Z tym zdaniem w pełni się zgadzam, ale niestety nie umiem wyjaśnić, dlaczego tak się stało. Jesteśmy doświadczonym zespołem, nie ma w naszym składzie juniorek, więc w końcówkach wcale nie drżą nam ręce. Tymczasem wszystkie kluczowe akcje wygrywały siatkarki Impelu, które lepiej panowały nad emocjami. Może trochę brakuje nam takiego lidera z prawdziwego zdarzenia, który w najważniejszym momencie wziąłby odpowiedzialność za piłkę.

Podsumowując ten dwumecz, twoim zdaniem to Impel był tak mocny czy Muszynianka słabsza, niż być powinna?

W pierwszym meczu zagrałyśmy słabo, w drugim wyglądało to już lepiej, nawiązałyśmy wyrównaną walkę, ale to i tak było za mało na dobrze dysponowane rywalki. Impel jest mocny, ale uważam, że jest zespołem w naszym zasięgu. By go pokonać, musimy jednak czymś zaskoczyć przeciwnika i grać stabilniej w każdym elemencie.

Rzadko się zdarza, by ze stanu 0:2 któraś drużyna zdołała odwrócić całą rywalizację w play-off i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Ile procent szans w tym momencie dałabyś Muszyniance na awans do półfinału ORLEN Ligi?

Dopóki piłka jest w górze, walka cały czas trwa. W niedzielę podejdziemy bardzo skoncentrowane do meczu rewanżowego i będziemy chciały odzyskać kontakt z rywalem. Jeśli jednak przegramy po raz trzeci, to uznamy wyższość Impelu.

W przypadku braku awansu do czwórki ze względu na ligę cały sezon spiszecie na straty, czy dzięki dobrym występom w europejskich pucharach czy w Pucharze Polski, gdzie doszłyście do finału, uznacie, że to wcale nie był taki zły rok?

Rzeczywiście całkiem dobrze zaprezentowałyśmy się w europejskich pucharach, dotarłyśmy też do finału Pucharu Polski. Te wyniki pokazują, że potrafimy grać, tym bardziej nie zamierzamy poddawać się w rywalizacji z Impelem i w ORLEN Lidze nie powiedziałyśmy jeszcze ostatniego słowa. Dlatego nie odpowiem na to pytanie, bo wciąż pozostajemy w grze i nawet na pierwsze podsumowania przyjdzie dopiero czas. Proszę do mnie zadzwonić w niedzielę wieczorem i przypomnieć się z tym tematem (śmiech).

W niedzielę wieczorem po trzeciej porażce z Impelem i tym samym po zakończeniu tego ćwierćfinału?

Racja, niedziela to też będzie za szybko. Proszę w takim razie zadzwonić w poniedziałek i zapytać, z jakim nastawieniem zamierzamy przyjechać do Wrocławia na decydujące piąte spotkanie (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved