Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Na własnym terenie łodzianki zagrają o wszystko

ORLEN Liga: Na własnym terenie łodzianki zagrają o wszystko

fot. archiwum

Po dwóch przegranych meczach w Sopocie ekipa Budowlanych Łódź stoi przed bardzo trudnym wyzwaniem - w środowym spotkaniu podejmie u siebie Atom Trefl Sopot, który zrobi wszystko, by powtórzyć sukces sprzed roku i wywalczyć mistrzostwo Polski.

Łodzianki przez cały sezon pokazywały, że ich największym atutem jest mieszanka doświadczenia z powiewem młodości. Oczywistym jest, że prawdziwą ostoją rozegrania Budowlanych jest Magdalena Śliwa, obecnie jedenasta wśród najskuteczniejszych zawodniczek na tej pozycji w kraju, jednakże bardzo wiele z siebie na boisku dają też inne siatkarki z długim stażem na sportowych parkietach – Ewa Cabajewska i Dorota Ściurka. W ostatniej potyczce z „Atomówkami” nie były one jednak postaciami pierwszoplanowymi, które mogły przynieść swojej drużynie oczekiwaną stabilizację. Pierwsza z nich, pojawiwszy się na boisku tylko w trzecim secie, nie zanotowała na swoim koncie ani jednego oczka, a druga, grając przez dwie partie, zdobyła trzy punkty i osiemnaście piłek przyjęła z 22-procentową skutecznością. Jedyną z bardziej doświadczonych zawodniczek, o których można powiedzieć, że z sopociankami rozegrała przyzwoite pojedynki, jest środkowa Sylwia Pycia, która trzykrotnie skutecznie zablokowała rywalki i wspólnie z Noris Cabrerą zapisała najwięcej oczek po stronie swojego zespołu.

W świetle wyraźnej niedyspozycji starszych siatkarek z Łodzi nie można się dziwić, że te młodsze nie uniosły ciężaru gry. Atakująca podopiecznych Adama Grabowskiego Anita Kwiatkowska tłumaczyła, że zespół z Pomorza nie jest wygodnym rywalem dla jej drużyny i że wpływ na wynik miały także aspekty zdrowotne. – Niestety, Atom to drużyna, która nam totalnie nie leży. Gra z nim kompletnie się nie układa. Sopocianki zawsze pokazują się z dużo lepszej strony niż my. Szkoda tych dwóch spotkań. Wiemy, że potrafimy zaprezentować się lepiej. Nasza gra pozostawia wiele do życzenia. Przez cały sezon w zespole miałyśmy sporo kontuzji, większych lub mniejszych. W większości meczów grałyśmy w innych ustawieniach, niż zazwyczaj trenowałyśmy, przez to organizacja w obronie i ataku momentami nie wygląda tak, jak powinna – wyjaśniła po spotkaniach w Sopocie Kwiatkowska. Szkoleniowiec jutrzejszych gospodyń zaznaczył natomiast, że tym, co najbardziej go trapi, jest brak powtarzalności jego ekipy. – To, co mnie martwi, to nierówna gra mojej drużyny. Mieliśmy lepsze momenty, ale po wyniku widać, że tych gorszych chwil było więcej. Cieszą mnie dobre fragmenty gry z naszej strony, które się dzisiaj pokazały. Idzie nam dobrze, walczymy, a potem tracimy cztery czy pięć punktów. Takie serie w spotkaniu z Atomem powodują, że przegrywa się 0:3 – podkreślił Grabowski. Cóż więc pozostaje łodziankom przed środowym pojedynkiem o wszystko z wyżej notowanymi rywalkami? Być może odpowiedzią jest postawienie od początku na młodość. Wszak młoda atakująca Budowlanych Tabitha Love już nie raz w tym sezonie pokazała, że daje radę unieść spoczywającą na niej odpowiedzialność i w sytuacji, gdy Kwiatkowska jest gorzej dysponowana, jest jej godną zastępczynią. Apetyt na grę w pierwszej „szóstce” potwierdza także Martyna Grajber, która w ostatnim spotkaniu z sopociankami była najdokładniejszą z przyjmujących swojego zespołu. W swoich aspiracjach nie jest odosobniona, więc pozostaje mieć tylko nadzieję, że sztab szkoleniowy podejmie właściwe decyzje kadrowe, które pozwolą stworzyć w Atlas Arenie widowisko na wysokim poziomie.

W środę w Łodzi po drugiej stronie siatki staną natomiast zawodniczki, których nazwisk nie trzeba przedstawiać. Sopocianki wyjdą na boisko z myślą, że trzecie zwycięstwo w play-off jest na wyciągnięcie ręki i na pewno nie dadzą go sobie łatwo z niej wyrwać. Gra mistrzyń Polski przede wszystkim będzie się koncentrować jednej z sześciu najlepszych rozgrywających w kraju, Izabeli Bełcik – w poprzednim pojedynku z łodziankami zdobyła ona aż cztery punkty, wykazując się nie tylko w ataku, ale i polu serwisowym. – Cały czas skupiamy się na kolejnych meczach. Już dwa kroki zrobiłyśmy, teraz jedziemy do Łodzi i wiadomo, że na wyjeździe jest zawsze trochę trudniej, ale mam nadzieję, że nasza gra przyniesie jeszcze lepsze efekty i wyższy procent skuteczności w ataku. Dziś było trochę niedokładności i mówię tu o sobie i moich nie zawsze dobrych wystawach do koleżanek – powiedziała na konferencji prasowej po meczu Bełcik. Kolejną podporą podopiecznych Teuna Buijsa jest wielokrotna reprezentantka Polski, Mariola Zenik, u której standardem jest przyjęcie na poziomie ponad sześćdziesięciu procent. Pozostając przy tym elemencie, warto wspomnieć o zdobywczyni największej ilości punktów w ostatniej potyczce z łodziankami – Charlotte Leys. Belgijska siatkarka nie tylko zapisała na swoim koncie trzynaście oczek, ale także odbierała piłkę nie gorzej od libero „Atomówek”. Jak by tego było mało, szeregi wicelidera po rundzie zasadniczej zasila druga w rankingu najlepiej blokujących zawodniczek tegorocznej edycji rozgrywek o klubowe mistrzostwo Europy, Zuzanna Efimenko. Szkoleniowiec zespołu z Sopotu po ostatniej wygranej podkreślił, że nie wszystko w jego drużynie jest idealne, ale cieszy się, że zawsze ma do dyspozycji zmienniczki, które zapewnią jego ekipie wygraną, nawet gdy podstawowa „szóstka” jest w gorszej formie. – Łódzka ekipa próbowała nam się przeciwstawić i w miarę upływu czasu grała coraz lepiej. Pomogły nam zmiany i w końcówkach udawało nam się wysuwać na kilkupunktowe prowadzenie – podsumował Buijs. Nie ulega wątpliwości, że argumentów Trefl ma pełno, co udowadniał w poprzednich spotkaniach. Pytanie jest jednak zasadnicze – ile siły wykaże, by na boisku przeciwnika przesunąć szalę zwycięstwa na swoją korzyść?



O tym, czy sopocianki dopną swego w Łodzi i czy Budowlanym uda się wyrwać ze stagnacji, w której się znalazły, dowiemy się już w środę. Początek meczu w Atlas Arenie już o godzinie 17.30. Faworyt według firmy Unibet jest jeden – kurs za każdą złotówkę postawioną na aktualne mistrzynie Polski wynosi 1,08, natomiast za wygraną jutrzejszych gospodyń można dostać aż sześć razy więcej (6,50).

Zobacz również:
Kursy Unibet na mecze piłki siatkowej

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved