Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Ligue A: Porażka Montpellier w 23. kolejce

Ligue A: Porażka Montpellier w 23. kolejce

fot. Cezary Makarewicz

Po dwóch wygranych z rzędu, tym razem Montpellier doznało porażki, przegrywając dość gładko w trzech setach z AS Cannes. Mateusz Mika dostosował się poziomem gry do kolegów i nie zachwycił. Podopieczni Philippe'a Blaina nadal nie mogą być pewni utrzymania.

Tours zostało ukarane przez władze ligi stratą sześciu punktów, ale i tak nadal pozostaje na czele tabeli, bo pomimo podobnego dorobku punktowego jak Ajaccio, ma od niego lepszy stosunek wygranych do przegranych. Poza tym korzystnie dla podopiecznych Mauricio Paesa ułożyły się wyniki meczów rywali, a oni sami poprawili sobie humory, wygrywając w trzech setach z Rennes. Najwięcej emocji dostarczyła druga partia, w której Bretończycy prowadzili już 16:11. Gospodarze nie potrafili jednak utrzymać tej przewagi, goście wrzucili piąty bieg i już w końcówce mieli punkt przewagi (21:20), a po zaciętej walce wygrali tę partię do 28. W pierwszej i trzeciej odsłonie meczu emocji było tyle, co na rybach, ale czy to dziwne, skoro lider był we wszystkich elementach lepszy od czerwonej latarni ligi? Sytuacja podopiecznych Oliviera Bouveta robi się coraz bardziej nieciekawa, bo na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmują ostatnie miejsce i do dziesiątego, bezpiecznego miejsca, tracą trzy punkty.

Rennes Volley 35 – Tours Volley-Ball 0:3
(14:25, 28:30, 18:25)

W pojedynku drużyn walczących o play-off Nantes Rezé pokonało 3:1 Arago de Sète. Po dwóch setach w meczu był remis 1:1, a kiedy w trzeciej partii goście mieli na pierwszej przerwie technicznej cztery punkty przewagi, wydawało się, że są na najlepszej drodze do objęcia prowadzenia w meczu. Tak się jednak nie stało, miejscowi po drugiej przerwie technicznej odrobili straty i w końcówce partii dominowali, wygrywając 25:20. Ten set był decydujący, w czwartym podopieczni Patricka Duflosa już się nie podnieśli i zdobyli w nim zaledwie 11 punktów. Nantes zdominowało rywala blokiem – aż 18 razy punktowało w tym elemencie, podczas gdy Arago zapisało na swoim koncie zaledwie 5 skutecznych bloków. Dzięki tej wygranej podopieczni Martina Demara utrzymali czwartą lokatę w tabeli, zaś Arago pozostało na ósmym miejscu.



Nantes Rezé Métropole Volley – Arago de Sète V.B. 3:1
(21:25, 25:22, 25:20, 25:11)

Po dwóch kolejnych wygranych mogło się wydawać, że Montpellier na dobre wróciło na zwycięskie tory. Jednak w ostatni weekend podopieczni Philippe’a Blaina musieli uznać wyższość AS Cannes. Przegrana jak przegrana, ale jeszcze trzeba wziąć pod uwagę jej rozmiary – tylko na początku drugiego seta goście trochę powalczyli i nawet przez chwilę prowadzili trzema punktami (8:5). Ale to był tylko krótki moment, bo cały mecz zdominowali podopieczni Igora Kolakovicia.To jest wielce rozczarowujące. Przyjechaliśmy tu, by zagrać mecz, który pozwoli nam awansować do play-off. Zagraliśmy nie-mecz. Poza Philippem Schneiderem, który zagrał dobre spotkanie, pozostali nie dali rady się podnieść. Trzeba pogratulować Cannes, które dobrze grało. Teraz już nie wszystko zależy od nas jeżeli chodzi o awans do play-off – powiedział po meczu Blain. Mateusz Mika dostosował się poziomem gry do reszty drużyny, zdobył 8 oczek, z czego 1 zagrywką, 7 atakiem przy skuteczności 47%. Polak przyjmował aż 22 razy, przy czym pomylił się raz, a 36% piłek przyjął dobrze, 27% perfekcyjnie. Montpellier aktualnie zajmuje 11. miejsce i ma tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. W takiej sytuacji mecz następnej kolejki, z Rennes, urasta dla podopiecznych francuskiego szkoleniowca do meczu o być albo nie być.

AS Cannes Volley-Ball – Montpellier-Agglomération-Volley U.C. 3:0
(25:19, 25:21, 25:15)

Trochę niespodziewanie Paris Volley uległo Chaumont w stosunku 1:3. Dwie pierwsze partie były zacięte, natomiast w trzeciej gospodarze prowadzili 16:10, potem 21:15 i wydawało się, że dowiozą spokojnie taką przewagę do końca. Jednak paryżanie przebudzili się i poderwali do walki, co zaowocowało nerwową końcówką, wygraną jednak przez miejscowych. Wydaje się, że porażka po takiej pogoni podłamała podopiecznych Doriana Rougeyrona, bo nie podjęli walki. Tym razem dobra dyspozycja Marko Ivovicia, najlepiej punktującego w tym meczu (23 oczka), nie pomogła – po drugiej stronie siatki był jeszcze bardziej skuteczny Nathan Wounembaina, który zdobył dla swojej drużyny 20 punktów. Pomimo porażki siatkarze ze stolicy Francji utrzymali trzecią lokatę, Chaumont zaś awansowało na piątą.

Chaumont Volley-Ball 52 Haute Marne – Paris Volley 3:1
(22:25, 29:27, 25:23, 25:15)

Piękna seria Spacer’s Toulouse została zakończona w miniony weekend przez Narbonne. Po sześciu kolejnych zwycięstwach, podopieczni Cédrica Enarda ulegli w tie-breaku, chociaż prowadzili w meczu 2:1 w setach. Mimo że gospodarze częściej się mylili oraz słabiej spisywali na zagrywce (aż 27 zepsutych i tylko 3 asy, u rywala 12 błędów, ale za to 9 punktowych zagrywek), to nadrabiali to w ataku. Bardzo dobre spotkanie rozegrał Guillermo Falasca, który zdobył aż 29 punktów i miał 50% skuteczność w ataku. Po drugiej stronie siatki kroku próbował mu dotrzymać Thibault Rossard, który zdobył 23 oczka, mając taką samą skuteczność. Zespół z Tuluzy pozostał po minionej kolejce w czołowej ósemce, jednak nadal nie może być pewien udziału w play-off, Narbonne zaś uciekło ze strefy spadkowej.

Narbonne Volley – Spacer’s Toulouse Volley 3:2
(26:24, 21:25, 20:25, 26:24, 15:9)

Beniaminek z Saint Nazaire po porażce po pięciosetowej walce z Beauvais spadł z powrotem do strefy spadkowej. A podopieczni Emenuele Zaninego po tym, jak ostatnio przegrali cztery kolejne mecze, w tym ostatni z czerwoną latarnią ligi, bardzo chcieli się zrehabilitować. Przez pierwsze dwa i pół seta goście byli na najlepszej drodze do wygrania gładko 3:0. Przy prowadzeniu 2:0 w setach i 16:12 w trzeciej partii nagle coś się w grze przyjezdnych zacięło, z kolei gospodarze nie zmarnowali okazji do wygrania dwóch setów i zdobycia bardzo cennego punktu. W tie-braku drużyna prowadzona przez Zaniniego odbudowała się, wygrywając 15:10. Beauvais dzięki tej wygranej pozostało na szóstym miejscu, zaś Saint Nazaire spadło na przedostatnie miejsce i będzie musiało trochę się nagimnastykować, by utrzymać się w lidze.

Saint-Nazaire Volley-Ball Atlantique – Beauvais Oise Université Club 2:3
(20:25, 19:25, 25:23, 25:19, 10:15)

Sporą niespodzianką była porażka wicelidera tabeli z przedostatnim w tabeli Lyonem. Chociaż akurat liończycy w pierwszej części sezonu również pokonali Ajaccio, wtedy po zaciętym, pięciosetowym pojedynku. Wygrana podopiecznych Silvano Prandiego była w pełni zasłużona – wprawdzie nieco gorzej przyjmowali, ale za to lepiej atakowali i zdecydowanie lepiej radzili sobie w bloku (13 punktowych do 6 rywala). Nie przeszkodziło im nawet w wygranej to, że popełnili więcej błędów. Spory udział w zwycięstwie drużyny z południa Francji miał Toontje Van Lankvelt, którzy zdobył 22 punkty, 15 dołożył Władimir Nikołow. Dzięki takiemu rozstrzygnięciu Lyon ma realne szanse na utrzymanie się w lidze, a przy korzystnych rozstrzygnięciach może i na play-off. Zespól z Korsyki zaś, pomimo zerowego dorobku punktowego w tym meczu, pozostał wiceliderem.

GFCA Volley-Ball – ASUL Lyon Volley 1:3
(23:25, 25:22, 21:25, 19:25)

Zobacz również:
Wyniki 23. kolejki oraz tabela francuskiej Ligue A

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved