Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Joanna Kaczor: Nie zlekceważymy siatkarek z Muszyny

Joanna Kaczor: Nie zlekceważymy siatkarek z Muszyny

fot. archiwum

- Na pewno we wtorek nasze rywalki wyjdą z nastawieniem, by za wszelką cenę nas pokonać i wywieźć z Wrocławia jedno zwycięstwo. My postaramy się im w tym maksymalnie przeszkodzić - powiedziała atakująca zespołu z Wrocławia, Joanna Kaczor.

Bardzo udany początek fazy play-off dla siatkarek Impelu Wrocław. Pewne zwycięstwo w trzech setach, czyli wszystko zgodnie z planem.

Joanna Kaczor (atakująca Impelu Wrocław): Spodziewałyśmy się trudnego spotkania i rzeczywiście, zwłaszcza w pierwszych dwóch setach, ten mecz właśnie taki był. Często wypracowywałyśmy sobie przewagę, by za moment pozwolić dogonić się rywalkom, przez co ta gra była bardzo zmienna. Najważniejsze, że w każdym przypadku udało nam się postawić kropkę nad i i ostatecznie wygrałyśmy 3:0. Teraz przed nami we wtorek kolejny pojedynek i tylko na nim się skupiamy. Musimy poprawić to wszystko, co dziś nie do końca jeszcze wychodziło.

Impel jest faworytem w parze ćwierćfinałowej, stąd ciąży na was większa presja. Pierwszym zwycięstwem przynajmniej odrobinę tę presję i obciążenia z siebie ściągnęłyście. W przypadku porażki we wtorek byłybyście już pod ścianą.



Czy aby na pewno jesteśmy faworytem w tej parze? Startujemy w rywalizacji z wyższego miejsca, ale każda z drużyn jest mocna, tak więc nie jest łatwo wskazać takiego jasnego faworyta. Muszynianka pokazała ostatnio w Pucharze Polski, że stać ją na wiele i na pewno jutro nasze rywalki wyjdą z nastawieniem, by za wszelką cenę nas pokonać i wywieźć z Wrocławia jedno zwycięstwo. My zrobimy wszystko, żeby im na to nie pozwolić i same będziemy chciały przypieczętować tym drugim zwycięstwem dobrą sytuację wyjściową. Do Muszyny chcemy jechać na jedno, a nie więcej spotkań.

Przyznasz jednak, że trochę poczułyście dziś ulgę, bo oczekiwania są w waszym przypadku ogromne. Gdyby Impel nie zdołał awansować do półfinału, byłby to kolejny zupełnie stracony sezon. We Wrocławiu nikt nie dopuszcza do głów takiego scenariusza…

– Na pewno kibice i podobnie my same też wywieramy na sobie presję. Staramy się jednak cały czas skupiać na każdym poszczególnym meczu i traktować go jako ten najważniejszy. Dlatego we wtorek zagramy kolejne bardzo istotne spotkanie i wydaje mi się, że presja wcale nie będzie mniejsza. Musimy być w pełni skoncentrowane, by nie zaprzepaścić szansy i po meczu być w równie dobrych nastrojach, jak teraz.

Siatkarki z Muszyny nie zaskoczyły was trochę negatywnie w tym pierwszym pojedynku? Wydawało się po ostatnich wynikach, że jest to zespół na fali, który będzie bardzo groźny. Tymczasem dziś specjalnie się wam nie postawiły.

– Tak naprawdę to nie wiedziałyśmy, czego się spodziewać, bo obie drużyny są w trochę innym momencie sezonu. My miałyśmy ostatnio dwa tygodnie przerwy od grania, skupiałyśmy się na treningach i pracy nad formą na te decydujące spotkania. Natomiast dziewczyny z Muszyny cały czas pozostawały w systemie startowym, grając na różnych frontach. Być może właśnie na ten pierwszy pojedynek z nami nastąpił kryzysowy moment, który w ich przypadku mógł się przydarzyć. Nie zmienia to jednak tego, iż moim zdaniem Muszynianka we wtorek zaprezentuje najlepszą siatkówkę, jaką potrafi zagrać, a my… my musimy zrobić dokładnie to samo.

Wygląda na to, że czas wolny dobrze wam zrobił i popracowałyście nad formą. Strata w postaci braku startu w finale Pucharu Polski przełoży się na korzyść w play-off?

– Trudno powiedzieć, ale myślę, że każda z nas wolałaby jednak brać udział w finale Pucharu Polski, gdzie miałybyśmy spore szanse nawet na końcowy triumf. W dodatku w międzyczasie odpadłyśmy też z Challenge Cup, tym razem na etapie półfinału. Trochę już w tym sezonie przegrałyśmy, dlatego wszystkie siły rzucamy na ligę. Jednym pomaga, gdy się dużo gra, innym sprzyja odpoczynek. Nam na pewno ta przerwa była potrzebna przede wszystkim po to, żeby trochę się wyciszyć i przygotować do kolejnych spotkań. Po kilku porażkach poziom nerwowości nieco się podwyższył, teraz znów odzyskałyśmy pełną kontrolę.

Co Impel musi poprawić przed drugim spotkaniem przeciwko Muszyniance?

– Powinnyśmy skupić się na sobie i zagrać jutro konsekwentnie w zagrywce, odrzucić przeciwnika od siatki, sporo grać środkiem i wówczas wszystko będzie dobrze.

Spodziewacie się we wtorek od pierwszych piłek zmasowanego ataku ze strony przeciwniczek?

– Spodziewamy się i na pewno będzie to trudne spotkanie, dlatego znów liczymy na duże wsparcie ze strony naszych kibiców, które tak bardzo pomogło nam w pierwszym meczu.

Do Muszyny Impel pojedzie ze stanem rywalizacji 2:0…?

– Oby tak się stało, bardzo byśmy sobie tego życzyły. Oby twoje słowa były prorocze (śmiech).

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved