Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Carson Clark: Byłem szczęśliwy, że trafiłem do Europy

Carson Clark: Byłem szczęśliwy, że trafiłem do Europy

fot. Cezary Makarewicz

- Byłem szczęśliwy, że trafiłem do Europy, gdzie zapoznałem się z dobrą ligą. Później dostałem propozycję z Polski, byłem podekscytowany grą tu podczas LŚ tego lata, więc cieszę się z powrotu tutaj - mówi Carson Clark, zawodnik Transferu Bydgoszcz.

Swoją przygodę z Europą rozpoczął pan od gry we francuskim Montpellier, ale generalnie pańska kariera rozpoczęła się w kalifornijskim UC Irvine. Jak wygląda organizacja drużyn w lidze uniwersyteckiej NCAA? Mam na myśli treningi, mecze i ich funkcjonowanie związane z kontynuowaniem nauki na uniwersytecie.

Carson Clark: Jest to naprawdę bardzo trudne. Trenowaliśmy codziennie, jednocześnie chodząc do szkoły, więc nie było za bardzo czasu na życie towarzyskie. Mecze dwa razy w tygodniu były czymś normalnym, także NCAA to nie zabawa. Ciężko być dobrym studentem. Moja szkoła była jedną z tych szkół, gdzie nie otrzymujesz zbyt wiele pomocy, więc musisz pracować bardzo ciężko. Jednak dobrze wspominam tamten okres, mieliśmy świetny zespół, zdolnych zawodników i dobrego trenera.

W 2013 roku posadę pierwszego trenera reprezentacji USA objął John Speraw, który stawia na młodych zawodników takich jak pan czy rozgrywający Kawika Shoji. Jak układa się panu współpraca z selekcjonerem?



Jest dobrze, ponieważ mamy właściwie kilku starszych zawodników, którzy wciąż są bardzo utalentowani. Wspaniałą sprawą w tej drużynie jest to, że bardziej doświadczeni gracze służą ogromną pomocą. Byłem szczęśliwy, kiedy w 2010 roku zostałem powołany na mistrzostwa świata rozegrane we Włoszech. To było niesamowite doświadczenie dla mnie, zwłaszcza w tak młodym wieku, przyjęli mnie tam, pokazali mi moją drogę, moje miejsce. Nauczyłem się wielu nowych rzeczy od doświadczonych kolegów oraz podpatrując grę Claytona (Stanleya – przyp. red.). Aktualnie te kierunki gry zmieniają się, próbujemy różnych rzeczy, szybszej gry, co uważam za dobre. Podoba mi się sposób w jaki ta reprezentacja jest prowadzona.

W listopadzie został pan powołany na Puchar Wielkich Mistrzów, który zakończyliście na piątym miejscu. W trakcie zgrupowania ustaliliście jakieś priorytety, cele, do których zamierzacie dążyć w nadchodzącym sezonie reprezentacyjnym?

Podczas Pucharu Wielkich Mistrzów w Japonii rozegrałem dwa spotkania na sześć, ale było to dla mnie ogromne doświadczenie. Najważniejszym celem będą kwalifikacje NORCECA, musimy zakwalifikować się do finałów mistrzostw świata, które odbędą się w Polsce. Mam nadzieję, że nam się to uda. To będzie bardzo ciężki sezon, w którym rozegramy wiele spotkań.

Debiutował pan w kadrze w 2010 roku jako zmiennik atakującego Claytona Stanleya. Przez kolejne kilka sezonów nie brał pan udziału w rozgrywkach FIVB. W ostatniej edycji Ligi Światowej pokazał się pan z dobrej strony. Wyjazd do Europy i gra we Francji były dobrym posunięciem w pana dotychczasowej karierze?

Tak, ponieważ pomiędzy ligą uniwersytecką a grą w Europie istnieje wiele różnic. W Europie siatkarze nie uczęszczają do college’u, a jeśli już tak, to do pewnego rodzaju sportowego college’u, więc w Europie profesjonalną grę zaczyna się mniej więcej w wieku 18 lat, a nie jak w USA – 22 lat. Z jednej strony to dobrze, że zaczynamy również kształcić się w innych kierunkach, ale w tym samym czasie musimy pracować nad karierą sportową, więc trudniej jest szybciej zacząć grać na wysokim poziomie. Ogólnie byłem szczęśliwy, że trafiłem do Europy, gdzie poznałem fantastycznych ludzi i zapoznałem się z dobrą ligą. Później dostałem propozycję z Polski, byłem podekscytowany grą w Polsce podczas Ligi Światowej tego lata, więc cieszę się z powrotu tutaj.

Wróćmy do spraw Transferu. Początki tego sezonu nie były łatwe zarówno dla zespołu z Bydgoszczy, jak i dla pana. Dołączył pan do drużyny w trakcie sezonu, kilka dni później musiał pan polecieć do Japonii na Puchar Wielkich Mistrzów. Nie uważa pan, że ten brak zgrania oraz rywalizacji na pozycji atakującego w klubie przełożył się na złe wyniki?

Zanim tu przyleciałem, nie wiedziałem zbyt wiele o tej drużynie. Gdy dowiedziałem się o propozycji z Polski byłem zadowolony, to było coś niesamowitego dla kogoś, kto nie grał tak dużo i miał jeden udany sezon w Lidze Światowej, więc ludzie nie znali mnie tak dobrze. Ktoś powiedział mi, że do zespołu dołączył Paweł (Woicki – przyp. red.), wiedziałem, że to świetny zawodnik, który szybko rozgrywa. Kiedy przyleciałem do Bydgoszczy, graliśmy mecz z Jastrzębskim Węglem, mecz zakończył się w pięciu setach, więc byłem szczęśliwy, że zdobyliśmy pierwsze punkty i to z tak dobrą drużyną. Jednak ten tydzień, właściwie całe trzy tygodnie, były dla mnie bardzo ciężkie, ponieważ przyleciałem do Polski na trzy dni i mało spałem. Następnie poleciałem do Japonii, kolejne zmęczenie spowodowane zmianą strefy czasowej oraz powrót do Polski. Podsumowując – był to ciężki okres pełen lotów.

Po przyjściu nowego trenera Vitala Heynena w bydgoskim zespole doszło do wielu zmian, które miały również wpływ na wyniki…

Tak. Było ciężko, ponieważ nie mówię perfekcyjnie po polsku, prawie wcale. Jednak odkąd do drużyny dołączył Vital, wszystko jest po angielsku, więc jest mi łatwiej. Ponadto nie znałem za dobrze polskich siatkarzy, poza tymi grającymi w reprezentacji. Przez to, że trener Heynen mówi po angielsku, wszyscy czują się pewniej mówiąc w tym języku. Poza tym Vital Heynen to świetny trener, kocha siatkówkę, lubi dużo rozmawiać, co jest czasem dla niektórych trudne, ponieważ nie rozumieją wszystkiego ze względu na to, że mówi dosyć szybko. Sam czasem nie wszystko rozumiem.

Od kilku miesięcy mieszka pan w Bydgoszczy. Jak radzi sobie pan z życiem w Polsce?

Podoba mi się tu, aczkolwiek jest zimno. Nie byłem najmądrzejszy, wychodząc z wilgotnymi włosami na zewnątrz, przez co święta Bożego Narodzenia spędziłem, chorując na anginę. Lubię Polskę, ludzie są tu bardzo uprzejmi, nie wszyscy mówią po angielsku, ale rozumieją i starają się pomagać, co jest bardzo miłe. Poznałem tu wielu wspaniałych ludzi. Jestem naprawdę zadowolony z mojego pobytu w Bydgoszczy.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved