Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Sebastian Świderski: Na pewno na tym nie poprzestaniemy

Sebastian Świderski: Na pewno na tym nie poprzestaniemy

fot. Sabina Bąk

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, wygrywając Puchar Polski, zdobyła pierwsze tegoroczne trofeum. - Cieszymy się ogromnie, bo takie właśnie zwycięstwa powodują, że chce się jeszcze ciężej pracować - powiedział zaraz po meczu finałowym Sebastian Świderski.

Puchar Polski to pierwsze trofeum zdobyte przez Sebastiana Świderskiego po objęciu stanowiska pierwszego trenera ZAKSY Kędzierzyn-Koźle – w zeszłym roku, gdy zespół zdobywał puchar, był asystentem Daniela Castellaniego. Tym większa więc była radość szkoleniowca drużyny z Opolszczyzny po niedzielnym finałowym meczu. – To pierwsze moje trofeum w roli pierwszego trenera, tak więc wielkie brawa przede wszystkim dla chłopaków, bo w pierwszym roku zawsze trener, który zaczyna, ma mniejsze zaufanie wśród zawodników. Cieszę się, że zrobiliśmy ogromny postęp – nie krył zadowolenia zaraz po zakończeniu konfrontacji z Jastrzębskim Węglem. Dodatkową satysfakcję może stanowić fakt, że gdy parę tygodni temu ZAKSA odniosła kilka porażek, w tym z niżej notowanymi zespołami, pod adresem kędzierzynian padło dużo słów krytycznych. – Było wiele słów krytyki w naszym kierunku, nie przejmowaliśmy się, robiliśmy swoje, ciężko trenowaliśmy i dzisiaj były efekty końcowe tej ciężkiej pracy. Może nie są to efekty końcowe, bo gramy play-off i na pewno nie poprzestaniemy na tym. Przed nami jeszcze długa droga, ciężka przeprawa z Olsztynem, później, miejmy nadzieję, półfinały, także teraz czekają nas dwa dni świętowania i wracamy do ciężkiej pracy – podkreślił zaraz po zakończonym finale Świderski.

Przed meczem finałowym wydawać się mogło, że w korzystniejszej sytuacji są jastrzębianie, którzy w szybkich trzech setach pokonali Resovię Rzeszów i mieli więcej czasu na regenerację. Natomiast kędzierzynianie musieli swój awans do finału wywalczyć w ciężkim, pięciosetowym boju ze Skrą Bełchatów. Nie bezpodstawne były zatem obawy, czy zmęczenie tym meczem nie wyjdzie na boisku następnego dnia. Tak się jednak nie stało, a Sebastian Świderski stwierdził, że taki scenariusz był nawet lepszy niż szybkie 3:0. – Ja nawet się cieszę, że wczoraj graliśmy pięć setów i wygraliśmy po takiej walce właśnie z tego względu, że takie mecze budują charakter, budują drużynę i atmosferę w grupie. Dzisiaj to było widać, tutaj nie było słabych punktów. Przegraliśmy drugiego seta, ale przegraliśmy go trochę na własne życzenie, pozwoliliśmy grać jastrzębianom, patrzyliśmy na nich i na siebie. Na szczęście wróciliśmy w trzecim secie i kontynuowaliśmy naszą grę – analizował przebieg finału trener ZAKSY. – Cieszymy się ogromnie, bo takie właśnie zwycięstwa, takie turnieje, powodują, że chce się jeszcze ciężej pracować, jeszcze ciężej ćwiczyć i przygotowywać się do tych najważniejszych spotkań – dodał.

O sukcesie odniesionym na zielonogórskim parkiecie trzeba więc będzie jak najszybciej zapomnieć i wrócić do ligowych rozgrywek. – Teraz trzeba się znowu przygotować do fazy play-off, przeanalizować tę naszą grę, wyciągnąć słabe punkty, bo zawsze są słabe punkty czy słabe momenty. Na pewno będziemy to robić. Jak będzie koniec sezonu, będzie czas na odpoczynek, będzie czas na odwiedzenie rodzinnych stron, teraz przed nami ciężka praca – zapowiedział Sebastian Świderski.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved