Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Paweł Zagumny: Starcie ze Skrą było trudniejsze niż finał

Paweł Zagumny: Starcie ze Skrą było trudniejsze niż finał

fot. archiwum

Drugi raz z rzędu Puchar Polski trafił w ręce siatkarzy ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W finale ekipa Sebastiana Świderskiego pokonała jastrzębian. - Wytrzymaliśmy do końca presję, a także momentami dobrą grę rywali - ocenił MVP turnieju finałowego, Paweł Zagumny.

Droga do finału nie była łatwa. Kędzierzynianie w sobotnim półfinale z PGE Skrą znaleźli się niemal pod ścianą, przy prowadzeniu bełchatowian w setach 2:1 przegrywali bowiem w czwartej odsłonie 18:13. Niewiele jednak potrzeba było, by ZAKSA nabrała wiatru w żagle. – Wydawało się, że to już jest przegrane, jednak dwie, trzy wygrane piłki tchnęły w nas ducha walki i udało się to wygrać – przyznał Strefie Siatkówki kapitan kędzierzyńskiej ekipy Paweł Zagumny. Ciężki pięciosetowy pojedynek ze Skrą, który zakończył się późnym wieczorem, wcale nie nadszarpnął formy zespołu Sebastiana Świderskiego, a co ważne pozwolił drużynie uwierzyć we własne siły, co pomogło w finałowym starciu z Jastrzębskim Węglem. – Wczoraj zagraliśmy bardzo ciężkie spotkanie, bo to starcie ze Skrą było trudniejsze niż finał. Myślę, że to było takie przetarcie przed finałowym meczem. My byliśmy przygotowani na wszystko i wytrzymaliśmy do końca presję, a także momentami dobrą grę rywali – ocenił pojedynek Paweł Zagumny.

W całym meczu ZAKSA zagrała stabilnie i skutecznie w przyjęciu i ataku, to właśnie ten ostatni element był mocno decydujący dla wyniku. Kędzierzynianie punktowali nim 56 razy z 59% skuteczności, natomiast Jastrzębski Węgiel zanotował 47% i zdobył nim 42 punkty. Również w bloku oraz w polu zagrywki ekipa z woj. opolskiego była lepsza. – Wydaje mi się, że każdy element musi funkcjonować w miarę na wysokim poziomie, nie można wyróżniać czy zagrywki, czy przyjęcia. Po prostu trzeba grać dobrze, by zdobyć jakieś trofeum – zaznaczył Zagumny. Jego drużyna jeszcze jakiś czas temu była w dołku, teraz kędzierzynianie wrócili do gry na najwyższym poziomie. – Myślę, że to widać gołym okiem. Od pewnego czasu trenujemy inaczej i widać, że to się odbija na formie – zdradził rozgrywający.

Dla ZAKSY to drugi Puchar Polski z rzędu, jeszcze wcześniej pod szyldem Mostostalu kędzierzyński team triumfował w tych rozgrywkach trzy razy. W ubiegłym sezonie po drugiej stronie siatki stanęła Resovia Rzeszów, w tym z ZAKSĄ nie poradzili sobie jastrzębianie. – Myślę, że to były dwa zupełnie inne puchary, wtedy byliśmy w zupełnie innym miejscu, teraz też jesteśmy w innym miejscu. Tak jakby trzon drużyny też uległ zmianie i ważne, że Dick Kooy bardzo dobrze zastąpił Filipe, a jeśli chodzi o sam poziom, to tak naprawdę dużo się nie zmieniło – powiedział wybrany MVP turnieju, rozgrywający ZAKSY Kędzierzyn-Koźle.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved