Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Wojciech Ferens: Łapiemy świeżość i jesteśmy na fali

Wojciech Ferens: Łapiemy świeżość i jesteśmy na fali

fot. Sabina Bąk

Zeszłoroczny triumfator Pucharu Polski na drodze do obrony trofeum zmierzy się z Jastrzębskim Węglem. - To nie będzie łatwe spotkanie. Chcemy się pokazać z troszeczkę lepszej strony niż Resovia Rzeszów - mówił Wojciech Ferens.

Faworytem drugiego półfinału była jednak Skra Bełchatów. Emocji nie zabrakło i mimo różnych chwil zdołaliście przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Spodziewaliście się aż tak trudnej przeprawy?

Wojciech Ferens:Spodziewaliśmy się bardzo ciężkiego meczu. Mówiliśmy sobie przed tym spotkaniem, że jeżeli uda nam się wygrać, to będzie fajna zaliczka na walkę w finale, w końcu to półfinał… więc w sumie musiała to być już ta zaliczka (śmiech). Ale głównie dla nas mentalnie, bo widać było, że w czwartym secie trochę nam ta gra uciekała, zarówno mentalnie, jak i fizycznie. Wróciliśmy jednak do gry. Cieszy także, że zmiennicy wchodząc z ławki, pomogli drużynie. Fajna sprawa, cieszymy się bardzo, bo mieliśmy tutaj mały finał. W niedzielę walczymy o wszystko, podejrzewam, że za parę godzin zaczniemy myśleć o tym wielkim finale, jak dotrze do nas to, że będziemy bić się o obronę naszego pucharu.

Początkowo mecz wam jednak uciekał. Można powiedzieć, że wróciliście z dalekiej podróży.



– Na pewno i było to widać szczególnie z tej mentalnej strony. Kilka minut wcześniej powoli jakby zaczęliśmy zwieszać głowy, gdzieś to wszystko uciekało, ta koncentracja, a z nią pewność siebie. Kilka bloków, fajnych akcji w obronie i to często w tak ważnych momentach jest to motor napędowy. Udało nam się to wykorzystać, a cieszy to szczególnie, bo dzięki temu jesteśmy w finale Pucharu Polski.

Wspominasz o stronie mentalnej. W trzecim secie przegraliście końcówkę rozgrywaną na styku. W takich momentach często mechanizm działa inaczej i zespół, który przegrał, już się nie podnosi, co zadziało się u was?

– To jest jednak kilka akcji, pojedynczych piłek, które podrywają zespół do walki. Było to widać po reakcjach chłopaków, kiedy jeden wspiera drugiego, naprawia gorsze zagranie poprzednika. I fajnie zaprezentowaliśmy się na boisku, bo widać było wsparcie w tym najtrudniejszym momencie. Co, moim zdaniem, jest najważniejsze właśnie w takich meczach, gdzie bijemy się o stawkę z tak mocnym przeciwnikiem. Jest super i mam nadzieję, że takie momenty przyjdą też w niedzielę i w nich poradzimy sobie równie dobrze.

Trudno uniknąć nawiązań do rewanżu na Skrze za porażkę Bełchatowie. Z tej perspektywy zwycięstwo cieszy podwójnie?

– Na pewno, bo w głowach mieliśmy tę przegraną. A od kilku kolejek w rozgrywkach ligowych czuliśmy się naprawdę pewnie. Już faza play-off, te mecze z AZS-em Olsztyn, który nie oszukujmy się – też jest przeciwnikiem niewygodnym, pokazały, że łapiemy świeżość i jesteśmy na fali. Cieszymy się, że udało się wziąć rewanż na bełchatowianach, bo ta porażkach bolała. Pamiętamy, że była dość szybka i nieprzyjemna dla nas, także cieszy to podwójnie, szczególnie że wygrywamy w meczu o taką stawkę. Tutaj także ukłony należą się Skrze, bo grali naprawdę świetne spotkanie, ale całe szczęście, że to my będziemy się bić o puchar.

Za wami pięciosetowy mecz. Czasu na regenerację nie będzie za wiele. Rywale natomiast mieli nieco większy komfort, tym bardziej że rozstrzygnęli swój półfinał w trzech partiach.

– Tak, to jest także inna struktura gry. My gramy już bez Ligi Mistrzów, więc tak na dobrą sprawę co tydzień. Mecz po meczu tylko teraz w play-off, więc jest to wyjątkowa sytuacja. Turnieje rządzą się swoimi prawami, często o losach spotkania nie decydują tylko siatkarskie umiejętności, ale też przygotowanie fizyczne, odpoczynek, dyspozycja. Miejmy nadzieję, że uda nam się to wszystko jak najlepiej poukładać. Nasi fizjoterapeuci będą mieli sporo pracy, a my dołożymy wszelkich starań, żeby wyjść na boisko pełni sił, koncentracji i gotowi do walki.

Rywal finałowy – Jastrzębski Węgiel, to zespół będący ostatnio na fali. Obrona trofeum będzie więc wyjątkowo trudna?

– Widać to po ich grze. Michal Masny bardzo fajnie tą grą prowadzi, zresztą Michał Kubiak też jest w bardzo dobrej dyspozycji. No cóż, duża tu będzie też rola naszych statystyków, żebyśmy wiedzieli, co mamy grać, statystycznie i taktycznie, abyśmy mogli się jak najlepiej przygotować. Nastawiamy się na walkę. To nie będzie łatwe spotkanie, nie będziemy chcieli oddać tego meczu w żaden z możliwych sposobów. Chcemy się pokazać z troszeczkę lepszej strony niż Resovia Rzeszów, bo na tle tego spotkania widać było tę formę jastrzębian. Mamy nadzieję, że pokażemy się z o wiele lepszej strony.

Puchar Polski to rozgrywki, które rządzą się swoimi prawami. Co może być kluczowe, właśnie ta wspomniana wcześniej dyspozycja dnia?

– Tak, podejrzewam że na pewno. I to nie tylko całego zespołu, ale poszczególnych zawodników, liderów czy też zawodników, którzy pojawią się na boisku. Każdy czasem ma tzw. dzień konia. Na pewno jest to ważne, do tego to sportowe szczęście też się przyda w różnych sytuacjach, czy to w przypadku zagrywki po siatce, czy też przy innych różnych sytuacjach na boisku. Będę trzymał kciuki, żeby to wszystko było po naszej stronie, ale zobaczymy, jak to będzie. Liczymy na wsparcie od naszych kibiców i wierzę, że to nas poniesie i będzie dobrze.


Wciąż czekasz na swoją szansę, pełniąc raczej rolę zmiennika. Co jest trudniejsze, bo wiadomo, że chciałoby się wejść i pomóc drużynie aktywnie..

Oczywiście, szczególnie w takich momentach, kiedy gra zespołowi nie idzie. Każdy chciałby dołożyć cegiełkę i pomóc odwrócić losy spotkania, dołożyć wszelkich starań, żeby wygrać. Ale cóż, ja też mam w tym zespole swoje zadania i muszę się w tym jakoś odnaleźć. Miejmy nadzieję, że wychodzi mi to dobrze. I w finale też, jeżeli będę potrzebny, wejdę na boisko i dam z siebie wszystko, żeby pomóc drużynie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved