Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka we Wrześni, awans wciąż sprawą otwartą

I liga M: Niespodzianka we Wrześni, awans wciąż sprawą otwartą

fot. Dawid Spychalski / krispolwrzesnia.pl

W niedzielne popołudnie Krispol Września zaskakująco gładko pokonał Cuprum Mundo Lubin 3:0. Gospodarze grali na luzie, a spięci "miedziowi" nie pokazali pełni swoich możliwości. O tym, która z drużyn zagra w półfinale, zadecyduje środowy mecz w Lubinie.

Najwyraźniej sobotni sukces sprawił, że podopieczni trenera Jankowiaka złapali siatkarski wiatr w żagle. Niedzielne spotkanie zaczęli bowiem ze sporym animuszem. Wprawdzie już nie tak skuteczny był bohater sobotniej konfrontacji, Łukasz Murdzia, ale świetnie zastąpił go Marcin Iglewski. W dodatku gospodarze grali na luzie, z uśmiechem na ustach, a taka postawa zaczęła przynosić im zaskakująco dobre efekty. Z kolei przyjezdni byli bardzo spięci, a jedynie Szymon Romać nie schodził poniżej pewnego poziomu gry. W końcówce premierowej odsłony wydawało się, że wrześnianie stosunkowo pewnie rozstrzygną ją na swoją korzyść, bo po serii bloków odskoczyli od rywali na trzy oczka (19:16). Ale Maciej Kordysz poderwał Cuprum do walki. W dużej mierze to właśnie dzięki niemu gościom udało się odrobić straty, ale więcej zimnej krwi w decydujących momentach zachowali gracze Krispolu. To oni po udanym zbiciu Iglewskiego wygrali ją 30:28.

W drugim secie gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Od początku tej odsłony próbowali narzucić rywalom swój rytm gry. Widać było, że lubinianie nie byli tak pewni siebie, jak w meczach przed własną publicznością. Słabiej prezentowali się w ataku oraz popełniali sporo prostych błędów, przez co po pierwszej przerwie technicznej Krispol uciekł przeciwnikom na cztery oczka (12:8). Wówczas o czas poprosił Paweł Szabelski, ale na niewiele się to zdało, tym bardziej że po punktowym serwisie Witolda Chwastyniaka prowadzenie wrześnian wzrosło do pięciu punktów (15:10). W kolejnych minutach świetnie prezentował się Łukasz Jurkojć, który nie tylko prowadził kombinacyjną grę, ale także dobrze spisywał się na bloku (18:11). Pojedyncze udane ataki Szymona Romacia nie były w stanie odmienić losów tej części spotkania. Ostatecznie padła ona łupem gospodarzy, a zakończyła ją popsuta zagrywka Adama Michalskiego.

W trzeciej odsłonie wrześnianie nie zamierzali zwalniać tempa. Już na jej początku udana kontra Iglewskiego sprawiła, że objęli prowadzenie 3:1. Jednak chwilę później mocnym serwisem popisał się Łapszyński, a wynik zaczął oscylować wokół remisu. Przed pierwszą przerwą techniczną asową zagrywką popisał się Damian Dobosz, a dzięki temu Krispol posiadał na niej minimalną przewagę. W środkowej fazie seta obaj rozgrywający sporo piłek rzucali do swoich środkowych, ale oba zespoły wciąż szły łeb w łeb. Po stronie „miedziowych” do gry włączył się Paweł Siezieniewski, ale świetne zawody rozgrywał Jurkojć, który raz po raz szachował rywali niekonwencjonalnymi rozegraniami. Wprawdzie chwilę później świetnym serwisem popisał się Łapszyński, lecz podobnym zagraniem odpowiedział Chwastyniak, a wynik wciąż oscylował wokół remisu. Dopiero dwa błędy Siezieniewskiego przybliżyły wielkopolską ekipę do końcowego sukcesu (23:21). Chwilę później dwukrotnie w ataku pomylił się Romać, dzięki czemu Krispol zwyciężył 25:21, doprowadzając tym samym do piątego meczu. Odbędzie się on w środę w Lubinie.



Krispol Września – Cuprum Mundo Lubin 3:0
(30:28, 25:16, 25:21)

Stan rywalizacji play-off: 2:2

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved