Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Czy muszynianki postraszą Impel?

Czy muszynianki postraszą Impel?

fot. archiwum

Rywalizacja między drużynami z Wrocławia i Muszyny zapowiada się ciekawie. Choć na koniec sezonu zasadniczego te dwa zespoły dzieliły trzy miejsca w tabeli, to forma, jaką prezentowały ostatnio mineralne, sprawia, że nie należy stawiać ich na straconej pozycji.

Podopieczne Tore Aleksandersena zakończyły swoją przygodę w Pucharze Polski w ćwierćfinale, ulegając siatkarkom z Dąbrowy Górniczej. Przykrą niespodzianką dla wrocławskich kibiców była też porażka w półfinale Pucharu Challenge z zespołem Besiktasu Stambuł. Wrocławianki mogą mówić o pewnej przewadze psychologicznej dzięki dwóm wygranym meczom z ekipą z Muszyny w pierwszej fazie rozgrywek ORLEN Ligi. Nie były to jednak jednostronne spotkania. W pierwszym z nich muszynianki w hali Orbita doprowadziły do tie-breaka, zaś niespełna dwa miesiące temu wrocławianki zainkasowały na terenie rywalek komplet punktów (padł wynik 3:1). W obu meczach jednym z elementów decydującym o wyniku była zagrywka. Zawodniczki z województwa dolnośląskiego z powodzeniem odrzucały rywalki od siatki, szczególnie niebezpieczne w polu serwisowym były do tej pory Maren Brinker i Bogumiła Pyziołek. Brak dokładnego dogrania piłki do siatki może utrudnić atak Karolinie Różyckiej i Magdalenie Piątek, które bardzo często wykonują akcje blok-aut. Siatkarki z Muszyny wraz z upływem czasu i kolejnych spotkań ligowych spisują się coraz lepiej, pewności siebie, grając w europejskich pucharach, nabrały Natalia Kurnikowska i Justyna Sosnowska. O aktualnej formie zespołu z południa Polski najlepiej świadczy osiągnięcie finału Pucharu Polski. Podopieczne Bogdana Serwińskiego w pokonanym polu pozostawiły między innymi zespoły z Dąbrowy Górniczej i mistrzynie Polski, sopocianki.

Trener wrocławianek na łamach portalu sport.pl przyznał, że potyczka z zeszłorocznymi tryumfatorkami Pucharu CEV może być bardzo wyrównana, a na jego zespole ciąży presja wyniku. – Uważam, że pierwszy krok z Muszynianką będzie najtrudniejszy. Potem presja spadnie, będziemy mogli grać na większym luzie – ocenił Tore Aleksandersen. Aleksandra Jagieło z kolei zapewniła, że muszynianki przystąpią do rywalizacji w play-off bez kompleksów. – Impel Wrocław jest do pokonania. Wydaje mi się, że w tym roku liga jest ogromnie wyrównana i może dojść jeszcze do niejednej niespodzianki – stwierdziła przyjmująca reprezentacji Polski. W zadaniu pokonania wrocławianek pomóc może Marina Cvetanović, która dołączyła do zespołu z Muszyny w trakcie sezonu. Słoweńska atakująca stanowi doskonałe uzupełnienie sezonu, a jej warunki fizyczne i doświadczenie pozwalają na kończenie piłek nawet w trudnych sytuacjach. Z kolei dla podopiecznych Tore Aleksandersena brak wyjazdu na turniej finałowy Pucharu Polski spowodował, że po raz pierwszy w tym sezonie wrocławianki mogły odpocząć od bardzo intensywnego w tym sezonie rytmu meczowego.

Jeżeli muszyniankom uda się utrzymać dyspozycję, jaką zaprezentowały w meczach Pucharu Polski, losy awansu do najlepszej czwórki zespołów ORLEN Ligi są otwarte. Pomimo silniejszego „na papierze” składu wrocławianki nie mogą poczuć się zbyt pewnie, a o wyniku zadecydować może dyspozycja dnia. Niebagatelne znaczenie mogą mieć także zmiany dokonywane przez szkoleniowca z Muszyny, a szybka reakcja na boiskowe wydarzenia w przypadku zespołu, w którym doświadczenie miesza się z rutyną. Firma Unibet, co zrozumiałe, w roli faworytek stawia siatkarki Impelu Wrocław, wyceniając ich zwycięstwo nieco niżej niż wygraną muszynianek (kurs 1.35 do 2.95). Początek pierwszego starcia tych drużyn już jutro o godzinie 19:00, dzień później okazja do rewanżu.



Zobacz również:
Kursy w zakładach firmy Unibet na mecze piłki siatkowej

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved