Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Po zwycięskim tie-breaku ZAKSA rywalem Jastrzębskiego Węgla

PP: Po zwycięskim tie-breaku ZAKSA rywalem Jastrzębskiego Węgla

fot. Sabina Bąk

ZAKSA jest na najlepszej drodze do obrony wywalczonego rok temu Pucharu Polski. Podopieczni Sebastiana Świderskiego po bardzo zaciętym i stojącym na wysokim poziomie pojedynku pokonali Skrę. Ich rywalem w finale będzie Jastrzębski Węgiel.

Na początku spotkania obie drużyny badały rywala i grały punkt za punkt. Jednak już przed pierwszą przerwą techniczną bełchatowianie wyszli na prowadzenie 7:4 po asie serwisowym Facundo Conte. Łukasz Wiśniewski zdobył punkt ze środka, a w następnej akcji bezpośrednio z zagrywki, której nie przyjął Stephane Antiga. Środkowy ZAKSY pomylił się w polu serwisowym i siatkarze udali się na przerwę techniczną (8:6). Po niej przez podwójny blok przedarł się Marcin Możdżonek. Po ataku w taśmę Conte to ZAKSA wyszła na prowadzenie (11:10). I to podopieczni Sebastiana Świderskiego utrzymywali minimalną przewagę do drugiej przerwy technicznej (16:15). Po niej skutecznie atakował Mariusz Wlazły, a asem serwisowym popisał się Nicolas Uriarte (17:16). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył także Antiga i o czas poprosił Sebastian Świderski (19:17). Po przerwie przypomniał o sobie Możdżonek, trzeba przyznać, że obie drużyny grały w tej partii dużo środkiem. W końcówce rozszalał się Dick Kooy, który punktował w ataku i zagrywce, więc o czas poprosił Miguel Falasca (22:21). Po nim skutecznie zaatakował Andrzej Wrona. Środkowy bełchatowian zdobył także trzeci punktowy blok, zatrzymał Kooya i bełchatowianie mieli piłkę setową. Pierwszą kędzierzynianie obronili, skutecznie atakował Dominik Witczak, ale następną szansę na zakończenie seta wykorzystali bełchatowianie, a konkretnie Karol Kłos (25:23).

Druga partia rozpoczęła się od dwóch skutecznych ataków Witczaka. Jednak po chwili mieliśmy już remis po 2. Kędzierzynianie jeszcze raz spróbowali zbudować przewagę, Conte zaatakował w aut, a Samuel Tuia, który zastąpił w wyjściowej szóstce Antigę, został zablokowany (8:5). Po przerwie bełchatowianie odrobili dwa punkty straty, ponownie dobrze zagrywał Uriarte, ale siatkarze z Opolszczyzny nie dali się dogonić. Po asie serwisowym Michała Ruciaka kędzierzynianie prowadzili 12:9 i o czas poprosił trener Falasca. Po przerwie przyjmujący ZAKSY pomylił się na zagrywce. Po bloku na Kooyu bełchatowianie tracili tylko jedno oczko do rywali (12:13), ale na drugiej przerwie technicznej kędzierzynianie mieli trzy oczka przewagi (16:13). Po powrocie na parkiet atak z szóstej strefy skończył Kooy i dorzucił jeszcze punkt bezpośrednio z zagrywki (18:13). O drugi czas poprosił trener Falasca, a Antiga zastąpił Conte. Holender po przerwie zagrał w siatkę, a Tuia popisał się dwoma skutecznymi atakami, przewaga zmalała (18:16) i o czas poprosił trener Świderski. Po przerwie kolejne dwa oczka zapisali na swoim koncie siatkarze Skry (18:18). Wspaniałe obrony Antigi i Pawła Zatorskiego co prawda nie zakończyły się wyprowadzeniem kontry, ale na blok nadział się Witczak i ciągle był remis (19:19). Po bloku Możdżonka i Boćka na Wlazłym kędzierzynianie prowadzili 22:19 i utrzymali przewagę. Walka na siatce między Wroną a Możdżonkiem zakończyła się skutecznie dla środkowego ZAKSY (24:20). Conte zaatakował z szóstej strefy, ale w kolejnej akcji kędzierzynianie przypieczętowali zwycięstwo 25:21.

Siatkarze ZAKSY kontynuowali swoją dobrą grę w kolejnej odsłonie spotkania, a bełchatowianie zaczęli popełniać błędy (3:0, 6:3). Po bloku na Kooyu był remis po 7, a po skutecznym ataku Witczaka siatkarze zeszli na pierwszą przerwę techniczną (8:7). Po przerwie Tuia zakończył atak z lewego skrzydła, gra się wyrównała i toczyła punkt za punkt do stanu po 12. W tym momencie odskoczyli bełchatowianie – dwa asy serwisowe Mariusza Wlazlego, skuteczny blok Skry i było 19:15 dla podopiecznych trenera Falaski. O czas poprosił Sebastian Świderski. Po nim kędzierzynianie zaczęli odrabiać straty, pomogli im bełchatowianie, którzy zaczęli popełniać błędy (19:20). Witczak i Conte wymieniali się skutecznymi atakami, a po ataku z szóstej strefy Dicka Kooya mieliśmy remis po 22. Gra toczyła się punkt za punkt. Andrzej Wrona dał bełchatowianom piłkę setową, ale w następnej akcji skuteczny był Witczak (24:24). Oba zespoły zaczęły grać dobrze w obronie, więc trudniej było zakończyć atak. Skuteczniejsi okazali się siatkarze Skry, którzy wykorzystali czwartą piłkę setową, a atakiem ze środka popisał się Wrona (28:26).



Na początku czwartej partii kibice byli świadkami wyrównanej gry, ale tylko przez chwilę. Skuteczny w ataku był Mariusz Wlazły, który wyprowadził swoją drużynę na trzypunktowe prowadzenie (7:4). Bełchatowianie mieli problem z przyjęciem zagrywki Grzegorza Boćka, a punkt z przechodzącej piłki zdobył Łukasz Wiśniewski, w kolejnej akcji skutecznie zaatakował Kooy (7:6). Po chwili siatkarzom Skry udało się odbudować przewagę, dzięki skutecznym i mocnym zagrywkom Wrony, Uriarte i Tui, z którymi problem mieli przyjmujący ZAKSY (14:9). Po błędzie odbicia Ruciaka siatkarze zeszli na drugą przerwę techniczną (16:12). Skuteczne ataki Ruciaka i Boćka pozwoliły kędzierzynianom odrobić część strat (16:18). Chwilowy przestój w zespole Skry zakończył atak ze środka Kłosa. Siatkarze ZAKSY nie zamierzali się poddawać i zbliżyli się na jedno oczko do rywali (18:19). O czas poprosił trener Falasca, a po powrocie na parkiet skutecznym atakiem popisał się Wlazły. Po bloku na Kłosie był remis po 20 i gra zaczęła się na nowo. W następnej akcji Bociek z Możdżonkiem zablokowali Conte, jednak po chwili Argentyńczyk był już skuteczny (21:21). Wiśniewski zdobył punkt ze środka, a Wlazły posłał piłkę w aut i to kędzierzynianie mieli piłkę setową (24:22). Przy drugiej próbie zakończenia partii skuteczny był Kooy (25:23).

Tie-break rozpoczął się od ataku Boćka. Conte zaatakował w aut, a Wlazły został zablokowany i o czas poprosił szkoleniowiec Skry (0:3). Po przerwie bełchatowianie znowu nie mogli przebić się przez blok ZAKSY. W końcu ta sztuka udała się Wlazłemu (1:4). Kolejne dwa punkty bełchatowianie zdobyli po błędach rywali (3:7). Po bloku Możdżonka i Pawła Zagumnego na Wlazłym zespoły zmieniły strony (8:3), o drugi już czas poprosił Miguel Falasca. Po przerwie Wojciech Ferens i Możdżonek zablokowali Tuię. Bełchatowianie zdołali odrobić kilka oczek do rywali, między innymi dzięki skutecznym atakom Kłosa (7:12). Jednak to było za mało, kędzierzynianie utrzymali przewagę, którą zbudowali na początku seta. Wlazły zaserwował w siatkę i zakończył mecz wynikiem 8:15. MVP spotkania został wybrany Łukasz Wiśniewski.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – PGE Skra Bełchatów 3:2
(23:25, 25:21, 26:28, 25:23, 15:8)

Składy zespołów:
ZAKSA: Zagumny (1), Witczak (16), Wiśniewski (17), Kooy (22), Ruciak (8), Możdżonek (12), Gacek (libero) oraz Ferens (1) i Bociek (3)
Skra: Wlazły (22), Kłos (10), Conte (14), Wrona (12), Uriarte (9), Antiga (1), Zatorski (libero) oraz Maćkowiak, Tuia (8) i Brdjović

Zobacz również:
Wyniki półfinałów Pucharu Polski

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved