Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Jastrzębianie szturmem awansowali do finału

PP: Jastrzębianie szturmem awansowali do finału

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla zagrali koncertowo i w trzech setach pokonali Asseco Resovię Rzeszów. Podopieczni Andrzeja Kowala tylko w drugiej partii i w końcówce trzeciej nawiązali wyrównaną walkę z rywalami, ale to było za mało na jastrzębian.

Pierwszy półfinałowy mecz Pucharu Polski między Jastrzębskim Węglem i Asseco Resovią Rzeszów rozpoczął się bardzo mocnym atakiem kapitana zawodników z województwa śląskiego, Michała Łasko, oraz długą wymianą zakończoną zdobyciem punktu przez Dawida Konarskiego (1:1). Podopieczni Lorenzo Bernardiego zaczęli budować swoją przewagę po asach serwisowych Alena Pajenka i błędzie w ofensywie Oliega Achrema (6:2). Rzeszowianie nie wykorzystywali dogodnych dla siebie sytuacji, co dało ich rywalom czteropunktowe prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej. Siła rażenia Jastrzębskiego Węgla była ogromna – po taktycznym obiciu o blok Michała Kubiaka do interwencji zmuszony był Andrzej Kowal (11:4). Mimo niej świetnie blokował Patryk Czarnowski, a błąd za błędem popełniali siatkarze z Podkarpacia, co zaowocowało podwójną zmianą – na boisku pojawili się Fabian Drzyzga i Jochen Schöps (13:5). Elementem, w którym przede wszystkim górowali Ślązacy, było przyjęcie, pozwalające Michałowi Masnemu na rozgrywanie nawet najbardziej kombinacyjnych zagrań (16:7). Było widać, że Drzyzga wniósł dużo spokoju do gry swojego zespołu, lecz rozpędzona maszyna z Jastrzębia-Zdroju była nie do zatrzymania – raz po raz w ataku popisywał się Kubiak, a Krzysztof Gierczyński dołożył swoje trzy grosze do punktowego dorobku drużyny (22:12). Bloki na Schöpsie, ciągnąca się od początku spotkania niemoc Petera Veresa oraz bezbłędna gra Łasko przyczyniły się do wygranej jastrzębian w stosunku 25:14 w pierwszej odsłonie spotkania.

Mimo wyrównanego początku kolejnej partii kilka następnych piłek zweryfikowało dyspozycję dnia obu drużyn – Piotr Nowakowski nie popisywał się w polu serwisowym, a po drugiej stronie siatki bezbłędnie atakował Czarnowski (7:4). Iskierką nadziei dla rzeszowian był bardzo wysoki procent skuteczności przyjęcia Krzysztofa Ignaczaka, lecz był on błyskawicznie niwelowany przez zaskakujące rozwiązania proponowane przez Masnego (8:5). Pojawienie się na boisku Nikolaja Penczeva nie na wiele się zdało, a w boisko siatkarzy z Rzeszowa wpadały nawet wątpliwej jakości kiwki Łasko (13:10). Mimo tego, że szczęście sprzyjało lepszym, podopieczni trenera Kowala nie zamierzali doprowadzić do wyniku podobnego do tego z pierwszego seta (16:13). W tym momencie spotkania na parkiecie pojawił się nie mający wielu okazji do pokazania się w tym sezonie Paul Lotman, a zaraz później czeski rozgrywający uruchomił potrójny blok swojego zespołu (15:17). Lucas Tichacek chciał odbudować grę Resovii przez wyprowadzanie akcji ze środka, w czym pomagał mu Wojciech Grzyb – Masny skopiował jednak pomysł przeciwnika i w ofensywie uruchomił Pajenka (18:20). Wszystko zapowiadało wyrównaną końcówkę drugiej półfinałowej partii – z prawego skrzydła piłkę w boisku umieścił Amerykanin, a z drugiej strony raz po raz punktował Kubiak (19:22). Bardzo widoczne stało się to, ile dobrego wniósł na boisko swoją osobą Penczev – blokował on nawet kapitana rywali i mocno przyczynił się do poprawy przyjęcia u rzeszowian (21:23). Jego drużynie dodało to pewności siebie i mimo bardzo ofiarnej obrony atakującego jastrzębian podopieczni trenera Kowala zdołali doprowadzić do remisu w secie (23:23). Dzięki fenomenalnej grze Damiana Wojtaszka w defensywie to jednak drużyna prowadzona przez Lorenzo Bernardiego cieszyła się z zapisania kolejnej partii na swoim koncie (25:23).

Było wiadomo, że kluczem do wymuszenia błędów na Jastrzębskim Węglu jest wzmocnienie serwisu przez Resovię – z tym właśnie zamiarem przystąpili do trzeciej odsłony meczu zirytowani swoją postawą rzeszowianie. Najmocniejszym ogniwem na początku tej partii był Lotman – Amerykanin znacząco przyczynił się do wzmocnienia zarówno defensywy, jak i ofensywy Resovii, na co Łasko i spółka jednak bardzo szybko znaleźli receptę (2:5). W tym momencie pojedynku jastrzębianie grali efektownie w obronie – co rusz widowiskowo popisywał się w niej Kubiak, a w połączeniu z taktycznym serwisem Pajenka przyniosło to sześć oczek przewagi tego zespołu na pierwszej przerwie technicznej. Ekipa z Podkarpacia po raz kolejny stanęła w miejscu, a jedynym zawodnikiem, który utrzymywał skuteczność od początku swojej bytności na boisku, był Penczev. W punktowej zdobyczy wspomagał go od czasu do czasu Schöps – co jednak błyskawicznie było niwelowane przez jego błędy własne (6:14). W połowie seta zawodnicy z Rzeszowa wzmocnili serwis, co po ich stronie zaowocowało kilkoma dobrymi, ofensywnymi akcjami, jednak przewaga rywala wciąż była na tyle duża, by dać jastrzębianom komfort rozgrywania kolejnych akcji (16:9). Na boisku prawdziwą lekcję siatkarskiego rzemiosła przeprowadzał Łasko, a punkty zdobywał nawet Nicolas Marechal, który pojawił się na boisku chwilę wcześniej (20:12). Gra podopiecznych trenera Bernardiego była bezbłędna i bardzo dynamiczna – niesamowicie na środku grał Czarnowski, a dodatkowo, co jeszcze bardziej dobiło rzeszowian, Mateusz Malinowski popisał się asem zaraz po wejściu z kwadratu dla rezerwowych (23:14). Mimo determinacji, którą wykazało się w końcówce Asseco – między innymi poprzez świetny serwis Grzyba i akcje wykonane przez niemieckiego atakującego – to właśnie Jastrzębski Węgiel stał się pierwszym finalistą tegorocznej edycji Pucharu Polski (25:20). MVP spotkania został Michał Kubiak.



Jastrzębski Węgiel – Asseco Resovia Rzeszów 3:0
(25:14, 25:23, 25:20)

Składy zespołów:
Jastrzębski Węgiel: Łasko (18), Gierczyński (5), Pajenk (5), Masny (2), Czarnowski (6), Kubiak (17), Wojtaszek (libero) oraz Bontje, Marechal, Popiwczak (libero), Filippov i Malinowski (1)
Resovia: Konarski (5), Grzyb (6), Nowakowski (4), Tichacek, Achrem (4), Veres (1), Ignaczak (libero) oraz Lotman (3), Kosok, Schöps (8), Drzyzga i Penczew (7)

Zobacz również:
Wyniki turnieju finałowego Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved