Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Lorenzo Bernardi: Jestem dumny z moich zawodników

Lorenzo Bernardi: Jestem dumny z moich zawodników

fot. Sabina Bąk

Jastrzębianie jako pierwsi awansowali do finału Pucharu Polski. Ekipa Lorenzo Bernardiego nie dała rzeszowianom większych szans i pewnie wygrała 3:0. - Obecnie nie wygraliśmy jeszcze nic - studzi emocje szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla.

Mistrzowie Polski po raz kolejny nie będą mieli okazji sięgnąć po Puchar Polski. W ubiegłym sezonie rzeszowianie przegrali w finale z ZAKSĄ, w tym roku zakończyli swój udział w turnieju finałowym na półfinale. – Gratulacje dla Jastrzębskiego Węgla. To było bardzo dobre spotkanie z ich strony i zasłużenie wygrali, bo prezentowali lepszą siatkówkę niż my, byli lepsi we wszystkich elementach. Taki jest sport, przegraliśmy w tym pucharze i wracamy do domu. Będziemy trenować i koncentrować się na następnych spotkaniach w fazie play-off – podsumował kapitan Resovii, Olieg Achrem.

Jastrzębianie tym samym zrewanżowali się ekipie z Rzeszowa za zeszłoroczną porażkę w półfinale krajowego pucharu. W jutrzejszym finale zmierzą się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. – Jesteśmy bardzo zadowoleni, ale tak naprawdę nic jeszcze nie zrobiliśmy – ocenił Michał Łasko. Mam nadzieję, że spotkamy zespół z Rzeszowa, że obie nasze drużyny zagrają w finale PlusLigi. Jesteśmy bardzo zadowoleni, ponieważ dziś pokazaliśmy bardzo dobrą siatkówkę taktycznie, technicznie i motywacyjne. Mam nadzieję, że jutro będzie tak samo – dodał kapitan Jastrzębskiego Węgla.

Rozczarowany podstawą swojego zespołu był Andrzej Kowal. Rzeszowianie na boisku nie zaprezentowali dobrej siatkówki i zupełnie oddali pole rywalom. Jedynie w drugiej partii próbowali nadążyć za tempem jastrzębian, ale w końcówce zespół ze Śląska im ponownie odjechał. – W każdym elemencie była różnica między nami. Może troszeczkę w zagrywce liczyliśmy na zdecydowanie więcej, niestety zespół z Jastrzębia Zdroju prezentował się bardzo dobrze w tym elemencie. Największą różnicę robił jednak atak, i to z każdej piłki, jaka by nie była – czy to z perfekcyjnego przyjęcia, czy z trudnych piłek. Myślę, że to miało największy wpływ. Druga rzecz to nasza gra, bo oczywiście taktyka jest bardzo ważna, ale w pierwszej kolejności decyduje boisko i w tym meczu w ogóle nie zdaliśmy tego egzaminu. Zagraliśmy chyba najsłabsze spotkanie w tym sezonie i przede wszystkim chyba mentalnie siedliśmy. Teraz pozostaje nam walka o mistrzostwo Polski i na tym się teraz skupiamy – powiedział na pomeczowej konferencji Andrzej Kowal.



Drużyna Jastrzębskiego Węgla zagrała jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie, ponadto po raz drugi wyeliminowała mistrzów Polski z ważnych rozgrywek. Wcześniej Resovia okazała się gorsza w Lidze Mistrzów. Lorenzo Bernardi był bardzo zadowolony z postawy swojej drużyny. – Zagraliśmy jeden z tych „super meczów”. Nie tylko decydowały liczby w ataku, ale również zagrywce. Popełnialiśmy w niej mało błędów. Mogę tylko powiedzieć, że jestem dumny z moich zawodników, rozpoczęli to spotkanie tak jak ich prosiłem agresywnie, na wysokiej koncentracji. Dobrze wiem, że tak trzeba grać przeciwko drużynie z wielkimi nazwiskami w składzie, w tym sezonie gramy dobrze. To prawda, że by zagrać w finale, musisz wygrać ćwierćfinały, półfinały, ale prawdą jest też, że obecnie nie wygraliśmy jeszcze nic, więc teraz musimy myśleć już tylko o jutrze. Musimy zachować jak najwięcej energii, odpocząć i postarać się mieć taką samą skuteczność jak w półfinale – podkreślił trener jastrzębian.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved