Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > europejskie puchary > LM: VakifBank Stambuł lepszy w bratobójczym pojedynku

LM: VakifBank Stambuł lepszy w bratobójczym pojedynku

fot. CEV

W pierwszym spotkaniu półfinałowym Ligi Mistrzyń spotkały się dwa zespoły ze Stambułu. Obie drużyny znają się bardzo dobrze. Tym razem lepsze okazały się siatkarki broniące barw VakifBanku, które wygrały 3:1 z Eczacibasi. Turczynki czekają na jutrzejsze rywalki.

Początek spotkania był dość nerwowy po obu stronach siatki. Udane zagrania przeplatane były błędami. Wprawdzie trudna zagrywka Christiane Fürst pozwoliła VakifBankowi odskoczyć od rywalek na dwa oczka (5:3), ale chwilę później mistrzowi Turcji przytrafił się błąd, który spowodował, że wynik ponownie zaczął oscylować wokół remisu. W tym fragmencie spotkania mniej skuteczna była Neslihan Demir, ale świetnie w ataku spisywała się Esra Gümüs, a jej koleżanki broniły sporo ataków rywalek, w efekcie czego przed drugą przerwą techniczną to podopieczne Lorenzo Micelliego wyszły na dwupunktowe prowadzenie (16:14). Problemy z dokładnym przyjęciem obrończyń mistrzowskiego tytułu przekładały się na ich nieskuteczność w ataku. Wykorzystała to Senna Usić, po zbiciu której Eczacibasi uciekło przeciwniczkom na trzy oczka (18:15). Do walki faworytki poderwała Carolina Costagrande. Jednak chwilę później w przyjęciu pomyliła się Gozde Sonsirma, a kontrę skończyła Esra Gümüs, przez co dość niespodziewanie Eczacibasi przybliżało się do sukcesu w premierowej odsłonie (22:18). W końcówce w szeregach wicemistrzyń Turcji zafunkcjonował blok, a dzięki niemu wygrały 25:19.

W drugiej odsłonie podopieczne trenera Micelliego próbowały pójść za ciosem. Już na jej początku, po zbiciu przechodzącej piłki przez Usić, objęły prowadzenie 4:1. Ale VakifBank nie zamierzał tanio sprzedawać skóry, a jego udane kontry sprawiły, że błyskawicznie doprowadził do remisu. Jednak walka cios za cios nie trwała zbyt długo, bowiem po kiwce Gümüs na pierwszej przerwie technicznej Eczacibasi prowadziło 8:5. Ale i jemu przytrafił się moment słabości, po którym drużyna prowadzona przez trenera Guidettiego wróciła do gry. W dodatku asem serwisowym popisała się Cagla Akin, a w ataku pomyliła się Usić, przez co szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na stronę triumfatora poprzedniej edycji Ligi Mistrzyń (13:10). W kolejnych minutach Neslihan Demir i jej koleżanki popełniały sporo błędów w polu serwisowym, co pozwalało ich rywalkom kontrolować boiskowe wydarzenia. Po drugiej przerwie technicznej w zespole trenera Micelliego pojawiły się problemy z dokładnym przyjęciem zagrywek przeciwnika, ale błąd w ataku Sonsirmy dał jeszcze nadzieję wicemistrzowi Turcji na odrobienie strat (17:19). W decydujących momentach po stronie VakifBanku przebudziła się Jovana Brakocević, za to po drugiej stronie siatki zupełnie niewidoczna była Demir, czego konsekwencją był triumf faworytek w drugiej części spotkania (25:19).

Pierwsze minuty trzeciej partii należały do drużyny prowadzonej przez trenera Guidettiego, ale jej rywalki szybko wróciły do gry. Najpierw na bloku zatrzymana została Fürst, a po kontrze Gümüs to Eczacibasi prowadziło 6:4. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu, a niewielka przewaga była raz po jednej, raz po drugiej stronie. Z biegiem czasu inicjatywę na boisku zaczęły przejmować faworytki, które po zbiciu Brakocević wygrywały już 13:9. Ale dwa ataki w aut tej samej zawodniczki i as serwisowy Heleny Havelkovej sprawiły, że na świetlnej tablicy pojawił się remis (14:14). W kolejnych minutach oba zespoły walczyły cios za cios. Dopiero kiedy w ataku pomyliła się Brakocević, a kontrę skończyła Demir, wydawało się, że szala zwycięstwa przechyla się na stronę wicemistrza Turcji (22:19). Ale wówczas piąty bieg wrzucił VakifBank. Świetnie prezentowała się wprowadzona w końcówce Polen Uslupehlivan, a swoje trzy grosze do wyniku dorzuciła także Costagrande, w efekcie czego ekipa trenera Guidettiego zwyciężyła w trzecim secie 25:22.



Początek czwartej odsłony był wyrównany, ale jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną na blok nadziała się Demir, a nie do zatrzymania w ataku była Uslupehlivan, przez co podopieczne trenera Guidettiego zaczęły przejmować inicjatywę na boisku (5:3). W dodatku chwilę później łatwy punkt zdobyła Fürst, a dystans pomiędzy obiema drużynami zaczął się powiększać. Wydawało się, że drużyna trenera Micelliego wróci jeszcze do gry, ale błędy Gümüs i Demir powodowały, że wciąż musiała ona gonić przeciwniczki (12:9). W kolejnych minutach wciąż dobrze spisywała się Uslupehlivan, a w ataku uzupełniała ją Costagrande, przez co Eczacibasi nie mogło zbliżyć się do rywalek. W dodatku obrończynie mistrzowskiego tytułu dobrze prezentowały się w bloku, a z ich rywalek z każdą kolejną akcją uchodziło powietrze. Do walki wicemistrzynie Turcji próbowała poderwać jeszcze Maja Poljak, ale na niewiele się to zdało. W końcówce nawet ich liderka myliła się w ataku, a pewna i skuteczna postawa VakifBanku pozwoliła mu triumfować 25:17, a dzięki temu jutro powalczy o kolejny sukces w Lidze Mistrzyń.

VakifBank Stambuł (TUR) – Eczacibasi VitrA Stambuł (TUR) 3:1
(19:25, 25:19, 25:22, 25:17)

Składy zespołów:
VakifBank: Sonsirma (14), Brakocević (8), Toksoy (4), Fürst (16), Aydemir (1), Costagrande (17), Karadayi (libero) oraz Gürkaynak, Önal, Akin (1) i Uslupehlivan (11)
Eczacibasi: UsiĆ (7), Picussa (5), Karakoyun, Gümüs (22), Demir (17), Poljak (9), Kuzubasioglu (libero) oraz Cansu, Hanke, Ercan i Havelkova (4)

Zobacz również:
Wyniki Final Four Ligi Mistrzyń

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
europejskie puchary

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-03-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved